...
         aktualności          sakramenty          o parafii          linki          kontakt         

«Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój,
albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.»
- z Ewangelii na 1 listopada (Mt 5,9)


SERDECZNIE WITAMY NA STRONIE INTERNETOWEJ PARAFII MROKÓW!
ZAPLANUJ SWÓJ CZAS NA MODLITWĘ! - PONIŻEJ ZNAJDZIESZ KOLEJNO:

1 - PRAKTYCZNY KALENDARZ PARAFII MROKÓW, A W NIM:
WYDARZENIA, GODZINY NABOŻEŃSTW, INTENCJE MSZALNE, WOLNE TERMINY MSZY ŚWIĘTYCH
*Aby poznać szczegóły, wystarczy kliknąć opis pod datą danego wydarzenia*
2 - BIEŻĄCE OGŁOSZENIA Z ŻYCIA NASZEJ PARAFII
3 - EWANGELIA NIEDZIELNA do medytacji i słowo o Patronie tygodnia
4 - WAŻNE WYDARZENIA Z ŻYCIA KOŚCIOŁA - wybór artykułów do lektury

ZACHĘCAMY DO REGULARNYCH ODWIEDZIN NASZEJ STRONY i ZAANGAŻOWANIA W ŻYCIE PARAFII!


*KALENDARZ PARAFII MROKÓW*
Stan na 27/10/2020 r.




WSPOMNIENIA LITURGICZNE i LITURGIA SŁOWA NA KAŻDY DZIEŃ:
http://niezbednik.niedziela.pl/liturgia


OGŁOSZENIA PARAFIALNE na NIEDZIELĘ
w UROCZYSTOŚĆ WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH (1/11)


Nasz cmentarz parafialny w Mrokowie,
podobnie, jak i wszystkie cmentarze w Polsce, jest zamknięty
w Uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny.
Zachęcamy parafian do modlitwy za Zmarłych
w naszej świątyni i w Waszych domach.
*Wieczny odpoczynek racz Im dać, Panie!

*
1 i 2 LISTOPADA W NASZEJ PARAFII

1 LISTOPADA,
Uroczystość Wszystkich Świętych
*EWANGELIA - pod ogłoszeniami.
(1) Zapraszamy na Eucharystię o 8, 10, 12 i 17.
O godz. 10.oo MSZA Z CZYTANIEM WYPOMINKÓW ZA ZMARŁYCH
*Nie będzie tradycyjnej procesji i modlitwy na cmentarzu.
(2) Po Sumie o 12.oo krótkie nabożeństwo adoracyjne
z racji I niedzieli miesiąca i Litania za Zmarłych.
(3) Msza Wspólnoty Wietnamskiej o 15.oo.
(4) Zachęcamy do lektury prasy katolickiej.
(5) Przypominamy, że decyzją papieską
Odpust na zwykłych warunkach,
oraz za pobożne nawiedzenie cmentarza,
który ofiarujemy tylko za Zmarłych,
można w tym roku uzyskać przez cały listopad. Unikajmy tłoku.

*
2 LISTOPADA, w poniedziałek,
Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych
Będą 2 msze święte o 10.oo i 18.oo
oraz WYPOMINKI i modlitwa ZA ZMARŁYCH o 17.30.

*
Prosimy Was o codzienną modlitwę Zdrowaś Maryjo o zdrowie
dla wszystkich naszych parafian, za chorych i ich opiekunów.
W tym trudnym czasie bądźmy
dla siebie wyrozumiali i pełni dobroci!

*
PO PIERWSZE BEZPIECZEŃSTWO!
(1) W NASZYM KOŚCIELE ZAWSZE NOSIMY MASECZKI
Pamiętajmy też o zachowaniu dystansu i dezynfekcji rąk.
(2) Przyjmujący Komunię Świętą na rękę PODCHODZĄ PIERWSI,
zdejmujemy maseczki tylko na czas Komunii Świętej.
(3) Jeśli czujesz się źle, lub masz wątpliwości,
co do swojego stanu zdrowia, prosimy - zostań w domu!

*
KANCELARIA PARAFIALNA
Ks. Proboszcz przyjmuje
w poniedziałki, środy i piątki
w godz. 16.00 - 17.45
Tel. do ks. Proboszcza: +48 22 756 16 48

*
W TYM TYGODNIU W LITURGII:

Od 3 listopada we wtorki i czwartki
będą tylko msze poranne o 8.oo.

*
3 listopada, we wtorek,
wspomnienie św. Marcina de Porres, zakonnika

*
4 listopada, w środę,
św. Karola Boromeusza, biskupa, opiekuna chorych
*Więcej o Patronie tygodnia - pod ogłoszeniami.
Na mszy o 18.oo
NOWENNA DO MATKI BOŻEJ NIEUSTAJĄCEJ POMOCY

*
I CZWARTEK MIESIĄCA /5.11/
- to dzień modlitwy o nowe powołania
i za już powołanych do służby w Kościele, msza o 8.oo

*
I PIĄTEK MIESIĄCA /6.11/
COMIESIĘCZNA SPOWIEDŹ od 17.30
MSZA WOTYWNA do SERCA BOŻEGO z Litanią o 18.00

*
I SOBOTA MIESIĄCA /7.11/
MSZA WOTYWNA do SERCA MARYI z Litanią o 18.oo

*
8 LISTOPADA,
Trzydziesta Druga Niedziela zwykła
Msze święte o 8, 10, 12 i 17
SPOTKANIE DLA BIERZMOWANYCH - po mszy wieczornej

*
11 LISTOPADA - ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI
*Tradycyjnie od kilku lat zapraszamy
Was na mszę św. za Ojczyznę o godz. 10.oo.
/Tego dnia nie będzie mszy wieczornej/

*
Uroczystość SAKRAMENTU BIERZMOWANIA
odbędzie się w NIEDZIELĘ 15. LISTOPADA
PRAWDOPODOBNIE W DWÓCH TURACH o 10.oo i 12.oo
podczas jednodniowej WIZYTACJI KANONICZNEJ
w naszej parafii.

*
*POZOSTAŁE OGŁOSZENIA*

*NOWA AKCJA CHARYTATYWNA GMINY LESZNOWOLA*
Pomagamy Mai Kwiatkowskiej, która ma zaledwie
6 miesięcy, ale już teraz musi każdego dnia
walczyć o swoje życie. Dziewczynka cierpi na SMA,
tj. rdzeniowy zanik mięśni. Terapia kosztuje
9 milionów złotych. Od niej zależy życie dziecka.
Liczymy na Waszą pomoc. Jak możecie wesprzeć leczenie Mai?
Strona zbiórki: siepomaga.pl/maja
Przelew tradycyjny:
Fundacja Siepomaga
89 2490 0005 0000 4530 6240 7892
Tytułem:
22347 Maja Kwiatkowska, darowizna

*
CZYTAJ BIBLIĘ NIE TYLKO W TYGODNIU BIBLIJNYM!
W TYM TYGODNIU nowy rozdział pt. CHOROBA i ŚMIERĆ
Zachęcamy Was do codziennej lektury Pisma Świętego
i naszego cyklu artykułów pod ogłoszeniami
pt. ABC BIBLII: Czytaj Biblię, aby wiedzieć, w co wierzysz!

*
ZACHĘCAMY DO NABYWANIA PRASY KATOLICKIEJ
także w wersji elektronicznej.
Polecamy Waszej uwadze prasę katolicką dostępną
w tańszych wydaniach on-line:
(1) Tygodnik Idziemy: https://eprasa.pl/news/idziemy
(2) Miesięcznik Różaniec:
https://sklep.loretanki.pl/641-rozaniec-2020
(3) Gość Niedzielny:
http://sklep.gosc.pl/kategoria-produktu/
e-book/gn-e-wydanie/

*
„ZRANIENI W KOŚCIELE”
to telefon zaufania 800 280 900
i katolickie środowisko wsparcia
dla osób dotkniętych przemocą seksualną w Kościele
Więcej informacji na www.zranieni.info

*
Oglądaj WIADOMOŚCI Z ŻYCIA KOŚCIOŁA online:
https://www.tvp.info/24536819/program-kosciol-z-bliska

*
MOŻECIE WESPRZEĆ WASZĄ PARAFIĘ PRZEZ INTERNET
Prosimy o zaznaczanie, czy przelewy dotyczą tzw. tacy,
czy jest to ofiara za intencję mszy, remont itd.

NUMER KONTA NASZEJ PARAFII:
B.S. Lesznowola
03 8022 0000 0009 2542 2001 0001

*
Wszystkim Parafianom, Przyjaciołom i Gościom
życzymy błogosławionego tygodnia
za wstawiennictwem naszego Patrona:

*ŚWIĘTY STANISŁAWIE KOSTKO, módl się za nami!


EWANGELIA na Niedzielę (1/11)


Ewangelia (Mt 5, 1-12a)
Błogosławieni ubodzy duchem

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami:

«Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni, którzy płaczą, albowiem oni będą pocieszeni.

Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.

Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.

Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.

Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy mówią kłamliwie wszystko złe na was z mego powodu. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie».


NOWA PIEŚŃ DO NASZEGO PATRONA!
O dobry Boże, błogosław nam!


1. O, dobry Boże, błogosław nam,
przez Stasia Kostki świętości dar,
*
Którym za życia krótkiego dni
był napełniony i służył Ci!

2. Na Stanisława zasługi zważ,
On czcił Maryję, Jej trzymał straż.
*
Niech dopomaga w dojściu do bram,
gdzie na nasz czeka Maria i Pan!

3. Pragniemy sławić gorliwość Twą,
i uczynkami pomnażać ją.
*
A Ty, mrokowski Patronie nasz,
miłością, zdrowiem, łaskami darz!

4. Naszą parafię w opiece miej,
o Stanisławie, pomagaj jej,
*
By tu w Mrokowie, wśród krętych dróg,
- z Twoją pomocą - królował Bóg! (x2)

*Słowa - organista
*Melodia - Adam Kowalski
*Tekst inspirowany śpiewem do patrona Warszawy,
oraz uzdrowienia z epidemii - błog. Władysława z Gielniowa.


MODLITWA DO NASZEGO PATRONA


Modlitwa do św. Stanisława Kostki

Święty Stanisławie Kostko!

Pomóż mi, abym stawiał sobie wysokie wymagania,
abym przekraczając własne słabości,
rozwijał umysł, wolę i serce na miarę planu,
jaki Bóg ma wobec mnie. Nie chcę życia byle jakiego.

Jestem młody, obudź we mnie tęsknotę za tym,
co piękne i szlachetne. Uproś mi łaskę rozpoznawania
Bożej woli i męstwo życia zgodnego z Ewangelią.

Pragnę być wolny duchem, otwarty na dobro innych
i zdolny do obrony chrześcijańskich wartości
w środowisku, w którym przebywam.

Twoje zawołanie:
Do wyższych rzeczy jestem stworzony,
i dla nich pragnę żyć,
niech będzie i moim zawołaniem. Amen.


1 LISTOPADA
Uroczystość Wszystkich Świętych


W początkach chrześcijaństwa, w obawie przed bałwochwalstwem, nie oddawano czci nikomu ze stworzeń, ani ludziom, ani aniołom. Oddawano cześć jedynie Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu. W Nowym Testamencie zauważamy pochwałę jaką sam Pan Jezus daje św. Janowi Chrzcicielowi, cześć z jaką wyraża się św. Paweł w listach do Rzymian i Hebrajczyków o Abrahamie i Melchizedeku.

Najpierw przedmiotem kultu stała się Najświętsza Maryja Panna, jako Matka Syna Bożego. Zaczęto wznosić kościoły ku Jej czci, Kościół zaczął ustanawiać święta i układał modlitwy oraz pieśni o Matce Bożej. W tym samym czasie zauważamy też kult św. Michała Archanioła. Krwawe prześladowania Kościoła w I w. rozbudziły także kult męczenników. Dzień ich zgonu uważano za dzień ich narodzin dla nieba. Dlatego już od V w. kult prywatny przerodził się w urzędowy, powszechny. 13 maja 608 r. papież Bonifacy IV, rzymską świątynie pogańską, ku czci zwłaszcza nieznanych bóstw (Panteon), poświęcił Matce Bożej i świętym męczennikom. W VIII w. papież Grzegorz III w kościele św. Piotra otworzył kaplicę poświęconą Wszystkim Świętym, nie tylko męczennikom. W Anglii pojawiło się święto Wszystkich Świętych w połowie VIII w. obchodzone 1 listopada. Święto poprzedzone było wigilią, a od XV w. otrzymało także oktawę. Reforma z 1955 r. usunęła wigilię i oktawę. Natomiast papież Jan XI w 935 r. ustanowił osobne święto ku czci Wszystkich Świętych, wyznaczając je na dzień 1 listopada.

Tak więc uroczystość Wszystkich Świętych ma już ponad tysiącletnią tradycję i przypomina nam przede wszystkim tych Świętych Pańskich "z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków" (por. Ap 7, 9), którzy nie mają swoich osobnych wspomnień w roku liturgicznym. W ciągu wieków Kościół ubogacił kult świętych. Stawiał im posągi, malował ich obrazy, budował ku ich czci świątynie (np. kościół Sióstr Benedyktynek pod wezwaniem Wszystkich Świętych w Drohiczynie) i ołtarze, ułożył szereg modlitw i pieśni religijnych ku ich czci, jak też ułożył teksty liturgiczne do Mszy św. i kapłańskich pacierzy - Liturgii Godzin.

Kult Świętych pomnaża cześć Pana Boga. Świętych Pańskich czcimy ze względu na Pana Boga, którego oni "reprezentują". Tak więc nie bezpośrednio, lecz pośrednio przez nich kierujemy kult ku Panu Bogu. Kościół oddaje cześć świętym w różnym stopniu. I tak na pierwszym miejscu stawia Najświętszą Maryję Pannę, następnie świętych: Józefa i Jana Chrzciciela, dalej Apostołów, wśród których Święci Piotr i Paweł mają uprzywilejowane miejsce. Najwięcej jest świętych lokalnych, którzy odbierają szczególną cześć: w zakonie, w narodzie, w państwie czy w diecezji, gdzie się wsławili męczeństwem za wiarę lub niezwykłą cnotą.

Źródło:
https://www.niedziela.pl/artykul/3820/nd/Uroczystosc-Wszystkich-Swietych-i-Dzien


2 LISTOPADA
Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych


Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych Kościół obchodzi 2 listopada i w tradycji polskiej dzień ten jest nazywany Dniem Zadusznym lub inaczej "zaduszkami". To wspomnienie wprowadził opat benedyktynów w Cluny we Francji, św. Odilon (Odylon). On to w 998 r. zarządził modlitwy za dusze wszystkich zmarłych w dniu 2 listopada. Termin ten i sama idea szybko rozprzestrzeniły się we Francji, Anglii, Niemczech, Italii. W XIII w. zwyczaj ten w Kościele rzymskim stał się powszechny.

W XV w. wytworzył się u dominikanów w Wanencji zwyczaj ofiarowania w dniu 2 listopada trzech Mszy św. przez jednego kapłana. Papież Benedykt XIV w 1748 r. rozszerzył ten zwyczaj na całą Hiszpanię. W 1915 r., podczas I wojny światowej, papież Benedykt XV na prośbę opata - prymasa benedyktynów pozwolił kapłanom całego Kościoła odprawić w tym dniu trzy Msze św. Jedną w intencji przyjętej od wiernych, drugą w intencji wszystkich wiernych zmarłych, a trzecią w intencji papieża. Zwyczaj ten nie jest traktowany jako obowiązek.

Kościół w tym dniu wspomina zmarłych pokutujących za grzechy w czyśćcu. Chodzi więc o których nie mogą wejść do nieba, gdyż mają pewne długi do spłacenia Bożej sprawiedliwości. Prawdę o istnieniu czyśćca Kościół ogłosił jako dogmat na soborze w Lyonie w 1274 r. i na XXV sesji Soboru Trydenckiego (1545-1563), w osobnym dekrecie o czyśćcu. Sobór Trydencki orzekł prawdę, że duszom w czyśćcu możemy pomagać. Cała wspólnota Kościoła przychodzi z pomocą duszom czyśćcowym zanosząc w tym dniu prośby przed tron Boży. Aby przyjść z pomocą zmarłym pokutującym w czyśćcu, żyjący mogą w tych dniach uzyskać i ofiarować odpusty zupełne.

Nabożeństwo do dusz czyśćcowych było i jest bardzo żywe. Świadczą o tym uroczyście urządzane pogrzeby, często zamawiane Msze św. w intencji zmarłych, w Kościele rzymskim powszechne są Msze św. gregoriańskie (30 Mszy św. po kolei przez 30 dni). W Polsce istnieje nawet zgromadzenie Sióstr Wspomożycielek Dusz Czyśćcowych, założone przez błogosławionego o. Honorata Koźmińskiego - kapucyna.

Źródło:
https://www.niedziela.pl/artykul/3820/nd/Uroczystosc-Wszystkich-Swietych-i-Dzien


ABC BIBLII (odc. 59)
Czytaj Biblię, aby wiedzieć, w co wierzysz!


CHOROBA i ŚMIERĆ

812. Zdrowie

dla tych, którzy będą wypełniać Boże Prawo. Hebrajczycy pamiętali o złożonej im przez Boga obietnicy, że będą się cieszyć zdrowiem zarówno na pustyni, jak i po wejściu do Ziemi Obiecanej: Jeśli wiernie będziesz słuchał głosu Pana, twego Boga, i będziesz wykonywał to, co jest słuszne w Jego oczach; jeśli będziesz dawał posłuch Jego przykazaniom i strzegł wszystkich Jego praw, to nie ukarzę cię żadną z tych plag, jakie zesłałem na Egipt, bo Ja, Pan, chcę być twym lekarzem" (Wj 15,26).

813. Choroba jako kara za grzechy

Jeśli ktoś nie przestrzegał przykazań, zgodnie z wiarą Żydów powinien się spodziewać choroby. W Księdze Powtórzonego Prawa w rozdziale 28. wyliczono liczne przekleństwa, które spadną na dzieci Izraela, jeśli będą nieposłuszne. W związku z tym Izraelici wychowywali się w przekonaniu, że zdrowie jest nagrodą za posłuszeństwo, a choroba jest karą. Nie chodzili zatem do lekarza. W Starym Testamencie znajdujemy wyjątkowo mało wzmianek o lekarzach. Możliwe, że wszyscy oni byli cudzoziemcami (2Krn 16,12; Hi 13,4; Jr 8,22).

814. Wielu chorych w Izraelu.

W czasach przed okupacją brytyjską, zanim Żydzi zaczęli posługiwać się naukową wiedzą medyczną, wskutek tradycyjnych przekonań Żydów na temat zdrowia i choroby, cała ziemia Izraela roiła się od cierpiących na najróżniejsze choroby. Podróżując po kraju, wszędzie widziało się niewidomych żebraków, kalekich i trędowatych.

815. Nie znali medycyny

Żydzi czasów Nowego Testamentu nie znali zazwyczaj medycyny i w chorobie szukali pomocy nie u najlepiej wykształconych, lecz u najpobożniejszych. Wierzyli, że choroba jest skutkiem grzechu albo samego chorego, albo jego najbliższych krewnych. Spotkawszy niewidomego, uczniowie pytali Jezusa: „Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomym - on czyjego rodzice?" (J 9,2). W Ewangeliach wspomina się o ogromnej liczbie chorych. Wielu z nich przynoszono do Jezusa, aby ich uzdrawiał.

816. Cuda Jezusa, a działanie medyków

Opowiadając, jak Jezus uzdrowił kobietę cierpiącą na krwotok, Ewangelista Marek czyni interesującą uwagę. Stwierdza, że kobieta ta „wiele przecierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała" ( Mk 5,25-26). W Talmudzie Babilońskim jeden z uczonych sugeruje, że w tamtych czasach niektórzy rabini podawali się za lekarzy i przepisywali nieraz przedziwne lekarstwa na tego typu dolegliwości. Jeżeli to nie pomogło, wymyślali kolejne kuracje.

817. Kiedy ktoś umarł,

rozpoczynano zawodzenie,dzięki któremu smutna nowina docierała do sąsiadów. Był to dla krewnych znak rozpoczęcia żałoby. Zawodzenie to jest opisywane jako rozdzierający uszy, ostry i przenikliwy krzyk, po którym następują długie jęki. O krzyku tym wspomina się w Księdze Wyjścia, opisując reakcję na śmierć pierworodnych w Egipcie: „I wstał faraon jeszcze w nocy, a z nim wszyscy jego dworzanie i wszyscy Egipcjanie. I podniósł się wielki krzyk w Egipcie, gdyż nie było domu, w którym nie byłoby umarłego" (12,30).

818. Krewni i przyjaciele zmarłego

kontynuowali lamenty od chwili, gdy zawodzenie dotarło do ich uszu, aż do pogrzebu. Lamentując, bliscy zmarłego powtarzali w kółko słowa wyrażające ich smutek i rozpacz, tak jak Dawid opłakując śmierć Absaloma: „Synu mój, Absalomie! Absalomie, synu mój, synu mój! Kto by dał, bym ja umarł zamiast ciebie? Absalomie, mój synu, mój synu!" (2Sm 19,1).

819. Płaczki

Biblia wspomina również o zawodowych płaczkach, wzywanych w czasie żałoby, by lamentowały nad zmarłymi: „Zawołajcie płaczki, aby przyszły (...). Niech się śpieszą i niech zaśpiewają nad nami pieśń żałobną" (Jr 9,16-17).

820. Żałobnicy nosili często włosienicę

i rozdzierali szaty,by pokazać głębię swego cierpienia (2Sm 3,31). Również w dzisiejszych czasach żałobnicy w Izraelu głośno wyrażają swoją rozpacz i biją się w piersi na znak smutku. Warto przy okazji zaznaczyć, że kapłanom nie wolno było jednak rozdzierać szat nawet po śmierci rodziców.

821. Pogrzeb

następował wkrótce po śmierci, zazwyczaj jeszcze tego samego dnia. Ludzie Bliskiego Wschodu wierzyli, że duch zmarłego przebywa w pobliżu ciała przez trzy dni po śmierci. Żałobnicy byli przekonani, że słyszy on ich lamenty. Dlatego Marta z Betanii byłatak przekonana, że Jezus nie może wskrzesić jej brata, pon nie może wskrzesić jej brata, ponieważ nie żył już od czterech dni (J 11,39)

Źródło:
http://portal.tezeusz.pl/cms/tz/fileadmin/user_upload/Mysza/1001_Rzeczy__kt_re_warto_wiedzie__o_Biblii.pdf


APEL RADY STAŁEJ KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI
W SPRAWIE OCHRONY ŻYCIA I POKOJU SPOŁECZNEGO (28/10)


Dzisiaj, kiedy przez nasz kraj przetacza się fala ulicznych protestów, Papież Franciszek w czasie audiencji ogólnej skierował ważne i znaczące słowa do Polaków. Przypomniał w nich św. Jana Pawła II, który „zawsze wzywał do szczególnej miłości wobec słabych i bezbronnych, i do ochrony każdego życia ludzkiego od poczęcia aż do naturalnej śmierci”. Słowa te wpisują się w nieustanne wołanie Kościoła o ochronę, także prawną, życia każdego człowieka, również nienarodzonego, zgodnie z przykazaniem „Nie zabijaj”.

Z wielkim bólem obserwujemy eskalację napięcia społecznego i agresji. Niepokojem napawają również wulgarny język, którym posługuje się część protestujących, niszczenie mienia społecznego, przypadki dewastacji kościołów, profanacji miejsc świętych czy uniemożliwianie sprawowania w nich liturgii. Wzywamy wszystkich do podjęcia rzeczowego dialogu społecznego, do wyrażania poglądów bez użycia przemocy i do poszanowania godności każdego człowieka. Polityków i wszystkich uczestników debaty społecznej prosimy, w tym dramatycznym czasie, o dogłębne analizowanie przyczyn zaistniałej sytuacji i szukanie dróg wyjścia w duchu prawdy i dobra wspólnego, bez instrumentalizowania spraw wiary i Kościoła.

Dziękujemy duszpasterzom i wszystkim wiernym świeckim, którzy odważnie stają w obronie swoich kościołów. Nikt nie potrafi lepiej obronić Kościoła i obiektów sakralnych niż wspólnota wierzących. Dziękujemy także służbom porządkowym. Kościół chce pozostać otwarty dla wszystkich ludzi, niezależnie od ich przynależności w życiu społecznym i politycznym.

Przeżywamy jednocześnie bardzo trudny czas obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa. To ogromne wyzwanie dla nas wszystkich. W imię troski o bezpieczeństwo i zdrowie niezmiennie apelujemy o solidarność i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa sanitarnego. Wyrażamy wdzięczność wszystkim służbom medycznym za ich pracę i heroiczne poświęcenie.

Prosimy również wszystkich wierzących o post, jałmużnę i modlitwę o pokój społeczny, w intencji ochrony życia, zakończenia trwającego kryzysu, a także o ustanie rozwijającej się pandemii. Przekazujemy tekst modlitwy przygotowanej na ten czas.

Wszystkim rodakom z serca błogosławimy. Członkowie Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski

Źródło:
https://www.tvp.info/50541833/biskupi-o-dewastacjach-kosciolow-i-manifestacjach-apel-rady-stalej-kep


Kościół nie jest od ustanawiania prawa
Prymas Polski o bieżących protestach (31/10)


Nie konsultowano ze mną decyzji o zamknięciu cmentarzy w dniu Wszystkich Świętych i w Zaduszki - powiedział w sobotę na antenie radia RMF FM prymas Polski abp Wojciech Polak.

"Ze mną premier nie konsultował. Natomiast nie miałem też żadnych innych informacji, czy konsultował pan premier tę decyzję z sekretariatem Episkopatu, czy z przewodniczącym Konferencji (Episkopatu Polski - PAP). Tego nie wiem" - powiedział Polak pytany, czy decyzja o zamknięciu cmentarzy była z nim konsultowana.

"Myślę, że wszyscy w jakiś sposób, patrząc na te zastraszająco rosnące liczby zachorowań, żeśmy się tego też spodziewali. Jest to bardzo bolesne na pewno dla wielu ludzi, jest to trudne do przyjęcia. (...) Myślę, że jest to uzasadnione, żebyśmy przede wszystkim się ze sobą w jakichś wielkich masach ludzkich nie stykali" - dodał.

Zapytany, czy Kościół zaakceptowałby rozwiązanie zaproponowane przez prezydenta w sprawie aborcji w przedstawionej przez niego w piątek propozycji nowelizacji ustawy powiedział, że Kościół nie jest od ustanawiania prawa.

Podkreślił jednocześnie, że Kościół nie zmieni swojego zdania odnośnie aborcji.

"Kościół nie zmieni swojego zdania. Mówiliśmy o tym wielokrotnie. (...) Dla Kościoła podstawową zasadą, którą powtarzamy, jest, że zabicie ludzkiego niewinnego życia, od poczęcia aż do naturalnej śmierci, jest zawsze wielkim nieporządkiem moralnym" - dodał prymas.

Prymas, odnosząc się do wypowiedzi wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, który wezwał członków PiS do obrony kościołów w Polsce, powiedział, że żadne instrumentalizowanie spraw wiary i kościoła nic dobrego nie przyniesie.

"To jest stanowisko Kościoła, bardzo jasno i zdecydowanie wyrażone wobec wszelkich zakus czy pokus, które by mogły w tym kierunku zmierzać" - podkreślił.

Źródło:
https://deon.pl/kosciol/prymas-polski-nie-konsultowano-ze-mna-zamkniecia-cmentarzy,1040857


Św. Karol Boromeusz - biskup w służbie chorych
PATRON TYGODNIA - w Liturgii 4. listopada


Św. Karol ze szlacheckiej rodziny Boromeuszów urodził się w roku 1538 we Włoszech. Studiował w Mediolanie, a potem w Pawii, gdzie uzyskał doktorat z prawa cywilnego i kanonicznego w roku 1559.

Jego wuj, kardynał de Medici, wybrany w tym samym roku na papieża (Pius IV), mianował go kardynałem, a wkrótce potem arcybiskupem Mediolanu, mimo iż św. Karol nie był jeszcze księdzem. Święcenia kapłańskie i sakrę biskupią przyjął dopiero w roku 1563.

Pozostał w Rzymie i zaczął pilnie pracować dla dobra Kościoła: założył Akademię Watykańską, jako papieski sekretarz stanu doprowadził do wznowienia Soboru Trydenckiego i do pomyślnego jego ukończenia w roku 1563.

Założył w Mediolanie pierwsze na świecie seminarium duchowe, odprawił pięć synodów prowincjonalnych i jedenaście diecezjalnych. Wizytował klasztory i parafie.

Św. Karol posiadał bardzo szczególne cechy charakteru, którymi kierował się w życiu: siłą ducha i woli, jasny pogląd na rzeczywistość i niezłomną wolę. Posiadał jeszcze jedną ważną cechę – pokorę – wypracował ją z wielkim trudem pracy wewnętrznej. Podczas całego swojego życia i pracy pasterskiej św. Karol usiłował zjednoczyć sobie dwie cechy – moc i łagodność.

Podczas wielkiej zarazy w Mediolanie w roku 1576 sam nawiedzał chorych, zaopatrywał umierających, przewodniczył ulicznym procesjom pokutnym, boso, z powrozem na szyi i krzyżem w ręku. Był surowy dla siebie, oddany całkowicie wyczerpującej pracy duszpasterskiej. Majątek osobisty rozdał ubogim.

Umarł w Mediolanie 3 listopada 1584 roku roku, gdy opiekował się ofiarami wielkiej zarazy. Kanonizowany w roku 1610 przez Papieża Pawła V.

Źródło:
https://boromeuszki.pl/kim-jestesmy/nasi-patronowie/sw-karol-boromeusz/


Sprawdzianem naszej świętości
jest miłość bliźniego!
Papiez Franciszek na Anioł Pański (25/10)


„Podwójne przykazanie miłości podsumowuje całe prawo Boże. Od jego realizacji zależy nasze zbawienie” – te słowa Papież skierował w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański. Franciszek odniósł się do dzisiejszej Ewangelii (por. Mt 22, 34-40), która przedstawia uczonego w Prawie pytającego Jezusa o największe przykazanie. On ukazuje nierozdzielność przykazania miłości Boga całym sobą oraz miłości bliźniego jak siebie samego.

Ojciec Święty zwrócił uwagę, że rozmówca próbował Jezusa wciągnąć w spór na temat hierarchii przepisów. On natomiast wskazał na dwie zasady fundamentalne dla ludzi wierzących wszystkich czasów.

„Po pierwsze, życie moralne i religijne nie może ograniczać się do lękliwego i wymuszonego posłuszeństwa. Ale są ludzie, którzy starają się spełniać przykazania właśnie w taki sposób, a Jezus daje nam do zrozumienia, że nasze postępowanie nie może bazować na takiej formie strachliwej dyscypliny, ale jego regułą musi być miłość. Musi ona zmierzać równocześnie i nierozłącznie ku Bogu oraz ku bliźniemu i to jest druga zasada – podkreślił Papież. – Jest to jedna z głównych nowości w nauczaniu Jezusa i uzmysławia nam, że nie jest prawdziwą miłością Boga to, co nie wyraża się w miłowaniu bliźniego; i podobnie nie jest prawdziwą miłością bliźniego to, co nie czerpie z relacji z Bogiem.“

Ojciec Święty stwierdził, że wszystkie przykazania służą realizacji i wyrażaniu podwójnej, niepodzielnej miłości. Miłość do Boga wyraża się przede wszystkim w modlitwie, natomiast miłowanie bliźniego, która nazywa się także miłością braterską, polega na bliskości, słuchaniu, dzieleniu się oraz trosce o innych. To sam Jezus prowadzi nas w Ewangelii do żywego i tryskającego źródła miłości.

„Takim źródłem jest sam Bóg, którego trzeba miłować całkowicie w komunii, której nic i nikt nie może rozerwać. Komunii, będącej darem, o który trzeba się modlić każdego dnia, ale także osobistym działaniem, aby nasze życie nie dało się zniewolić bożkami świata – zaznaczył Papież. – A sprawdzianem naszej drogi nawrócenia i świętości jest zawsze miłość bliźniego. Jeśli mówię «kocham Boga», a nie kocham bliźniego, to nie jest w porządku. Sprawdzianem, że kocham Boga, jest miłość bliźniego. Zamykając serce na brata lub siostrę, jesteśmy dalecy od bycia uczniami, tak jak prosi nas Jezus. Ale Jego Boże miłosierdzie nie pozwala nam się zrażać, wręcz przeciwnie, wzywa nas do rozpoczynania każdego dnia na nowo, by żyć konsekwentnie Ewangelią.“

Źródło:
https://www.vaticannews.va/pl/papiez/news/2020-10/papiez-aniol-panski-25-10.html


NA MODLITWIE NIGDY NIE JESTEŚMY SAMI!
Papież Franciszek na Audiencji środowej (21/10)


„Jezus zawsze modli się ze swoim ludem, zawsze modli się z nami. Nigdy nie modlimy się sami, zawsze modlimy się z Jezusem” – Ojciec Święty mówił o tym na audiencji ogólnej. Po katechezach odnoszących się do modlitwy wielkich przyjaciół Boga w Starym Testamencie, Franciszek podjął dziś temat modlitwy Jezusa.

Papież podkreślił, że na początku swojej publicznej działalności Jezus włączył się w modlitwę pokutną ludzi, którzy przyjmowali chrzest, gdyż uznawali się za grzeszników. Syn Boży stanął na czele wszystkich, którzy mieli świadomość grzechu, mieli poczucie utraty kontaktu z Bogiem, czuli się odrzuceni i niegodni, aby przekroczyć próg świątyni. Jezus stanął po stronie grzeszników, stał się solidarny z nimi. Nie chciał być Bogiem dalekim.

Ojciec Święty zwrócił uwagę, że podczas chrztu Jezusa, głos z nieba ogłosił: „Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie” (Łk 3, 22). Te słowa uświadamiają nam tajemnicę Jezusa, który odwiecznie przebywa z Ojcem; gdy modli się, z mocą przepowiada Dobrą Nowinę, gdy czyni cudowne znaki, jak również w godzinach męki i śmierci na Krzyżu. W dniu Pięćdziesiątnicy, dzięki łasce Ducha Świętego, modlitwa Jezusa stała się modlitwą wszystkich ochrzczonych. On sam wyjednał dla nas ten dar, i zachęca nas, byśmy modlili się tak, jak On się modlił.

Papież – modlitwa Jezusa staje się naszą modlitwą

„Dlatego też, jeśli podczas wieczornej modlitwy poczujemy się znużeni i puści, jeśli wydaje się nam, że życie było zupełnie bezużyteczne, to musimy w wówczas błagać, aby modlitwa Jezusa stała się także naszą. «Ja nie mogę modlić się dzisiaj, nie wiem co robić, nie czuję takiej potrzeby, czuje się niegodny, niegodna… W tym momencie niech Twoja modlitwa Jezu stanie się moją». I powierzmy się Jemu, aby modlił się za nas – podkreślił Papież.

On w tym momencie stoi przed Ojcem i modli się za nas, wstawia się za nami; ukazuje Ojcu nasze rany, w naszym imieniu. Zaufajmy temu, to wielka rzecz. Usłyszymy wówczas, jeśli zaufamy, usłyszymy wówczas głos z nieba, donioślejszy niż głos wydobywający się z naszej nędzy, usłyszymy ten głos szepczący słowa czułości: «Jesteś umiłowany przez Boga, jesteś synem, jesteś radością Ojca niebieskiego».“

Franciszek zwrócił uwagę, że to właśnie dla każdego z nas, rozbrzmiewa echem słowo Ojca: nawet gdybyśmy byli odrzuceni przez wszystkich, gdybyśmy byli grzesznikami najgorszego rodzaju. Jezus nie zstąpił do wód Jordanu dla siebie samego, ale dla nas wszystkich.

Papież – modlitwa jest dialogiem miłości z Ojcem

„Cały lud Boży przychodził nad Jordan, aby się modlić, aby błagać o przebaczenie, aby przyjąć chrzest pokuty. I jak mówi teolog, przychodzili nad Jordan z ogołoconą duszą oraz z bosymi nogami. Na tym polega pokora. Aby się modlić potrzebna jest pokora – zaznaczył Papież. – On otworzył niebiosa, tak jak Mojżesz otworzył wody Morza Czerwonego, abyśmy wszyscy mogli przejść za Nim. Jezus obdarzył nas darem swojej własnej modlitwy, która jest jego dialogiem miłości z Ojcem. Dał nam ją jako ziarno Trójcy Świętej, które chce zakorzenić się w naszych sercach. Przyjmijmy je! Przyjmijmy ten dar, dar modlitwy. Zawsze z Nim. Nie zbłądzimy. .“

Źródło:
https://www.vaticannews.va/pl/papiez/news/2020-10/papiez-audiencja-28-pazdziernika.html


Papież ogłosił nazwiska
13 nowych kardynałów (25/10)


Papież Franciszek zapowiedział dzisiaj, że 28 listopada, w wigilię pierwszej niedzieli Adwentu odbędzie się konsystosz, podczas którego zostanie ustanowionych 13 nowych kardynałów. Ojciec Święty przedstawił następnie przyszłych purpuratów. Na liście znajdują się m.in. Mario Grech, sekretarz generalny Synodu Biskupów oraz niedawno ogłoszony nowy prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, Marcello Semeraro.

W gronie nowych kardynałów są m.in. arcybiskup Waszyngtonu, Santiago de Chile oraz Kigali w Rwandzie. Kardynałem został także o. Mauro Gambetti, franciszkanin konwentualny, gwardian wspólnoty franciszkańskiej w Asyżu. Grono to uzupełniają hierachowie z Filipin, Brunei oraz Włoch.

Kolegium kardynalskie uzupełnią: znany na całym świecie kapucyn, kaznodzieja Domu Papieskiego, o. Raniero Cantalamessa, emerytowany hierarcha z Meksyku, były nuncjusz apostolski oraz włoski proboszcz parafii Santa Maria del Divino Amore, Enrico Feroci.

Źródło:
https://www.vaticannews.va/pl/papiez/news/2020-10/papiez-po-aniele-panskim-25-10.html


Ojciec Cantalamessa:
mój kardynalat to uznanie dla Słowa Bożego (29/10)


86-letni kapucyn znalazł się gronie 13 osób, które Franciszek wyniesie do godności kardynalskiej podczas konsystorza 28 listopada. Przez wiele lat przybliżał Ewangelię Włochom w programie telewizyjnym „Motywy nadziei”. Aktywnie zaangażowany jest w Ruch Charyzmatyczny i dialog ekumeniczny. Obecnie mieszka w pustelni niedaleko Rzymu, gdzie jako kapłan służy niewielkiej wspólnocie sióstr klauzurowych.

„Ten kardynalat to nie jest wyraz uznania dla mnie, ale dla Słowa Bożego” – mówi ojciec Cantalamessa w rozmowie z Radiem Watykańskim.

„Papież Franciszek wnosi swój styl we wszystkie rzeczy, także w nominacje. Święty Franciszek jest w tym mocno obecny, widać to po ostatniej encyklice. Nie chciałbym jednak nadawać zbytniej wagi temu, że wśród nowych kardynałów jest teraz kilku franciszkanów, wcześniej byli przecież jezuici – mówi papieskiej rozgłośni kardynał-nominat.

Myślę, że będę nadal kontynuował moją misję głoszenia Słowa i mam nadzieję, że pandemia pozwoli na to, bym mógł to zrobić dla Ojca Świętego w nadchodzącym Adwencie. Po mojej nominacji otrzymałem wiele gratulacji także od chrześcijan innych wyznań. Cieszyłem się, bo od zawsze jestem zaangażowany w budowanie jedności i dialogu. Te życzenia to również docenienie wielkiego zaangażowania Papieża Franciszka w budowanie mostów.“

Źródło:
https://www.vaticannews.va/pl/kosciol/news/2020-10/ojciec-cantalamessa-o-niminacji-kardynalskiej.html


Kościół w Polsce żegna ks. biskupa Zawitkowskiego
i profesora Półtawskiego (30/10)


Kościół w Polsce żegna bp. Józefa Zawitkowskiego i prof. Andrzeja Półtawskiego. Biskup pomocniczy senior diecezji łowickiej zmarł wczoraj po długiej chorobie. Miał 81 lat. Natomiast prof. Andrzej Półtawski to jeden z bliskich przyjaciół św. Jana Pawła II. Zmarł w Krakowie w wieku 97 lat. Na razie nie wiadomo kiedy odbędą się uroczystości pogrzebowe.

Urodzony w 1938 roku Józef Zawitkowski był kapłanem od roku 1962. W 1990 został mianowany biskupem pomocniczym w archidiecezji warszawskiej. Dwa lata później został biskupem pomocniczym pierwszego biskupa łowickiego Alojzego Orszulika. Nazywany był „złotoustym biskupem”, ze względu na bardzo charakterystyczny styl głoszenia kazań i homilii, w których często bezpośrednio zwracał się do słuchaczy, chętnie cytując narodowych wieszczów i poetów. Szerokiemu gronu czytelników znany był pod pseudonimem „ksiądz Tymoteusz”. Za swoją twórczość literacką został m.in. laureatem Ogólnopolskiej Nagrody Literackiej im. Franciszka Karpińskiego.

Zmarły wczoraj w Krakowie prof. Andrzej Półtawski był bliskim współpracownikiem św. Jana Pawła II. Urodził się w 1923 roku w Warszawie; brał udział w Powstaniu Warszawskim. Był wybitnym filozofem, etykiem, antropologiem, specjalistą w zakresie antropologii filozoficznej, fenomenologii, filozofii chrześcijańskiej, personalizmu i teorii poznania. Przez szereg lat był współpracownikiem metropolity krakowskiego, abp Karola Wojtyły i św. Jana Pawła II. Wraz z małżonką Wandą Półtawską był członkiem Papieskiej Rady ds. Rodziny.

Źródło:
https://www.vaticannews.va/pl/kosciol/news/2020-10/kosciol-w-polsce-zegna-zmarlych.html


CO WARTO WIEDZIEĆ O HISTORII RÓŻAŃCA?


W kilku objawieniach sama Matka Boża wskazała modlitwę różańcową jako najbardziej potrzebną ludzkości. Fragment książki G. Amortha "Mój różaniec" publikujemy za zgodą wydawnictwa Espirit.

Wszystko zaczęło się w klasztorach. Tu od niepamiętnych czasów odmawiano sto pięćdziesiąt psalmów Dawidowych. Mnichom, a także ludowi, który nawiedzał klasztory, trudno było nauczyć się na pamięć każdego z nich. W związku z tym około r. 850 pewien mnich o irlandzkich korzeniach zaproponował, aby odmawiano zamiast nich sto pięćdziesiąt razy Ojcze nasz. I tak się stało. Wierni i mnisi skorzystali z rady irlandzkiego duchownego i zaczęli odliczać powtórzenia Modlitwy Pańskiej na różne sposoby. Niektórzy posługiwali się stu pięćdziesięcioma kamykami, niektórzy sznurkami, a jeszcze inni węzłami.

Z biegiem lat z węzłów i kamyków powstał różaniec. W XIII wieku mnisi cysterscy opracowali nową formę modlitwy, którą nazwali właśnie różańcem. Dlaczego? Po prostu porównywali ją do bukietu mistycznych róż ofiarowanych Maryi. Następnie św. Dominik rozpowszechnił różaniec, ogłaszając w 1214 r., że nabożeństwo różańcowe jest pomocne w walce chrześcijan z herezjami.

Tajemnice różańcowe w takiej postaci, w jakiej znamy je dzisiaj, jeszcze się wtedy nie ukształtowały. Nastąpiło to dopiero w XIII wieku. Różni teologowie od dawna uważali, że sto pięćdziesiąt psalmów to ukryte proroctwa o życiu Jezusa. W oparciu o studia nad psalmami opracowano psałterze naszego Pana, Jezusa Chrystusa, a tak-że hymny na cześć Maryi. Powstały cztery róże psałterze: sto pięćdziesiąt razy Ojcze nasz, sto pięćdziesiąt razy Pozdrowienie anielskie, sto pięćdziesiąt razy Chwała Jezusowi, sto pięćdziesiąt razy Chwała Maryi.

Około r. 1350 ukształtowało się Zdrowaś Mario w takiej postaci, w jakiej znamy je dzisiaj. Stało się to dzięki zakonowi kartuzów, który połączył pozdrowienie archanioła Gabriela z pozdrowieniem św. Elżbiety oraz dodał „teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen”.

W XIV wieku cystersi, zwłaszcza we francuskim regionie Trčves, wprowadzili dodatkowe fragmenty wypowiadane po imieniu Jezus, aby objąć w tej modlitwie całe życie Chrystusa.

Około połowy XIV wieku Enrico Kalkar, kartuz z Kolonii, wprowadził Ojcze nasz przed każdą dziesiątką Zdrowaś Mario. Ten sposób odmawiania różańca szybko rozpowszechnił się w całej Europie.

Również w kartuzji w Trewirze na początku XV wieku Dominik Helion (zwany także Dominikiem z Prus lub Dominikiem z Trewiru) opracował różaniec, do którego dodał pięćdziesiąt ułożonych przez siebie formuł odnoszących się do wydarzeń związanych z życiem Jezusa Chrystusa. Formuły dodawał po każdym odmawianym Zdrowaś Mario, po słowach „błogosławiony owoc żywota twojego, Jezus”.

Podobnie jak w propozycji Enrica Kalkara, wezwania Dominika z Prus były podzielone w grupy po dziesięć, przy czym każdą grupę poprzedzało „Ojcze nasz”.

W latach 1435–1445 Dominik ułożył dla flamandzkich braci kartuzów odmawiających psałterz Maryi sto pięćdziesiąt formuł podzielonych na trzy grupy odwołujące się do ewangelicznych przekazów o dzieciństwie Chrystusa, Jego publicznej działalności i męce oraz zmartwychwstaniu.

W 1470 r. dominikanin Alan de la Roche w porozumieniu z kartuzami, od których nauczył się odmawiać różaniec, stworzył pierwszą konfraternię różańcową, szybko rozpowszechniając ten rodzaj modlitwy. Nazwał nowym różańcem formę obejmującą rozważania wewnątrz każdego Zdrowaś Mario, a starym różańcem – formę bez medytacji, w której odmawia się jedynie Zdrowaś Mario.

Należy również wspomnieć o św. Piotrze z Werony, dominikaninie, który przyczynił się do wielkiej popularyzacji konfraterni maryjnych. Alan de la Roche ograniczył modlitwę różańcową do piętnastu tajemnic podzielonych na radosne, bolesne i chwalebne i – jak już wspomniałem – dopiero Jan Paweł II, wielki apostoł modlitwy różańcowej, w liście apostolskim Rosarium Virginis Mariae wprowadził tajemnice światła streszczające publiczne życie Jezusa.

Dominikanie byli wielkimi głosicielami modlitwy różańcowej na świecie. Stworzyli liczne bractwa różańcowe, wśród których należy wymienić Konfraternię Różańca założoną w 1470 r., Konfraternię Różańca Nieustającego, zwaną także Godziną Czuwania, założoną w 1630 r. przez ojca Tymoteusza Ricciego (inicjatywa polegała na tym, aby odmawiać różaniec przez wszystkie godziny dnia i nocy we wszystkie dni r.) oraz Konfraternię Żywego Różańca założoną w 1826 r. przez Paulinę Jaricot.

Od średniowiecznej formuły różańca odchodzono stopniowo w okresie renesansu. Ostateczną formę różaniec uzyskał w 1521 r. za sprawą dominikanina Alberta de Castella.

Święty Pius V, również dominikanin, był pierwszym papieżem różańcowym. W 1569 r. opisał owoce zebrane przez św. Dominika dzięki tej modlitwie i zachęcał wszystkich chrześcijan, aby ją odmawiali. Leon XIII ze swoimi dwunastoma encyklikami poświęconymi różańcowi był drugim papieżem różańcowym.

Od roku 1478 do dnia dzisiejszego powstało ponad dwieście dokumentów papieskich poświęconych różańcowi.

W kilku objawieniach sama Matka Boża wskazała modlitwę różańcową jako najbardziej potrzebną ludzkości. W czasie objawienia w Lourdes w 1858 r. miała długi sznur różańca na ramieniu. W 1917 r. w Fatimie, podobnie jak w ostatnich latach w Medjugorje, Matka Boża zachęcała, aby odmawiać różaniec codziennie.

Źródło:
https://liturgia.wiara.pl/doc/3458824.Krotka-historia-rozanca


Apel 27 zwykłych księży w/s protestów (29/10)


Księża Boniecki, Dostatni, Oszajca, Szostek. Księża i zakonnicy apelują: „skończyć z używaniem religii do celów politycznych”

Opowiadają się przeciwko upolitycznieniu Kościoła i chcą rozliczenia duchownych z aktów pedofilii. 27 księży i zakonników wystosowało otwarty apel, pod którym podpisali się też duchowni z Lublina.

List duchownych, o którym szeroko pisze portal Więź, jest reakcją na falę protestów po orzeczeniu Trybunały Konstytucyjnego. To też reakcja na wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego, który m.in. wezwał działaczy PiS do obrony kościołów.

Wobec tego wszystkiego „zwykli księża” – bo tak się określili wystosowali apel. Nazwali go „5 x NIE / 5 x TAK.”.

- Jesteśmy na progu nowego czasu! – zaczynają apel: - Piszemy ten list jako księża na co dzień pracujący wśród zwykłych ludzi, starszych i dzieci, studentów, naukowców, twórców, lekarzy, chorych… Nie tworzymy żadnej formalnej struktury – zaznaczają.

W długim liście wyjaśniają, że są przeciwko używaniem religii do celów politycznych. Sprzeciwiają się też wspieraniu „sił szowinistycznych” a także opowiadają się przeciwko dyskryminacji kogokolwiek.

Duchowni popierają za to: solidarnością i opieką nad słabszymi. Opowiadają się także za obroną szczególnie uchodźców.

Apelują także o: „jednoznaczne rozliczenie się z trudną przeszłością duchownych, którzy skrzywdzili powierzone im dzieci i młodzież”

- Polska rewolucja solidarności, kilka dekad temu, miała swoją kulminację nie na ulicach płynących krwią, ale przy stole dialogu. Właśnie siła dialogu, a nie brutalna walka zdecydowała o najważniejszych przemianach społecznych Europy w minionym stuleciu. Teraz też chcemy wspólnie tworzyć nową jakość życia społecznego bez przemocy i agresji. Zapraszamy do dialogu i osobistej, otwartej rozmowy – kończą apel księża i zakonnicy.

Pod listem widnieje 27 nazwisk, ale lista nie jest zamknięta. Dopisać się może każdy duchowny pisząc na adres listksiezy@gmail.com.

Apel zwykłych księży

Chcemy wyrazić nasze stanowisko w kilku sprawach, które budzą gniew i bunt Was, protestujących.

My też mówimy NIE wobec nadużyć polityków i grzechów Kościoła – naszych grzechów.

W imię EWANGELII powinniśmy niezwłocznie:

– skończyć z używaniem religii do celów politycznych i porzucić przekonanie, że rozstrzygnięcia prawne mogą przynieść trwałą zmianę wrażliwości sumień, czego my pragniemy, głosząc Ewangelię,

– przeciwstawić się radykalnie nierównemu traktowaniu kobiet i mężczyzn,

– zaprzestać wspierania sił szowinistycznych i ksenofobicznych zaprzeczających uniwersalizmowi chrześcijaństwa,

– nie dopuszczać do dyskryminowania kogokolwiek z powodu orientacji czy rasy, co ostatnio pojawiało się w wypowiedziach przedstawicieli Kościoła,

– zatrzymać dewastację naszej planety, dopóki jest jeszcze szansa na ocalenie jej dla następnych pokoleń.

Jesteśmy przekonani, że Kościół powinien przede wszystkim realizować pozytywne cele wyznaczone przez JEZUSA.

Mówimy TAK dla ważnych wyzwań naszego czasu, takich jak:

– solidarna opieka nad słabszymi, niepełnosprawnymi, samotnymi – szczególnie ważna w czasie pandemii,

– szczera i realna otwartość na myślących inaczej i dialog z nimi, w miejsce często spotykanej postawy oskarżeń wrogów Kościoła i mentalności oblężonej twierdzy,

– obrona zagrożonych prześladowaniami – szczególnie uchodźców i emigrantów,

– jednoznaczne rozliczenie się z trudną przeszłością duchownych, którzy skrzywdzili powierzone im dzieci i młodzież,

– tworzenie przestrzeni zaufania i nadziei dla zagubionych i poszukujących, co istotne w czasach niepewności i przełomów.

Polska rewolucja solidarności, kilka dekad temu, miała swoją kulminację nie na ulicach płynących krwią, ale przy stole dialogu. Właśnie siła dialogu, a nie brutalna walka zdecydowała o najważniejszych przemianach społecznych Europy w minionym stuleciu. Teraz też chcemy wspólnie tworzyć nową jakość życia społecznego bez przemocy i agresji. Zapraszamy do dialogu i osobistej, otwartej rozmowy. W trudnych czasach kryzysu możemy razem odbudować naszą wspólnotę.

Sygnatariusze Apelu:

Tomasz Biłka OP, o. Maciej Biskup OP, ks. Adam Boniecki MIC,
ks. Jan Czekalski, o. Tomasz Dostatni OP, ks. Jacek Dziel,
o. Stanisław Jaromi OFM Conv., o. Wojciech Jędrzejewski OP,
ks. Maciej K. Kubiak, ks. Arkadiusz Lechowski,
ks. Andrzej Luter, ks. Grzegorz Michalczyk,
o. Marcin Mogielski OP, ks. Krzysztof Niedałtowski,
o. Wacław Oszajca SJ, ks. Andrzej Perzyński,
ks. Andrzej Pęcherzewski, ks. Jacek Prusak SJ,
o. Józef Puciłowski OP, ks. Bartosz Rajewski,
ks. Jacek Siepsiak SJ, ks. Waldemar Sondka,
ks. Sławomir Szczyrba, ks. Andrzej Szostek MIC,
o. Adam Szustak OP, ks. Alfred Wierzbicki
i o. Maciej Zięba OP

ŹRÓDŁO:
https://www.dziennikwschodni.pl/lublin/boniecki-dostatni-oszajca-szostek-ksieza-i-zakonnicy-apeluja-skonczyc-z-uzywaniem-religii-do-celow-politycznych,n,1000277323.html


Ks. Wyżkiewicz: chrześcijanom zagraża
magiczne myślenie, a nie Halloween (31/10)


"Trzeba mieć dystans, rozróżniać magię od kultury czy popkultury. I nie praktykować myślenia magicznego, bo to ono zagraża chrześcijanom, a nie świętowanie Halloween" - twierdzi katecheta i nauczyciel roku 2019.

Dawid Gospodarek: Jak powinien reagować katecheta, kiedy widzi, że w szkole organizowane są wróżby andrzejkowe, w Halloween dzieci przebierają się za demony, a na języku polskim czytają Harry’ego Pottera?

ks. Damian Wyżkiewicz CM: Halloween oznacza po angielsku wigilię Wszystkich Świętych (All Hallows Eve). A „Cukierek albo psikus” wywodzi się od średniowiecznego chrześcijańskiego zwyczaju chodzenia od domu do domu (czasem w przebraniach) i modlitwy za zmarłych w zamian za ciasteczka (tzw. ciastka‑duszki). Ogólnie geneza Halloween nie ma nic wspólnego z kultem demonów. Zostało to tak tylko przedstawione w popkulturze, a wcześniej ukazywano to tak z chęci demonizowania ludowych tradycji.

Gdybyśmy do wszystkiego tak ostro podchodzili, jak wielu katolików do Halloween, to trzeba by stanowczo zakazać Dziadów Mickiewicza, wróżb andrzejkowych albo baśni braci Grimm. Ale nie robimy tego, bo oswoiliśmy się z tymi dziełami literatury i zwyczajami.

Bale Wszystkich Świętych również są super, sam je organizowałem z Domowym Kościołem w Pabianicach. Dzieci potrzebują czegoś pozytywnego, co nie łączy się z lękiem. Organizowaliśmy z katechetami pochód Wszystkich Świętych przez centrum Pabianic. HolyWins, czyli święci wygrywają. To było naprawdę piękne wydarzenie. Na czele szły anioły na szczudłach. Młodzież grała na bębnach i śpiewała Litanię do Wszystkich Świętych w nowej aranżacji. W pochodzie szło około setki dzieci. Jak na Pabianice to naprawdę duża liczba.

Trzeba mieć dystans, rozróżniać magię od kultury czy popkultury. I nie praktykować myślenia magicznego, bo to ono zagraża chrześcijanom, a nie świętowanie Halloween.

Bale Wszystkich Świętych również są super, sam je organizowałem z Domowym Kościołem w Pabianicach. Dzieci potrzebują czegoś pozytywnego, co nie łączy się z lękiem.(...)

czytanie Harry’ego Pottera nie otwiera furtek wpuszczających demony?

To jest dość skrajne podejście, wręcz infantylne. Znam egzorcystów, którzy nie są w stanie ukryć uśmiechu wobec takich teorii. Owszem, człowiek może mieć pierwsze kontakty z okultyzmem przez na przykład wywoływanie duchów, jest to swego rodzaju seans spirytystyczny. Jednak idąc tym tokiem rozumowania, należałoby zabronić lektury wielu książek.

Nawet przecież w Biblii, w Księdze Samuela (1 Sm 28), jest motyw wywoływania ducha...

Albo za niebezpieczne uznamy Stowarzyszenie umarłych poetów, bo, nie daj Boże, twoje dziecko popełni samobójstwo niczym główny bohater. To jest nieporozumienie.

Innym przykładem może być obowiązkowa w liceum lektura Kandyda Woltera. Przecież tam są najbardziej ewidentne argumenty przeciwko Opatrzności Bożej. Sam po przeczytaniu słynnej historii trzęsienia ziemi w Portugalii z XVIII wieku miałem w pewnym momencie wątpliwości co do mojej wiary. Trudno nie zadać pytania: czy Pan Bóg był w tym wszystkim? Leibniz twierdzi, że był, a Wolter – że Go nie było. W Kandydzie można odnaleźć naprawdę poważne argumenty filozoficzno‑teologiczne.

Niektórzy przestrzegają przed naszą nową noblistką.

Czytałem w „Gościu Niedzielnym” artykuł ks. prof. Jerzego Szymika, w którym pisał, że szanuje Nobla dla Olgi Tokarczuk, ale nie może zgodzić się z tym, że w jej literaturze pojawiają się elementy pogańskie. Wynotowałem sobie nawet słowa księdza profesora. Twierdzi on: „jest w tych książkach coś, co każe mi – chrześcijaninowi, księdzu katolickiemu, teologowi – napisać: nie ma zgody. Na co? Na powrót do pogaństwa. Na cofnięcie się do czasów przed‑Chrystusowych, na wymazanie 1053 lat ochrzczonego życia mojej ojczyzny”. Na miłość Boską, o czym my w ogóle mówimy?!

Jest mnóstwo literatury, która nie wiąże się z chrześcijaństwem. Powinniśmy jej zakazać? To jest jakieś piramidalne nieporozumienie.

W pierwszej klasie liceum jedną z moich lektur był Prawiek i inne czasy Tokarczuk. Zawarta w tej książce opowieść w bardzo ciekawy sposób nawiązuje do czasów przedchrześcijańskich. Jest mnóstwo lektur mówiących o tamtym okresie. Nie rozumiem, dlaczego właśnie książki Olgi Tokarczuk budzą u niektórych aż takie kontrowersje i obawy.

W szkole przerabia się przecież mitologię Greków i Rzymian.

Jest mnóstwo literatury, która nie wiąże się z chrześcijaństwem. Powinniśmy jej zakazać? To jest jakieś piramidalne nieporozumienie. Przecież autor ma prawo pisać, o czym tylko chce. Ważne, żeby tworzył dobrą literaturę. Pisarz może czerpać z buddyzmu, judaizmu czy hinduizmu – to jest jego prawo i aż głupio przypominać taką oczywistość.

Nie róbmy z siebie i naszego społeczeństwa głupców! Przecież właśnie na tym polega edukacja, że uczymy się czytać nie tylko ze zrozumieniem, ale także między wierszami. Tak samo katecheta powinien się nauczyć, że są pewne działy literatury, również duchowej, której nie czyta się w sposób dosłowny.

Znając zasady czytania Biblii, powinien to wiedzieć.

No właśnie! Mamy różne metody czytania Pisma Świętego: historyczno‑krytyczną, alegoryczną, lingwistyczną, kulturową. Jeżeli katecheta w interpretacji Pisma Świętego jest do bólu dosłowny, to uczniowie uznają go za jakiegoś fanatyka. To jest śmieszne, karykaturalne i nieprofesjonalne. I powoduje, że lekcje religii postrzegane są jako uczenie o jakichś dziwnych bajkach. Strasznie to szkodzi katechezie, może kompromitować naszą wiarę, a nawet ośmieszać samego Boga.

Źródło:
https://deon.pl/wiara/duchowosc/ks-wyzkiewicz-geneza-halloween-nie-ma-nic-wspolnego-z-kultem-demonow,1030789


LICZNIK ODWIEDZIN
dzięki uprzejmości stat.4u.pl

(KLIKNIJ LOGO)

stat4u