...
         aktualności          sakramenty          o parafii          linki          kontakt         

«Podziwiać należy czyny, a nie słowa.»
Demokryt z Abdery, starożytny filozof



SERDECZNIE WITAMY NA STRONIE INTERNETOWEJ PARAFII MROKÓW!

ZAPLANUJ SWÓJ CZAS NA MODLITWĘ! - PONIŻEJ ZNAJDZIESZ KOLEJNO:

1 - PRAKTYCZNY KALENDARZ PARAFII MROKÓW, A W NIM:
WYDARZENIA, GODZINY NABOŻEŃSTW, INTENCJE MSZALNE, WOLNE TERMINY MSZY ŚWIĘTYCH
*Aby poznać szczegóły, wystarczy kliknąć opis pod datą danego wydarzenia*
2 - BIEŻĄCE OGŁOSZENIA Z ŻYCIA NASZEJ PARAFII
3 - EWANGELIA NIEDZIELNA do medytacji i słowo o Patronie tygodnia
4 - WAŻNE WYDARZENIA Z ŻYCIA KOŚCIOŁA - wybór artykułów do lektury

ZACHĘCAMY DO REGULARNYCH ODWIEDZIN NASZEJ STRONY i ZAANGAŻOWANIA W ŻYCIE PARAFII!


*KALENDARZ PARAFII MROKÓW*
Stan na 19.11.2017r.




WSPOMNIENIA LITURGICZNE i LITURGIA SŁOWA NA KAŻDY DZIEŃ:
http://niezbednik.niedziela.pl/liturgia


OGŁOSZENIA PARAFIALNE na 33. Niedzielę zwykłą (19.11)


W NIEDZIELĘ 19. LISTOPADA:
z inicjatywy Ojca Świętego Franciszka
Kościół obchodził Światowy Dzień Ubogich pod hasłem
Nie miłujmy słowem, ale czynem.
Pomagajmy więc ubogim z sąsiedztwa!
Tekst papieskiego Orędzia na ten dzień znajdziecie poniżej:
https://ekai.pl/dokumenty/oredzie-ojca-swietego
-na-i-swiatowy-dzien-ubogich/

POMAGAMY MĄDRZE POMAGAĆ UBOGIM
W tym momencie jest potrzebna żywność
i ciepłe ubrania. Wesprzyj finansowo
lub materialnie Fundację kapucyńską
dla biednych w Warszawie przy Kapucyńskiej 4.
Szczegóły na stronie:
http://fundacja-kapucynska.org/
wspomoz-nas/wspieraj-nas-materialnie/

PAMIĘTAJMY O MSZY ZA ZMARŁYCH!
Do końca listopada zachęcamy Was do udziału
w codziennej mszy gregoriańskiej za naszych Zmarłych.

W poniedziałek wspomnienie
św. Rafała Kalinowskiego, kapłana

We wtorek Ofiarowanie Najśw. Maryi Panny
Maryja przez całe życie była oddana Bogu
- od momentu, w którym została niepokalanie poczęta,
poprzez swe narodziny, a potem ofiarowanie w świątyni.
Msza o 7 rano.

W środę św. Cecylii, dziewicy i męczennicy,
Patronki muzyki i śpiewu kościelnego.
Nigdy nie zaniedbujmy tej formy modlitwy!
Polecajmy w modlitwach pana Grzesia, kantora
i Piotra, naszego organistę.
Na mszy o 17.00 Nowenna
do Matki Bożej Nieustającej Pomocy.

W piątek świętych męczenników
Andrzeja Dung-Lac, kapłana, i Towarzyszy

W sobotę bł. Marii od Pana Jezusa Dobrego Pasterza,
(Franciszki Siedliskiej), zakonnicy

W NIEDZIELĘ 26. LISTOPADA:
UROCZYSTOŚĆ CHRYSTUSA, KRÓLA WSZECHŚWIATA
(1) po Sumie o 12.00 uroczysta adoracja
z Litanią do Serca Pana Jezusa
i aktem poświęcenia wszystkich ludzi Jezusowi
(2) na Sumie o 12.00 Magda Seweryniak
świętować będzie 20. Urodziny. Serdecznie gratulujemy!

W NIEDZIELĘ 3. GRUDNIA:
(1) PIERWSZA NIEDZIELA ADWENTU,
(2) rozpoczniemy nowy rok liturgiczny
(3) Taca tego dnia na potrzeby
warszawskiego Seminarium duchownego.
Składamy Bóg zapłać za Wasze wsparcie!

ZAPRASZAMY NA REKOLEKCJE ADWENTOWE
które potrwają 3 dni: 3-5 grudnia
Nauki o tematyce Maryjnej wygłosi
ks. Zdzisław Płuska, sercanin
Msze w niedzielę 3.12 o 8, 10 i 12.
Msze w poniedziałek i wtorek o 10 i 19.
Spowiedź we wtorek pół godziny przed mszami.
Zachęcamy Was do licznego udziału.
Już dziś zaplanujmy ten czas na modlitwę!

Watykan prosi młodych w wieku 16-29 lat
o uzupełnienie ankiety przed Synodem
do dn. 30. listopada b.r. Ankieta w języku
polskim dostępna na stronie: www.synod2018.pl

Papież Franciszek podjął decyzję,
że wyjątkowa posługa w diecezjach
Misjonarza Miłosierdzia będzie nadal kontynuowana.
W naszej archidiecezji taka posługę
pełni ks. prałat Roman Trzciński,
rezydent parafii św. Jakuba
przy pl. Narutowicza w Warszawie.

Zachęcamy do zamawiania intencji mszalnych
i nabywania prasy katolickiej.

Drogim Parafianom i Gościom,
a szczególnie naszym dzieciom i młodzieży,
życzymy nieustannego odkrywania
i pomnażania swoich talentów.


EWANGELIA na 19. LISTOPADA


Ewangelia (Mt 25, 14-30)
Przypowieść o talentach

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść:
«Podobnie jest z królestwem niebieskim jak z pewnym człowiekiem, który mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obieg i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i, rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana.

Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi.

Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: „Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem”. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!”

Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: „Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem”. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny! Byłeś wierny w rzeczach niewielu, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana!”

Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: „Panie, wiedziałem, że jesteś człowiekiem twardym: żniesz tam, gdzie nie posiałeś, i zbierasz tam, gdzie nie rozsypałeś. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność!” Odrzekł mu pan jego: „Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że żnę tam, gdzie nie posiałem, i zbieram tam, gdzie nie rozsypałem. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz – w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”».

KOMENTARZ DO EWANGELII:

KONTEKST • Przypowieść o talentach należy do większej jednostki literackiej poświęconej przyszłym losom Jerozolimy i powtórnemu przyjściu Chrystusa w czasach ostatecznych (Mt 24-25). Ów fragment, o głęboko eschatologicznym przesłaniu, bezpośrednio poprzedza opis męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa (Mt 26-28) i bywa określany jako Mowa eschatologiczna. Jest to piąta z wielkich mów Jezusa w Ewangelii Mateuszowej. Mistrz z Nazaretu przemawia do uczniów zebranych wokół Niego na Górze Oliwnej, wielokrotnie używając przypowieści. Wymienia • znaki, które pojawią się na końcu czasów (Mt 24, 3-25), opisuje samo • przybycie Syna Człowieczego na ziemię (Mt 24, 26-35) oraz • Sąd Ostateczny (Mt 25, 31-46). W tym kontekście zachęca uczniów do czujności i gorliwości w przestrzeganiu Bożych przykazań.

• Historia o sługach obdarowanych talentami wpisuje się w szereg przypowieści, które mają odniesienie eschatologiczne. Zarządzanie otrzymanymi talentami będzie źródłem oceny i zaważy na przyszłych losach sług. Pan weryfikuje ich wierność względem podjętych zobowiązań, nie zaś względem siebie samego. Dlatego na równi postępuje z tym, który przyniósł pięć talentów zysku, oraz z tym, któremu udało się zgromadzić jedynie dwa.

JESZCZE O EWANGELII

• Bóg wyrusza w podróż • Bóg Stwórca stworzył ten świat, a następnie oddał go nam w dzierżawę i ukrywa się, patrząc, jak zarządzamy Jego dobrami. To interpretacja Rdz 1,28 – człowiek stworzony na obraz i podobieństwo Boże jest tylko i aż dzierżawcą na tym świecie.

• Rozrzutność Pana • Mogą dziwić zaufanie i rozrzutność Boga. Przekazuje nam swój majątek w nadziei, że go pomnożymy. Każdemu ze sług dał odpowiednio pięć talentów, trzy talenty i jeden talent. Czy to sprawiedliwe? Jeden talent to ok. 350 kg złota. Zatem każdy ze sług otrzymał ogromny majątek, odpowiednio 1500, 1000, 350 kg złota. Bóg daje każdemu według zdolności (gr. dynamis – siły, predyspozycji, dynamiczności) i zawsze daje ponad miarę.

• Powrót Pana • Po dłuższym czasie (na końcu naszego życia lub na końcu czasów) Pan powraca i rozpoczyna rozliczanie. Z jakim entuzjazmem podchodzi do tych, którzy byli aktywni i twórczy – sługo dobry i wierny. Cieszy się ich sukcesami. Stwierdza, że dał im niewiele – byłeś wierny w małych rzeczach i obiecuje jeszcze większą nagrodę – wejście do radości Pana (lub miasta – u Łukasza). Nie jest ważne to, ile zarobili, ale to, że byli aktywni – pierwszy i drugi sługa otrzymują tę samą pochwałę.

• Dramat • zaczyna się, kiedy zbliża się trzeci ze sług. Najpierw oskarża pana o surowość i niesprawiedliwość, czyżby zazdrościł dwóm towarzyszom? Dlaczego nie ucieszył się z tego, co dostał? Zakopał, czyli pogrzebał skarb, który dostał od Pana. Tłumaczy, że się go bał. Strach przed Bogiem zabija twórcze życie. Biblia zaleca bojaźń Pana (patrz Poemat o dzielnej kobiecie z pierwszego czytania), lecz nie ma ona nic wspólnego ze strachem. Bojaźń Boża to szacunek i miłość do Pana, którego mogę nie rozumieć, ale któremu jestem posłuszny, ponieważ Jego drogi nieskończenie przekraczają moje.

• Niebo jak Wall Street? • Boże życie przypomina trochę inwestycje giełdowe. Każdy z nas otrzymuje talenty. Mogą być nimi konkretne • uzdolnienia fizyczne, ale także • dary Ducha Świętego • i najważniejszy talent wiary i życia Bożego w nas. Bóg nie obdziela nas nimi identycznie. Każdy powinien pomnażać to, co otrzymał, nie oglądając się na innych. Kto pomnaża, otrzymuje coraz więcej. Nie współpracując z łaską, usypiamy w sobie otrzymane dary i sami zamykamy się na przyjęcie następnych. Zamykamy się także na wejście do Królestwa, gdzie – jak na Wall Street – jest miejsce jedynie dla aktywnych i przedsiębiorczych.

Źródło:
https://stacja7.pl/jutro-niedziela/jutro-niedziela-xxxiii-zwykla-a/


WYBRANE WSPOMNIENIE TYGODNIA:
BŁ. FRANCISZKA SIEDLISKA
Matka Maria od Pana Jezusa Dobrego Pasterza,
apostołka godności ogniska rodzinnego (25.11)


Franciszka Siedliska urodziła się 12 listopada 1842 r. w zamożnej rodzinie ziemiańskiej, w Roszkowej Woli koło Rawy Mazowieckiej. Na chrzcie otrzymała imiona Franciszka Józefa. Jej rodzice - Adolf i Cecylia z Morawskich - zadbali o wszechstronne wykształcenie swojej córki: oprócz guwernantek miała także nauczycielki muzyki i tańca. Nie troszczyli się natomiast wcale o sprawy wiary i życia wewnętrznego - byli bowiem obojętni religijnie. Franciszka i jej brat Adam żyli w dostatku i wygodzie, "w domu, gdzie Bóg nie był Panem" - jak sama napisała po latach.

Lata jej dzieciństwa naznaczyła ciężka choroba kręgosłupa. Wyjeżdżała na leczenie do najsłynniejszych miejscowości uzdrowiskowych Austrii, Niemiec, Francji i Szwajcarii. Pomimo tego ciągle odczuwała silne bóle, które w miarę upływu czasu przerodziły się w chorobę chroniczną. Nieśmiała, łagodna, ciągle cierpiąca, już w wieku 8 lat pragnęła wstąpić do klasztoru, jednak sprzeciw ojca, który marzył dla niej o karierze artystycznej, opóźnił tę decyzję.

Do sakramentów I Komunii świętej i bierzmowania przygotowywał ją kapucyn, o. Leander Lendzian. Ten sam kapłan pozostawał jej kierownikiem duchowym od 1854 r. do 1879 r. On rozpoznał jej powołanie i utwierdzał wolę założenia nowej rodziny zakonnej.

Franciszka została zakonnicą w 1870 roku. Najpierw była tercjarką franciszkańską, potem utworzyła i zorganizowała nowe zgromadzenie zakonne Najświętszej Rodziny z Nazaretu - nazaretanki. W 1873 r. przybyła do Rzymu i przedstawiwszy Piusowi IX projekt swego dzieła, otrzymała jego błogosławieństwo. Ponieważ w kraju po kasacie zakonów oficjalna działalność nie była możliwa, pierwszy dom zakonny nowego zgromadzenia powstał w 1875 roku w Rzymie. Założycielka przybrała imię Maria od Pana Jezusa Dobrego Pasterza.

Od tego czasu pochłonięta organizowaniem zgromadzenia, kształtowaniem jego duchowości, wytyczaniem celów i zadań apostolskich - ku zdumieniu wielu osób - odzyskała zdrowie i siły. W pracach organizacyjnych wspomagali ją ojciec jezuita Lanrencot i zmartwychwstaniec ojciec Semenenko, który ułożył pierwszy projekt reguły Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu. W 1881 r. powstał dom zakonny w Krakowie, gdzie siostry otaczały opieką pracujące dziewczęta. Zgromadzenie podjęło pracę w szkołach, sierocińcach, ochronkach, internatach. Służyło moralności i religijnemu odrodzeniu rodziny. Wychodziło też naprzeciw każdej ludzkiej biedzie moralnej i materialnej. Siostry otaczały swą opieką ludzi biednych, chorych, samotnych oraz niepełnosprawnych. Troszczyły się o wychowanie, zwłaszcza o wychowanie religijne, dzieci zaniedbanych. Zajmowały się samotnymi matkami i broniły życia nienarodzonych.

W 1885 roku kierownik Misji Polskiej w Ameryce poprosił Marię, aby zaopiekowała się przebywającymi tam Polakami. Chociaż Zgromadzenie miało wówczas jedynie 22 siostry, Założycielka zabrała połowę z nich na drugi kontynent. Nowe placówki powstały też wkrótce we Francji i Anglii. Siostry pomagały emigrantom w prowadzeniu życia religijnego, zapewniały opiekę chorym w szpitalach, dzieciom w tworzonych przez siebie ochronkach, stały na straży ducha narodowego i ojczystego języka. Obejmowały swą serdeczną troską nie tylko Polonię, ale wszystkich potrzebujących pomocy. Pozostawiła po sobie "Dziennik duchowy".

Matka Maria od Pana Jezusa Dobrego Pasterza zmarła w Rzymie 21.XI.1902 roku. W chwili Jej śmierci Zgromadzenie Sióstr Najśw. Rodziny z Nazaretu liczyło ok. 300 sióstr w 26 domach w Europie i na kontynencie amerykańskim. Nazaretanki pracowały wśród ubogich i opuszczonych prowadząc szkoły, przedszkola, sierocińce, internaty i szpitale.

Ideałem duchowym i charyzmatem Franciszki Siedliskiej, który pozostawiła siostrom była praca nad własnym uświęceniem i zadośćuczynienie za zniewagi wyrządzane Bogu i Kościołowi, realizowane w miłości Boga i bliźniego wszędzie tam, gdzie trzeba Boga ludziom przybliżać.

Święty Jan Paweł II w Rzymie zaliczył Franciszkę Siedliską w poczet Błogosławionych w dniu 23 kwietnia 1989 roku. W 1996 roku bł. Franciszka Siedliska została ogłoszona Patronką Polskiej Misji Katolickiej w Anglii i Walii. Jak powiedział w homilii beatyfikacyjnej jest dzisiaj apostołką godności ogniska rodzinnego.

Źródło:
http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/11-25a.php3
http://www.nazaretanki.krakow.pl/wp/index.php/kim-jestesmy/franciszka-siedliska/


DZIEŃ UBOGICH W WARSZAWIE
Warszawa: bp Markowski i bp Mendoza z Wenezueli
ulepili pierogi dla ubogich (11.18)


Bp Rafał Markowski i bp Carlos Mendoza z targanej kryzysem ekonomicznym Wenezueli wzięli udział w czwartek we wspólnym przygotowaniu pierogów dla osób ubogich korzystających z pomocy jadłodajni Caritas archidiecezji warszawskiej przy ul. Żytniej. Akcję przygotowano w ramach inicjatywy "Tytka charytatywna" przed Światowym Dniem Ubogich, który po raz pierwszy, z inicjatywy papieża Franciszka, obchodzony będzie w niedzielę 19 listopada.

Pracownicy jadłodajni przy aktywnym współudziale bp. Rafała Markowskiego, bp. Carlosa Mendozy i ks. Marcina Iżyckiego ulepili kilkadziesiąt pierogów dla osób ubogich korzystających na co dzień ze wsparcia placówki Caritas przy ul. Żytniej 1A.

Bp Markowski przyznał, że nigdy nie przygotowywał pierogów, ale po krótkich wskazówkach pracownic kuchni rozwałkował ciasto i ulepił kilkanaście sztuk z różnym nadzieniem. Podobną pracę wykonali dyrektor Caritas Polska ks. Marcin Iżycki oraz inni pracownicy kościelnej organizacji charytatywnej.

Gościem akcji był też przebywający w Polsce bp Carlos Mendoza z Wenezueli. - Cieszę się, że mogę być z wami w tym szczególnym dniu, który Kościołowi i całemu światu zaproponował papież Franciszek. Pochodzę z kraju, w który obecnie znajduje się w bardzo trudnej sytuacji ekonomicznej, politycznej i społecznej - poinformował biskup, nawiązując do zapowiedzi jednej z agencji ratingowych, która ogłosiła we wtorek niewypłacalność Wenezueli z powodu trwającej recesji i trzycyfrowej inflacji. (...)

Bp Mendoza podziękował też za zapowiedź pomocy ze strony Caritas Polska w budowie jadłodajni dla ubogich w jednej z wenezuelskich miejscowości.

Bp Rafał Markowski przypomniał, że Światowy Dzień Ubogich, jaki ogłosił papież Franciszek, to "naturalna konsekwencja całego jego pontyfikatu, którego jesteśmy świadkami". - Od samego początku Franciszek wyeksponował ten moment miłosierdzia w nauczaniu Kościoła i w swojej postawie. Pierwsze wystąpienia papieża nie pozostawiły wątpliwości, że widzi on w tym wielką misję Kościoła. I że nadszedł czas, by Kościół w swojej pracy duszpasterskiej bardzo wyraźnie skupił się na pomocy ludziom ubogim - dodał bp Markowski.

Wspólne przygotowanie posiłku w jadłodajni warszawskiej Caritas zorganizowano w ramach akcji "Tytka charytatywna". Inicjatywa polega na wypełnieniu papierowej torby (zwanej w różnych regionach „tytką”, „tutką” czy „siatką”) artykułami pierwszej potrzeby – spożywczymi i chemicznymi – które zostaną następnie rozprowadzone wśród ubogich. Akcję pobłogosławił papież Franciszek.

"Chcemy prosić naszych rodaków, aby taką torbę napełnili różnymi produktami spożywczymi, głównie o dłuższym terminie przydatności, jak makaron, ryż, konserwy mięsne" - dyrektor Caritas Polska ks. Marcin Iżycki.

Puste papierowe torby będzie można pobrać w placówkach Caritas, czy w parafiach, trafią one także do instytucji i firm, które wypełnią je zakupionymi przez siebie produktami i dostarczą do parafialnych Caritas.

Caritas Archidiecezji Poznańskiej, pomysłodawca akcji, chce rozprowadzić wśród pozostałych diecezji 100 tys. toreb. W ub. roku zebrano w ten sposób ponad 1600 ton żywności, które zgromadzono w blisko 120 tys. toreb.

OBLICZA BIEDY W WARSZAWIE
Na mapie miasta

“Bieda w Warszawie schowała się za szklanymi biurowcami” – twierdzi ks. Zbigniew Zembrzuski, dyrektor warszawskiej Caritas. Wielkie kontrasty widoczne są praktycznie w każdej z dzielnic. Śródmieście, Mokotów, Wola, Ursynów i Ochota dynamicznie się rozwijają. Powstają nowe biurowce i osiedla a tuż obok – w Warszawie – żyją ludzie, którzy nie mają dostępu do pełnej elektryczności czy odpowiednich warunków sanitarnych. Niektórzy tak bardzo wstydzą się swojej sytuacji, że z pomocy Kościoła korzystają w sąsiedniej parafii – tak, by nikt o tym nie wiedział.

Kim są ubodzy? Definicje bywają różne. Najważniejsze, by ich zauważyć. To może być dziecko, człowiek w pełni sił albo osoba starsza. “Ubogim jest człowiek, który bez pomocy drugiej osoby nie poradzi sobie, jego codzienna egzystencja jest poważnie zagrożona” – mówi szef warszawskiej Caritas.

Stosunkowo najłatwiej w przestrzeni miejskiej dostrzec bezdomnych. Przebywają na dworcach, w tramwajach, supermarketach. W pobliżu Starówki ustawiają się w kolejce po posiłek do jadłodajni kapucynów albo sióstr kalkutanek na Bródnie.

Według miejskich statystyk z ubiegłego roku w Warszawie żyje ok 2 tys. 700 osób bezdomnych. Organizacje pozarządowe, które im pomagają szacują, że jest ich znacznie więcej. Przynajmniej 5 tysięcy. Ich “domem” są nieogrzewane altanki na działkach, blaszane garaże, czasem namioty lub szałasy w zalesionych częściach miasta. Doraźnie korzystają z noclegowni i schronisk.

“Trudno jest ich policzyć, trudno też wyznaczyć granice ubóstwa podobnie jak też granice samej bezdomności” – zauważa Magda Wolnik z warszawskiej Wspólnoty Sant’Egidio. Młodzi z tej wspólnoty regularnie, kilka razy w tygodniu, w różnych punktach miasta spotykają się z bezdomnymi. Samej tylko Caritas udaje się w ciągu roku wyprowadzić z bezdomności 30 osób

Źródła:
http://niedziela.pl/artykul/32296/Warszawa-bp-Markowski-i-bp-Mendoza-z
https://stacja7.pl/swiatowy-dzien-ubogich/niewidoczni-ubodzy-warszawie/


MSZA ŚWIĘTA JEST NAJWSPANIALSZĄ FORMĄ MODLITWY
Audiencja Generalna Ojca Świętego Franciszka z dn. 15.11.2017


Kontynuujemy cykl katechez o Mszy św. Aby zrozumieć piękno Eucharystii pragnę zacząć od bardzo prostej sprawy: Msza św. jest modlitwą, co więcej jest modlitwą par excellence, najwspanialszą, najbardziej wzniosłą, a zarazem najbardziej „konkretną”. Jest to bowiem spotkanie miłości z Bogiem poprzez Jego Słowo oraz Ciało i Krew Jezusa.

Ale najpierw musimy odpowiedzieć na pewne pytanie. Czym jest naprawdę modlitwa? Jest to przede wszystkim dialog, osobista relacja z Bogiem, a człowiek został stworzony jako byt relacyjny, który znajduje swoje całkowite spełnienie wyłącznie w spotkaniu ze swoim Stwórcą. Droga życia prowadzi do spotkania z Panem.(...)

Chrystus kiedy powołuje swoich uczniów, wzywa ich, aby byli z Nim. To jest zatem największa łaska: móc doświadczyć, że Msza św., Eucharystia to czas uprzywilejowany, by przebywać z Jezusem, a przez Niego z Bogiem i z braćmi.

Modlitwa, jak każdy prawdziwy dialog, jest także umiejętnością przebywania w milczeniu. W dialogu są obecne chwile milczenia. Milczenia razem z Jezusem. Kiedy idziemy na Mszę św., może przychodzimy pięć minut wcześniej, zaczynamy plotkować z osobą, która jest obok mnie. Ale to nie jest chwila na plotki. To czas na milczenie, aby przygotować się na dialog. Chwila skupienia się w naszym sercu, żeby przygotować się na spotkanie z Jezusem. Milczenie jest bardzo ważne. Pewnie pamiętacie, co powiedziałem przed tygodniem: nie idziemy na spektakl! Idziemy na spotkanie z Panem, a milczenie nas przygotowuje i nam towarzyszy. Przebywania w milczeniu razem z Jezusem. Z tajemniczego milczenia Boga wypływa Jego Słowo, które rozbrzmiewa w naszym sercu. Sam Jezus uczy nas, jak naprawdę można „przebywać” z Ojcem i ukazuje to swoją modlitwą. Ewangelie pokazują nam Jezusa, który chroni się w miejscach ustronnych, aby się modlić. Uczniowie, widząc tę intymną więź z Ojcem odczuwają pragnienie, aby mogli w niej uczestniczyć, i proszą Go: „Panie, naucz nas się modlić” (Łk 11,1). Słyszeliśmy to w czytaniu poprzedzającym katechezę, na początku audiencji. Jezus odpowiada, że pierwszą rzeczą niezbędną do modlitwy jest umiejętność powiedzenia „Ojcze”. Zwróćmy uwagę: jeśli nie potrafię powiedzieć Bogu „Ojcze”, to nie jestem zdolny do modlitwy. Tak prosto. Musimy zatem nauczyć się mówić do Boga „Ojcze”, to znaczy stawania w Jego obecności z synowską ufnością. Ale aby się nauczyć, musimy pokornie uznać, że potrzebujemy, aby nas nauczono i powiedzieć z prostotą: Panie, naucz mnie się modlić.

To jest pierwsza kwestia: bycie pokornymi, uznanie siebie za dzieci, spoczywać w Ojcu, ufać Mu. Aby wejść do królestwa niebieskiego, trzeba stać się maluczkim, jak dzieci. W tym sensie, że dzieci potrafią ufać wiedzą, że ktoś się o nie zatroszczy, o to co będą jedli, w co będą przyodziani i tak dalej (por. Mt 6, 25-32). Jest to pierwsza postawa: ufność i zażyłość, jak dziecko wobec rodziców; wiedzieć, że Bóg o tobie pamięta i troszczy się o ciebie.

Drugą predyspozycją, również właściwą dzieciom jest zdolność do zadziwienia. Dziecko zawsze zadaje tysiące pytań, ponieważ chce odkryć świat; i zadziwia się nawet małymi rzeczami, ponieważ dla niego wszystko jest nowe. Aby wejść do królestwa niebieskiego, trzeba być zdolnym do zadziwienia. Czy w naszej relacji z Panem na modlitwie potrafimy być zadziwieni? Czy też mówimy do Boga, jak papugi. Nie trzeba ufać, i otworzyć serce, żeby być zadziwionymi. Czy dajemy się zaskoczyć? Bo Bóg jest zawsze Bogiem niespodzianek. Spotkanie z Panem jest bowiem zawsze spotkaniem żywym, nie jest spotkaniem muzealnym. Jest spotkaniem żywym.(...)

W istocie Pan nas zaskakuje, ukazując nam, że kocha nas również w naszych słabościach. „Jezus Chrystus […] jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy, i nie tylko nasze, lecz również za grzechy całego świata” (1J 2, 2). Ten dar, który jest źródłem prawdziwej pociechy, bo Pan nam zawsze przebacza, a to jest prawdziwym pocieszeniem. Jest to dar, który jest nam dany przez Eucharystię, tę ucztę weselną, na której Oblubieniec spotyka naszą słabość. Czy mogę powiedzieć, że kiedy przyjmuję Komunię św. podczas Mszy św. to Pan spotyka moją słabość? Tak, możemy tak powiedzieć, bo to jest prawdą, Pan spotyka naszą słabość, aby nas doprowadzić z powrotem do naszego pierwszego powołania: aby być na obraz i podobieństwo Boga. Tym jest środowisko Eucharystii, tym jest modlitwa.

ŹRÓDŁO:
http://www.radiomaryja.pl/multimedia/audiencja-generalna-ojca-swietego-franciszka-15-11-2017/


POSTAWY I GESTY W LITURGII - postawa stojąca


Postawy i gesty w liturgii mają swoją symbolikę.
Samo ciało ludzkie ma swoją wymowę w liturgii.

Ogólne Wprowadzenie do Mszału zwraca uwagą na to, iż "jednakowa postawa ciała, którą powinni zachować wszyscy uczestnicy liturgii, jest znakiem wspólnoty i jedności zgromadzenia, wyraża bowiem, a zarazem wywiera wpływ na myśli i uczucia uczestników" (nr 20).

Jak zewnętrzne zachowanie się człowieka wynika zawsze z wewnętrznego usposobienia, tak również w liturgii zewnętrzne wykonywanie pewnych gestów jest przejawem przeżyć wewnętrznych. I z drugiej strony: przyjmowanie zewnętrznych postaw potrzebne jest dla obudzenia i rozwijania w sobie wewnętrznego kultu Boga. Kult bowiem ze swej natury ma charakter całościowy; to znaczy dotyczy tak wnętrza człowieka, jak i jego ciała. Ludzie praktykują pewne gesty dla głębszego i żywszego zajmowania się sprawami Bożymi. Tak jak ludzie okazują sobie miłość i uczucia za pomocą gestów; tak w liturgii; postawy i gesty są znakami miłości do Boga. Dlatego tak ważne jest, by były zachowywane i wykonywane z czułą starannością, czcią i skupieniem. Dotyczy to zwłaszcza nas - sług Ołtarza, z których wzór ma czerpać całe zgromadzenie liturgiczne.

Czym różni się postawa od gestu? Postawa dotyczy układu całego ciała, gest zaś jego części: najczęściej głowy lub rąk.

Postawy liturgiczne: Postawa stojąca, Postawa klęcząca, Postawa siedząca, Leżenie krzyżem, Procesja.

POSTAWA STOJĄCA

Postawa stojąca jest wyrazem uszanowania. Wszędzie na widok osoby wyżej postawionej przybiera się postawę stojącą. Podczas liturgii postawa stojąca jest zewnętrznym znakiem głębokiego uszanowania dla Boga jako najwyższego Pana (Mt 6,5; Mk 11,25; Łk 18,11; 22,46).

Postawę stojącą przybierają także osoby pośredniczące między dwiema stronami. W szczególny sposób przysługuje ona liturgowi, jako pośrednikowi między społecznością wiernych a Bogiem. Stąd liturg (celebrans) stoi, gdy czyta słowo Boże i odmawia modlitwy.

Stanie jest znakiem radości z odkupienia. Dlatego od czasów apostolskich w czasie sprawowania misteriów zbawienia, przyjmowano postawę stojącą, zwłaszcza w niedzielę (dzień zmartwychwstania) i w czasie wielkanocnym.

W postawie stojącej Ojcowie Kościoła widzieli symbol świętej wolności dzieci Bożych. Uwolnione od grzechu i nie są już niewolnikami. Omawiana postawa stojąca oznacza też gotowość do działania w liturgii.

Kiedy zachowujesz postawę stojącą?

Od początku Mszy Świętej aż do oracji włącznie.
Od wersetu "Alleluja" przed Ewangelią aż do zakończenia Ewangelii.
Podczas wyznania wiary i modlitwy powszechnej.
Podczas procesji z darami ofiarnymi.
Od wezwania kapłana "Módlcie się, aby moją i waszą ofiarę...".
Podczas prefacji aż do "Święty, Święty ..." włącznie.
Po aklamacji "Oto wielka tajemnica wiary" aż do "Baranku Boży" włącznie.
Podczas Modlitwy po Komunii św. oraz obrzędów zakończenia.

ŹRÓDŁO:
http://www.ministranci.archidiecezja.katowice.pl/liturgia,postawy-i-gesty


Nauka i technika nie wystarczą, by zrozumieć człowieka
Papież podczas sesji plenarnej Papieskiej Rady Kultury (18.11)


Na wstępie swego przemówienia Franciszek nakreślił najważniejsze z wyzwań, na które zwrócili uwagę uczestnicy sesji.

„W pierwszym rzędzie medycyna i genetyka, które pozwalają nam zajrzeć do najgłębszej struktury człowieka, a nawet interweniować w niej, by ją zmieniać. Dzięki nim jesteśmy w stanie zwalczać choroby, które jeszcze do niedawna uważano za nieuleczalne, ale otwierają one również możliwość determinowania istot ludzkich, poprzez zaprogramowanie w nich, by tak rzec, pewnych cech. Po drugie neuronauki dostaraczają nam coraz więcej informacji o funkcjonowaniu ludzkiego mózgu. Dzięki temu podstawowe elementy chrześcijańskiej antropologii, takie jak dusza, samoświadomość, wolność ukazują się w całkiem nowym świetle i mogą być wręcz przez niektórych zakwestionowane. I w końcu, niewiarygodny postęp w dziedzinie maszyn autonomicznych i myślących, które w jakiejś mierze już stały się elementem naszego codziennego życia, skłania nas do refleksji nad tym, co jest właściwe dla człowieka, co odróżnia nas od maszyn” – powiedział Ojciec Święty.

Franciszek zauważył, że zdaniem niektórych rozwój nauki i techniki sprawia, iż znajdujemy się w szczególnym momencie dziejów ludzkości, niemalże na początku nowej ery, w obliczu narodzin nowego człowieka, doskonalszego od tego, którego znaliśmy do tej pory. W każdym razie oznacza to, że stoimy wobec poważnych pytań i refleksji. Kościół chce do tego wnieść biblijny antropocentryzm i biblijną wizję człowieka opartą na dwóch podstawowych elementach: relacyjności względem świata, Boga i drugiego człowieka, oraz wolności, która wyraża się w autonomii człowieka i jego decyzjach moralnych.

Franciszek podkreślił, że tą antropologią kierowała się przez wieki większość ludzkości i nadal zachowuje ona swoją ważność. Jednakże dzisiaj dochodzi też do zakwestionowania podstawowych zasad i pojęć antropologii pod pretekstem większej świadomości złożoności ludzkiej kondycji. Ponadto na skutek postępu nauki i techniki, zmian społeczno-gospodarczych, przemieszczania się ludności i związanej z tym konfrontacji kultur, samo pojmowanie człowieka staje się zmienne i płynne.

„Nauka i technika pomogły nam pogłębić granice poznania natury, a w szczególności istoty ludzkiej. Jednakże nauka i technika same nie wystarczą, by udzielić wszystkich odpowiedzi. Dziś coraz bardziej zdajemy sobie sprawę, że niezbędne jest czerpanie ze skarbców mądrości przechowywanych w tradycjach religijnych, w mądrości ludowej, w literaturze i sztuce, które dotykają głębi tajemnicy ludzkiej egzystencji, nie zapominając, lecz przeciwnie, odkrywając na nowo te właśnie treści w filozofii i teologii. Jak napisałem w Encyklice Laudato si, «pilna staje się potrzeba humanizmu odwołującego się do różnych dziedzin wiedzy, (…), by wypracować wizję bardziej wszechstronną i integrującą» i w ten sposób przezwyciężyć tragiczny podział między dwiema kulturami, humanistyczno-literacko-teologiczną i naukową, który prowadzi do wzajemnego zubożenia. Trzeba też zachęcać do wzmożonego dialogu między Kościołem, środowiskiem ludzi wierzących i środowiskiem naukowym” – powiedział Ojciec Święty.

Franciszek dodał, że Kościół ze swej strony chce w tym dialogu przypominać o kilku podstawowych zasadach. Po pierwsze, o centralnym miejscu osoby ludzkiej, która zawsze musi być celem, a nigdy środkiem. Druga zasada to powszechne przeznaczenie dóbr, w tym również wiedzy i zdobyczy technicznych. I po trzecie zasada, że nie wszystko, co z technicznego punktu widzenia da się zrobić jest dopuszczalne pod względem etycznym.

Źródło:
http://archidiecezja.warszawa.pl/wiadomosci/papiez-do-uczestnikow-sesji-plenarnej-papieskiej-rady-kultury-nauka-i-technika-nie-wystarcza-by-zrozumiec-czlowieka/


Relikwie św. Jana Pawła II trafią do Panamy.
Przekazano je w ambasadzie Polski w Watykanie (18.11)


W ambasadzie RP przy Watykanie odbyło się przekazanie ambasador Panamy relikwii św. Jana Pawła II dla władz tego kraju, w związku z najbliższym Światowym Dniem Młodzieży, który odbędzie się tam w styczniu 2019 roku. W imieniu kard. Stanisława Dziwisza dokonał tego emerytowany archiprezbiter rzymskiej bazyliki Matki Bożej Większej kard. Stanisław Ryłko, a w imieniu władz Panamy przyjęła ją ambasador Miroslava Rosas Vargas.

W piątkowej uroczystości uczestniczyli m.in. kardynałowie José Luis Lacunza i Óscar Andrés Rodríguez Maradiaga, arcybiskup Tegucigalpy, stolicy Hondurasu.

Kard. Ryłko w przemówieniu-modlitwie prosił św. Jana Pawła II o pomoc Panamie w przygotowaniach do najbliższego ŚDM. Przypomniał, że nazywany był papieżem młodzieży, ponieważ w Roku Świętym 1984 „odważył się postawić na młodzież w realizacji nowej ewangelizacji”. „Prosimy go teraz, by pomógł Panamie oraz krajom ościennym, bo będzie to wydarzenie dla całej Ameryki Środkowej” – zakończył polski kardynał.

Kard. Maradiaga, który jest koordynatorem grupy dziewięciu kardynałów doradców, powołanej przez papieża Franciszka na samym początku jego pontyfikatu, podkreślił, że traktował papieża Polaka jak ojca, także dlatego, że jego nominacja biskupia nastąpiła 28 października 1978 roku, czyli sześć dni po inauguracji jego pontyfikatu.

Kardynał z Panamy prosił św. Jana Pawła II, „by pomagał Kościołowi z nieba, tak jak Benedyktowi XVI, a obecnie Franciszkowi”. Przypomniał, że był w koncelebrze podczas Mszy św. odprawionej przez papieża Wojtyłę w Panamie w marcu 1983 roku.

Przemawiająca jako ostatnia ambasador Panamy prosiła kardynała Ryłkę, by podziękował kardynałowi Dziwiszowi za relikwię i zapewniła, że będzie się przed nią modlić o wstawiennictwo św. Jana Pawła II, „by błogosławił Panamie, Polsce i całemu światu”.

Źródło:
http://archidiecezja.warszawa.pl/wiadomosci/relikwie-sw-jana-pawla-ii-trafia-do-panamy-przekazano-je-w-ambasadzie-polski-w-watykanie/


Ks. Boniecki z zakazem wypowiadania się w mediach
„Tygodnik Powszechny” wydał oświadczenie (18.11)


Treść komunikatu Polskiej Prowincji Zgromadzenia Księży Marianów:
Warszawa, 18 listopada 2017 roku N497/17

Komunikat

Ze względu na dobro duchowe wiernych i w poczuciu odpowiedzialności za wypowiadane słowa, które w określonych kontekstach tworzonych faktów medialnych wywoływały wśród licznych wiernych dezorientację, m.in. co do nauczania Kościoła odnośnie moralnej oceny samobójstwa (KKK 2280-2282) oraz wprowadziły poważne zamieszanie a nawet zgorszenie, nade wszystko spowodowane opublikowanym 15 listopada 2017 roku wpisem na profilu facebookowym Forum LGBT, jednoznacznie wskazującym na poparcie przez ks. Adama Bonieckiego MIC organizacji tzw. mniejszości seksualnych, których działalność stoi w całkowitej sprzeczności z nauczaniem moralnym Kościoła (por. KKK 2357-2359), w porozumieniu z ks. A. Bonieckim przełożony prowincji wycofał zainteresowanemu przywilej swobodnego wypowiadania się w mediach, pozostawiając jedynie możliwość współpracy z redakcją Tygodnika Powszechnego.

Odpowiednie kroki odnośnie karności i dyscypliny mające na celu naprawę tej sytuacji zostały podjęte zgodnie z obowiązującym prawem, przedstawione zainteresowanemu i przez niego przyjęte.

Ks. Piotr Kieniewicz MIC
sekretarz prowincji

*
Publikujemy treść Oświadczenia „Tygodnika Powszechnego”,
[które pojawiło się w odpowiedzi na zakaz dla ks. Bonieckiego]:

Zgromadzenie Księży Marianów po raz kolejny wydało zakaz wypowiadania się w mediach dla naszego redaktora seniora ks. Adama Bonieckiego. Poprzedni, nałożony 6 lat temu, został zniesiony w lipcu tego roku, a teraz – jak czytamy w komunikacie na stronie zgromadzenia – nałożony ponownie.

Tym razem pod adresem ks. Adama przełożeni wysunęli konkretne zarzuty. Pierwszy, dotyczący wpisu na stronie kampanii LGBT, jest zwyczajnie nieprawdziwy, ponieważ ks. Adam żadnego wpisu ani innego aktu wsparcia nie dokonywał; stał się natomiast ofiarą manipulacji, co sam wkrótce wyjaśni w oświadczeniu na stronie zgromadzenia. Wykorzystano tu jego życzliwość i fakt, że jest przeciwnikiem dyskryminowania osób homoseksualnych, traktowania ich z pogardą oraz poniżania, co jest literalnie zgodne z nauczaniem Kościoła katolickiego (por. KKK 2358: „Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji”). Przykro nam, że przełożeni, znając uprzednio jego wyjaśnienie, użyli dla uzasadnienia swojej decyzji nieprawdziwego zarzutu.

Drugi zarzut dotyczy kazania wygłoszonego podczas pogrzebu Piotra Szczęsnego, którego samospalenie wstrząsnęło opinią publiczną. Nasz redaktor senior miał wówczas „wywoływać wśród licznych wiernych dezorientację”. Tymczasem ks. Adam na naszych łamach wyraźnie wyjaśnił swój i Kościoła stosunek do samobójstwa, cytując wprost Katechizm: „Nie powinno się tracić nadziei dotyczącej wiecznego zbawienia osób, które odebrały sobie życie. Bóg, w sobie wiadomy sposób, może dać im możliwość zbawiennego żalu. Kościół modli się za ludzi, którzy odebrali sobie życie” (KKK 2283). „Mówią mi­: z samobójcy robisz świętego – głosił podczas pogrzebowego kazania. – Nie jestem urzędem ogłaszającym świętych. Myślami stoję tam, na placu pod Pałacem Kultury i pytam: kim ja jestem, żeby osądzać czyn mego bliźniego?”.

Stanowisko „Tygodnika Powszechnego” wobec zakazu nałożonego na ks. Adama pozostaje dzisiaj takie samo, jak 6 lat temu. Podobnie jak wtedy uważamy, że jest to decyzja krzywdząca Kościół jako całość, a nie zespół przekonań politycznych. Decyzja Zgromadzenia jest jednak szczególnie niefortunna, gdyż podjęta w czasie, w którym bardziej niż kiedykolwiek w ciągu ostatnich lat, potrzebujemy w Polsce głosów takich jak ks. Adama: jednoczących, zbliżających nas do siebie, przypominających o wartości wspólnoty. Czy ci wszyscy, którzy masowo udzielają dzisiaj Ks. Adamowi wsparcia, mają być z niej wykluczeni?

Źródła:
http://archidiecezja.warszawa.pl/wiadomosci/ks-boniecki-z-zakazem-swobodnego-wypowiadania-sie-w-mediach-tygodnik-powszechny-wydal-oswiadczenie/


Parafia św. Michała Archanioła na Mokotowie ma już 100 lat!
Rozpoczęła obchody jubileuszu (16.11)


Parafia św. Michała Archanioła często nazywana jest córką parafii św. Aleksandra w Warszawie na Trakcie Królewskim. Erygowano ją 20 listopada 1917 roku. Na początku II wojny światowej pociski artyleryjskie uszkodziły tylko zabudowania kościelne. Jednak podczas Powstania Warszawskiego został niemal całkowicie zniszczony. Pozostała jedynie ściana frontową i fragment kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej.

W 1966 konsekracji nowej świątyni dokonał kard. Wyszyński. Nadał kościołowi wezwanie św. Michała Archanioła, który m.in. jest patronem ofiarodawcy placu pod budowlę – Michała Radziwiłła.

W parafii funkcjonuje wiele wspólnot. Od ponad 20 lat działa Akcja Katolicka. Regularnie spotykają się również członkowie Odnowy w Duchu Świętym, Ruchu Światło – Życie oraz Żywego Różańca. Od listopada 2017 roku kościół jest miejscem spotkań niespełna 200 stypendystów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

Z proboszczem parafii św. Michała Archanioła w Warszawie ks. dr Janem Konarskim rozmawiała Justyna Sobocka

Czego życzyłby Ksiądz sobie i parafianom z okazji jubileuszu?

– Życzyłbym, żeby radość należenia do parafii św. Michała znajdowała swój wyraz w szczerym poczuciu odpowiedzialności za Kościół (zwłaszcza w wymiarze lokalnym) i w gorliwym pragnieniu pogłębiania własnego życia wiary.

Czym wyróżnia się parafia? Co jest w niej szczególnego?

Parafia jest wspólnotą o wielkich tradycjach i silnym pragnieniu zachowania własnej tożsamości. Niestety jest narażona na wszystkie trudności wspólnoty wielkomiejskiej o szybkiej rotacji mieszkańców i silnej tendencji młodych ludzi do pogoni za życiowym sukcesem.

Jak Ksiądz wyobraża sobie parafię św. Michała Archanioła w przyszłości np. za 100 lat?

Raczej myślę o parafii za 25 lat. Chciałbym, że młodzi ludzie, którzy dziś zakładają rodziny, za 25 lat cieszyli się, że ich dorastające dzieci są dumne z bycia chrześcijanami.

Źródło:
http://archidiecezja.warszawa.pl/aktualnosci/parafia-sw-michala-archaniola-na-mokotowie-ma-juz-100-lat-rozpoczynaja-sie-obchody-jubileuszu/


Konferencja episkopatu Włoch potępia mafiosów.
Odmówiono pogrzebu kościelnego sycylijskiemu bossowi (17.11)


Zmarły w piątek rano Totò Riina, uważany za bossa Cosa Nostra, mafii sycylijskiej, nie będzie miał kościelnego pogrzebu. Konferencja episkopatu Włoch przypomniała, że osoby należące do organizacji mafijnych postawiły się same poza Kościołem i są automatycznie ekskomunikowane.

Dotyczy to także 87-letniego mafiosa, który po blisko trzydziestu latach ukrywania się schwytany został w styczniu 1993 r. i od tamtego momentu przebywał w więzieniu. Riina miał na sumieniu śmierć ponad dwustu osób, za co skazany został dwadzieścia sześc razy na dożywotnie więzienie.

Jedyne, co może dla niego zrobić Kościół, wyjaśniono, to na wyraźne życzenie rodziny zezwolić kapłanowi na odmówienie przy jego trumnie modlitwy za zmarłych i jej pobłogosławienie. Przypomina się, że obu tech gestów „nie odmawia się nikomu”, nie wyrażają też one oceny życia zmarłego.

Jak powiedział papież Franciszek 21 czerwca 2014 r. w czasie wizyty w Kalabrii na południu Włoch, „mafiosi, którzy adorują zło, są ekskomunikowani”.

Ordynariusz archidiecezji Monreale, na terenie której znajduje się rodzinne miasteczko nieżyjącego bossa, Corleone, abp Michele Pennisi od lat odmawia katolickiego pogrzebu członkom Cosa Nostra. Na wiadomość o śmierci Riiny hierarcha oświadczył: „Skończyło się delirium związane z rzekomą wszechmocą bossa bossów, mafia jednak nie została pokonana, nie wolno więc osłabiać czujności. Zadaniem Kościoła jest uczyć sumienia sprawiedliwości i praworządności oraz przeciwstawiać się mentalności mafijnej”.

Zapytany o uroczystości pogrzebowe Riiny, abp Pennisi dodał: „Ponieważ chodzi o publicznego grzesznika, nie może być mowy o publicznym pochówku. Jeżeli rodzina o to poprosi, zastanowimy się nad prywatną modlitwą na cmentarzu”.

ŹRÓDŁO:
http://archidiecezja.warszawa.pl/wiadomosci/konferencja-episkopatu-wloch-potepia-mafiosow-odmowiono-pogrzebu-koscielnego-sycylijskiemu-bossowi/


LICZNIK ODWIEDZIN
dzięki uprzejmości stat.4u.pl

(KLIKNIJ LOGO)

stat4u