...
         aktualności          sakramenty          o parafii          linki          kontakt         

„W pracy wewnętrznej wakacji nie ma”.
św. Urszula Ledóchowska, założycielka urszulanek


SERDECZNIE WITAMY NA STRONIE INTERNETOWEJ PARAFII MROKÓW!
ZAPLANUJ SWÓJ CZAS NA MODLITWĘ! - PONIŻEJ ZNAJDZIESZ KOLEJNO:

1 - PRAKTYCZNY KALENDARZ PARAFII MROKÓW, A W NIM:
WYDARZENIA, GODZINY NABOŻEŃSTW, INTENCJE MSZALNE, WOLNE TERMINY MSZY ŚWIĘTYCH
*Aby poznać szczegóły, wystarczy kliknąć opis pod datą danego wydarzenia*
2 - BIEŻĄCE OGŁOSZENIA Z ŻYCIA NASZEJ PARAFII
3 - EWANGELIA NIEDZIELNA do medytacji i słowo o Patronie tygodnia
4 - WAŻNE WYDARZENIA Z ŻYCIA KOŚCIOŁA - wybór artykułów do lektury

ZACHĘCAMY DO REGULARNYCH ODWIEDZIN NASZEJ STRONY i ZAANGAŻOWANIA W ŻYCIE PARAFII!


*KALENDARZ PARAFII MROKÓW*
Stan na 25/06/2022 r.




WSPOMNIENIA LITURGICZNE i LITURGIA SŁOWA NA KAŻDY DZIEŃ:
http://niezbednik.niedziela.pl/liturgia


OGŁOSZENIA PARAFIALNE
na 13 NIEDZIELĘ ZWYKŁĄ
(26/06/2022)


WAŻNE WYDARZENIE W NASZEJ WSPÓLNOCIE

POŚWIĘCENIE DOLNEGO KOŚCIOŁA
oraz SAKRAMENT BIERZMOWANIA

W NIEDZIELĘ 26 czerwca o 15:00
będziemy świętować razem
ze Wspólnotą Wietnamską.
Na mszy św. zostanie poświęcony
dolny kościół oraz obraz naszego Patrona.
Sakramentu udzieli i mszę św.
sprawować będzie biskup Rafał Markowski.

*Prosimy Was o modlitwę za naszych
Przyjaciół ze Wspólnoty Wietnamskiej
oraz za młodzież bierzmowaną.

W NIEDZIELĘ 26 czerwca
(1) EWANGELIA - pod ogłoszeniami.
(2) Zapraszamy Was na msze święte
o 8, 10, 12 i 15. *TACA - na wsparcie
posługi apostolskiej i charytatywnej
Ojca Świętego Franciszka.
(3) Od dziś (26/06) przez całe wakacje
nie będzie mszy w niedziele o 17.oo!
(4) O 7.40 NABOŻEŃSTWO DO SERCA BOŻEGO
(5) Tego dnia kończymy X Rok Rodziny
(6) Zachęcamy do nabywania prasy katolickiej.
Prasa czeka na Was zawsze pod chórem.
(7) Wszystkim Parafianom i Gościom
życzymy udanych urlopów,
a dzieciom i młodzieży
niezapomnianych wakacji.

*Pamiętajmy o Dekalogu
i niedzielnej Eucharystii
na wakacyjnych szlakach!

ZACHĘCAMY WAS DO PIELGRZYMOWANIA!
(1) Niedługo ruszają zapisy
na pielgrzymki piesze na Jasną Górę:
paulińską i akademicką.
Szczegóły - w gablocie.
(2) Tradycyjnie, w wakacje,
zachęcamy Was do nawiedzania
Sanktuariów maryjnych autem!

*
Zachęcamy do REGULARNEJ LEKTURY BIBLII
i naszego cyklu ABC BIBLII:
Czytaj Biblię, aby wiedzieć, w co wierzysz.
PRZECZYTAJ odcinek nr 132
DARY DUCHA ŚWIĘTEGO

*
MSZE ŚWIĘTE W TYGODNIU W WAKACJE
- w pon., śr., pt. i sob. o 18:00
- we wtorki i czwartki o 8:00 rano.

*
KANCELARIA PARAFIALNA
(1) Ks. Proboszcz przyjmuje w kancelarii
w poniedziałki, środy i piątki w godz. 16:00-17:30
(2) Tel. do ks. Proboszcza: +48 22 756 16 48

*
W TYM TYGODNIU W LITURGII:

27 CZERWCA wspomnienie
NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
NIEUSTAJĄCEJ POMOCY
W diecezji chełmińskiej:
Głównej patronki diecezji

Obraz Najśw. Maryi Panny
Nieustającej Pomocy został
w XV wieku przeniesiony
z Krety do Rzymu, gdzie zasłynął
wielkimi łaskami. W wieku XIX kult
rozszerzył się na cały Kościół.
WIĘCEJ - pod ogłoszeniami.

*
28 czerwca, we wtorek,
wspomnienie św. Ireneusza,
biskupa i męczennika

Ireneusz urodził się w Smyrnie
ok. 130 r. Był uczniem tamtejszego
biskupa, św. Polikarpa, ucznia
św. Jana Apostoła. Wiedziony duchem
apostolskim udał się do Galii
i tam został biskupem Lyonu.
Jako wybitny teolog zwalczał
w swoich pismach gnostyków wykazując,
że tylko Kościół przechował wiernie
tradycję otrzymaną od Apostołów.
Poniósł śmierć męczeńską w Lyonie w 202 r.

Tego dnia Paweł VI
wydał bullę Episcoporum Poloniae coetus,
która normalizowała stosunki prawne
między PRL a Watykanem (1972 r.)
WIĘCEJ - pod ogłoszeniami.

*
W środę, 29 czerwca,
uroczystość Świętych
Apostołów Piotra i Pawła.

29 czerwca 1941 r. w Nowym Jorku
zmarł Ignacy Jan Paderewski,
światowej sławy kompozytor
i pianista, zasłużony
dla Polski patriota, premier.

*
30 czerwca, w czwartek
wspomnienie Świętych Pierwszych
Męczenników św. Kościoła Rzymskiego

Są to bezimienni święci,
którzy umarli w okrutnych torturach
w czasie prześladowania, jakie
wybuchło za panowania cesarza Nerona
w roku 64 i trwało do roku 67.

*
W tym tygodniu przypada
I piątek miesiąca (1 LIPCA).
Tradycyjnie rozpoczniemy
Koronką do Miłosierdzia Bożego o 17:00,
potem możliwość SPOWIEDZI do 18:00.
O 18:00 msza św. do Serca Bożego

1 lipca Kościół wspomina
św. Ottona, biskupa, Apostoła Pomorza

Otto urodził się ok. 1060 r.
W młodym wieku był kapelanem na
dworze księcia Władysława Hermana.
Po powrocie do Niemiec został kanclerzem
cesarza Henryka IV, a później biskupem
Bambergi. W 1124 na prośbę Bolesława
Krzywoustego przybył na Pomorze
i doprowadził do przyjęcia
chrześcijaństwa przez Pomorzan.
Umarł 30 czerwca 1139 r.
w Bamberdze.

*
W I sobotę miesiąca (2 LIPCA)
RÓŻANIEC do Matki Bożej o 17:30.

*
W NIEDZIELĘ 3 LIPCA

(1) Eucharystia o 8, 10 i 12.
(2) Z racji I niedzieli miesiąca
po mszy o 12:00 uwielbimy PANA JEZUSA
w nabożeństwie adoracyjnym.
(3) Przypominamy, że NIEDZIELNA MSZA ŚW.
O 17.oo JEST ZAWIESZONA DO KOŃCA SIERPNIA.
(4) Prosimy o dobrowolne ofiary dla organisty
na stronę internetową do puszki przy wejściu.
(5) Zachęcamy do nabywania prasy katolickiej.
(6) Pozdrawiamy chorych i cierpiących.
Wszystkim Parafianom i Gościom
życzymy dobrej niedzieli!

3 LIPCA w Liturgii patronuje nam
Św. Tomasz, apostoł

Św. Tomasz nie chciał wierzyć
w zmartwychwstanie Chrystusa,
póki osobiście nie przekonał się,
że Jezus żyje. Ta ostrożność
dodaje znaczenia jego świadectwu.
Według tradycji dotarł do Indii,
tam głosił Ewangelię i poniósł śmierć
męczeńską. Od VI wieku 3 lipca
w Edessie wspomina się
przeniesienie jego relikwii.

*Winszujemy wszystkim Tomaszom,
a szczególnie naszemu Szafarzowi,
Tomaszowi Rakowi. Dziękujemy za Twoje
zaangażowanie i ofiarną służbę.

Tego dnia wspominamy 73. rocznicę
"cudu lubelskiego" Dziś jest to
Święto Matki Bożej Płaczącej,
ustanowione decyzją Kongregacji Kultu Bożego
i Dyscypliny Sakramentów, a obchodzone
w rocznicę „cudu lubelskiego”,
który miał miejsce w 1949 r.

*
ZMIANY PROBOSZCZÓW i KSIĘŻY
W NASZYM DEKANACIE i W MAGDALENCE

Ks. kanonik Kacper Kisieliński, dotychczasowy proboszcz MB Łaskawej w Złotokłosie, w dekanacie tarczyńskim, przechodzi na emeryturę, z zamieszkaniem w Domu Księży Emerytów w Kiełpinie Poduchownym.

Ks. Robert Zyśk, dotychczasowy wikariusz parafii Świętego Jana Chrzciciela w Kędzierówce, w dekanacie czerskim, mianowany proboszczem parafii MB Łaskawej w Złotokłosie, w dekanacie tarczyńskim.

Ks. Jerzy Król, dotychczasowy administrator parafii Zwiastowania NMP w Żelechowie, w dekanacie tarczyńskim, mianowany proboszczem tej parafii.

Ks. Artur Felszer, dotychczasowy wikariusz parafii Świętego Tadeusza Apostoła w Warszawie, w dekanacie wilanowskim, mianowany wikariuszem parafii Świętej Marii Magdaleny w Magdalence, w dekanacie raszyńskim, z zadaniem tworzenia nowego ośrodka duszpasterskiego w Lesznowoli.

Otoczmy naszą serdeczną modlitwą
księży Kacpra, Roberta, Jerzego i Artura.

*
Wszystkim Parafianom, Przyjaciołom i Gościom
życzymy błogosławionego tygodnia
za wstawiennictwem naszego Patrona:

*ŚWIĘTY STANISŁAWIE KOSTKO, módl się za nami!

*
*POZOSTAŁE OGŁOSZENIA*

JAK MOŻNA POMÓC UKRAIŃCOM?

POMOC FINANSOWA
Możecie pomagać przelewając środki
(A) na Caritas na stronie: https://caritas.pl/
(B) na konto bankowe Archidiecezji Warszawskiej:
PKO SA XI O. Warszawa, ul. Podwale 17a
Nr: 11 1240 1138 1111 0000 0209 6698
z dopiskiem „Pomoc dla Ukrainy”.
(C) DAROWIZNY MOŻNA KIEROWAĆ
na SUBKONTO GMINY LESZNOWOLA:
80 9288 0001 5500 0257 2000 0300
Tytuł przelewu:
Mieszkańcy Gminy Lesznowola - dla Ukrainy

GMINA LESZNOWOLA zorganizowała
Gminne Centrum Informacyjne pomocy
Szczegółowe informacje pod tel. 798 473 878
oraz na stronie: https://www.lesznowola.pl/

RZĄDOWA STRONA POMOCY dla Ukraińców
i Polaków chcących nieść pomoc:
https://pomagamukrainie.gov.pl/

(7) Zgłoszenia pomocy dla Ukraińców
przebywających w stolicy:
https://warszawa19115.pl/-/
jak-mozesz-wesprzec-obywateli-ukrainy

*
POMÓŻ WARSZAWSKIEMU HOSPICJUM DOMOWEMU
Archidiecezjalny Zespół
Domowej Opieki Paliatywnej pomaga już od 25 lat.
Zespół hospicyjny swoim wsparciem obejmuje chorych
niezależnie od ich przekonań, uwzględniając
ich indywidualne potrzeby duchowe i religijne
Szczegółowe informacje: http://hospicjumdomowe.com/
WESPRZYJ HOSPICJUM - NUMER KONTA BANKOWEGO:
80 1020 1026 0000 1202 0247 4930

*
JAK POMÓC UBOGIM i BEZDOMNYM z Warszawy?
MOŻESZ WESPRZEĆ organizację charytatywną
SANT'EGIDIO - dane do przelewu:
FUNDACJA SANT'EGIDIO POLSKA
Adres: Wspólna 61 lok. 103, 00-687 Warszawa
Nr konta:
43 1750 0012 0000 0000 3519 5197 (BNP Paribas)
Tytuł: na cele statutowe lub ubodzy

*
TELEFON ZAUFANIA DLA MAŁŻEŃSTW W KRYZYSIE
Telefon zaufania będzie czynny od poniedziałku do piątku
w godz. 19:00-22:00, od 26 kwietnia. Aby skorzystać
z pomocy należy zadzwonić pod numer: 22 11 200 36.
Czas rozmowy ze specjalistą to ok. 30-40 minut,
wsparcie psychologiczne jest bezpłatne,
a pomoc w pełni anonimowa.

*
„ZRANIENI W KOŚCIELE”
to telefon zaufania 800 280 900
i katolickie środowisko wsparcia
dla osób dotkniętych przemocą seksualną w Kościele
Więcej informacji na www.zranieni.info

*
Oglądaj WIADOMOŚCI Z ŻYCIA KOŚCIOŁA online:
https://warszawa.tvp.pl/8425469/kosciol-z-bliska

*
PROŚBA O WASZĄ POMOC
Wobec wielu wyzwań finansowych związanych z bieżącym
funkcjonowaniem parafii prosimy o wpłaty na konto parafialne.
Prosimy o zaznaczanie, czy przelewy dotyczą tzw. tacy,
czy jest to ofiara za intencję mszy, na sprzątanie kościoła itd.

NUMER KONTA NASZEJ PARAFII:
B.S. Lesznowola
03 8022 0000 0009 2542 2001 0001

W TYTULE PODAJĄC:
"Darowizna na cele kultu religijnego, taca"
- taką darowiznę wg obecnych przepisów prawa
można odpisać od podatku.

Wyrażamy wdzięczność za wszystkie
Wasze wpłaty na konto parafialne.


MODLITWA DO NASZEGO PATRONA


Modlitwa do św. Stanisława Kostki

Święty Stanisławie Kostko!

Obudź we mnie tęsknotę za tym,
co piękne i szlachetne. Uproś mi łaskę rozpoznawania
Bożej woli i męstwo życia zgodnego z Ewangelią.

Błogosław Ojczyźnie, polskiej młodzieży
i naszej parafii. Chroń nas od chorób
i od wszelkich niebezpieczeństw duszy i ciała.
Wypraszaj pokój dla Polski i Ukrainy!

Chcę czynić dobro i jak Ty - szukać Boga.
Twoje zawołanie:
Do wyższych rzeczy jestem stworzony,
i dla nich pragnę żyć,
niech będzie i moim zawołaniem. Amen.

*ŚWIĘTY STANISŁAWIE KOSTKO,
módl się za nami!


PIEŚŃ DO NASZEGO PATRONA!
O dobry Boże, uwielbiam Cię!


1. O, dobry Boże, uwielbiam Cię,
do Stasia Kostki modlitwy ślę,
*
bym, jak nasz Patron za ziemskich dni,
pragnął świętości i służył Ci!

2. Na Stanisława zasługi zważ,
On czcił Maryję, Jej trzymał straż.
*
Niech dopomaga w dojściu do bram,
gdzie na nasz czeka Maria i Pan!

3. Pragniemy sławić gorliwość Twą,
i uczynkami pomnażać ją.
*
A Ty, mrokowski Patronie nasz,
miłością, zdrowiem, łaskami darz!

4. Naszą parafię w opiece miej,
o Stanisławie, pomagaj jej,
*
By tu w Mrokowie, wśród "krętych dróg",
- z Twoją pomocą - królował Bóg! (x2)

*Słowa - organista
*Melodia - Adam Kowalski
*Tekst inspirowany śpiewem do patrona Warszawy,
oraz uzdrowienia z epidemii - błog. Władysława z Gielniowa.


EWANGELIA na Trzynastą
Niedzielę zwykłą (26/06)


Ewangelia (Łk 9, 51-62)
Trzeba porzucić wszystko, aby iść za Jezusem

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Gdy dopełniały się dni wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jeruzalem, i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i weszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by przygotować Mu pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jeruzalem.

Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, byśmy powiedzieli: Niech ogień spadnie z nieba i pochłonie ich?»

Lecz On, odwróciwszy się, zgromił ich. I udali się do innego miasteczka.

A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz».

Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki podniebne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć».

Do innego rzekł: «Pójdź za Mną». Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść pogrzebać mojego ojca». Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże».

Jeszcze inny rzekł: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu». Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego».


PATRONKA TYGODNIA:
Najświętsza Maryja Panna
Nieustającej Pomocy (27 czerwca)


Tytuł Matki Bożej Nieustającej Pomocy jest na trwałe związany z dostojnym wizerunkiem Maryi, czczonym w Rzymie. Obraz namalowany na desce o wymiarach 54x41,5 cm, pochodzenia bizantyńskiego, przypomina niektóre stare ikony ruskie nazywane Strastnaja. Jego autorstwo jest przypisywane jednemu z najbardziej znanych malarzy prawosławnych wczesnego średniowiecza, mnichowi bazyliańskiemu - S. Lazzaro.

Kiedy i w jakich okolicznościach obraz powstał, a potem dotarł do Rzymu - nie wiemy. Według niektórych źródeł został namalowany na Krecie w IX w.; inne dane mówią o wieku XII i pochodzeniu z Bizancjum lub z klasztoru na świętej Górze Athos. Według legendy, do Europy obraz został przywieziony przez bogatego kupca. Kiedy podczas podróży statkiem na morzu rozszalał się sztorm, kupiec ten pokazał obraz przerażonym współtowarzyszom. Ich wspólna modlitwa do Matki Bożej ocaliła statek. Po szczęśliwym przybyciu do Wiecznego Miasta ikona została umieszczona w kościele św. Mateusza, obsługiwanym przez augustianów. Z dokumentu z roku 1503 wynika, że w ostatnich latach XV w. wizerunek był już w Wiecznym Mieście czczony i uważany za łaskami słynący. Zwano go Madonna miracolosissima. Gdy w roku 1812 wojska francuskie zniszczyły kościół, mnisi wywędrowali do Irlandii. Po powrocie objęli kościół św. Euzebiusza. Kult cudownego obrazu uległ wówczas pewnemu zaniedbaniu, na co wielu się skarżyło.

W grudniu 1866 r. Pius IX powierzył obraz redemptorystom, którzy umieścili go w głównym ołtarzu kościoła św. Alfonsa przy via Merulana. Od tego czasu datuje się niebywały rozkwit kultu Matki Bożej Nieustającej Pomocy, propagowanego przez duchowych synów św. Alfonsa Marii Liguoriego. 23 czerwca 1867 r. odbyła się uroczysta koronacja obrazu. W roku 1876 powstało arcybractwo Maryi Nieustającej Pomocy i św. Alfonsa. Równocześnie mnożyły się kopie, które redemptoryści umieszczali w swoich kościołach w wielu krajach, w tym także na ziemiach polskich. Dla propagowania kultu ponad 100 autorów wydało rozmaite opracowania, powstały różnojęzyczne periodyki, poświęcone temu samemu celowi. Ogromne powodzenie miały także małe obrazki z odpowiednimi wezwaniami. Rozchodziły się one w wielomilionowych nakładach.

W 1876 r. ustanowiono święto Maryi Nieustającej Pomocy na dzień 26 kwietnia, z czasem przeniesione na 27 czerwca.

Sam obraz przedstawia cztery postacie: Maryję z Dzieciątkiem oraz świętych Archaniołów Michała (po lewej stronie obrazu) i Gabriela (po stronie prawej).

Źródło:
https://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/06-27b.php3


ABC BIBLII
Czytaj Biblię, aby wiedzieć, w co wierzysz!
Odcinek 132: DARY DUCHA ŚWIĘTEGO


Dary Ducha Świętego otrzymujemy już na początku naszego życia, z chwilą przyjęcia chrztu świętego. Jednak dopiero sakrament bierzmowania jest ich dopełnieniem. Trzeba pamiętać, że same sakramenty to jeszcze nie wszystko, by korzystać z tych darów. Potrzebna jest też systematyczna modlitwa.

Siedem darów Ducha Świętego – łaski od Boga

Siedem Darów Ducha Świętego głębiej poznajemy przed sakramentem bierzmowania. Są to łaski, umiejętności od Boga dawane ludziom przez Ducha Świętego jako trzecią osobę boską, które mają pomóc nam iść przez życie. Uznawane przez Kościół katolicki, Luteranów i Anglikanów.

Kościół katolicki uczy, że jest siedem darów Ducha Świętego. Należą do nich:

1. Dar Mądrości

2. Dar Rozumu

3. Dar Rady

4. Dar Męstwa

5. Dar Umiejętności

6. Dar Pobożności

7. Dar Bojaźni Bożej

Biblijnym źródłem wiedzy o darach Ducha Świętego jest fragment Pisma Świętego z Księgi Izajasza 11,2-3. Mowa w nim o darach duchowych przyszłego Mesjasza. Są one mu potrzebne, aby dać ludziom zbawienie, sprawiedliwość i pokój.

Siedem darów Ducha Świętego – znaczenie

Dar Mądrości według nauczania Kościoła katolickiego jest dany przez Ducha Świętego, aby człowiek mógł uznać, że Bóg jest miłością i potrafił patrzeć na różne sprawy, problemy i wydarzenia oczyma Boga. Drugi - Dar Rozumu ma pomagać wiernym w rozumieniu prawd wiary. Dzięki niemu człowiek patrzy na zastane sytuacje i problemy przez pryzmat bożej myśli i Jego planu zbawienia. Dar Rady pomaga z kolei podejmować właściwe decyzje i dodaje sił w czasie podejmowania ich.

Z kolei Dar Męstwa dany jest nam, by bronić wartości, znosić trudne doświadczenia życiowe i podejmować odważne decyzje. Dzięki Darowi Umiejętności dostrzegamy Boga w świecie – przyrodzie, kosmosie, naszym otoczeniu i wydarzeniach, których doświadczamy. Dzięki temu darowi potrafimy być wdzięczni za to co otrzymujemy.

Dar Pobożności otrzymujemy, aby być ufnym wobec Boga jak dziecko. Razem z tym darem idzie w parze przekonanie o Bogu jako miłującym Ojcu, przyjacielu, które daje nam pokój i radość. Efektem tego daru powinna być wdzięczność i uwielbienie Boga. Ostatni dar – Bojaźni Bożej potrzebny jest, aby doskonalić relacje z Bogiem i ludźmi. Uświadamia nam, że wszystko jest dziełem łaski Boga i wszystko od Niego zależy.

Siedem darów Ducha Świętego należy w sobie pielęgnować i stale modlić się o nie.

Źródło:
https://wiadomosci.onet.pl/religia/siedem-darow-ducha-swietego/wkt6d1s


Papież Franciszek:
Te pięć kroków powinna wykonać
każda rodzina (23/06)


Do uczynienia kolejnych kroków ku małżeństwu, przyjęciu krzyża, ku przebaczeniu, gościnności i braterstwu zachęcił Ojciec Święty rodziny całego świata zgromadzone w auli Pawła VI na Święcie Rodzin. Wydarzenie to zainaugurowało X Światowe Spotkanie Rodzin, odbywające się równolegle w Wiecznym Mieście jak i w Kościołach lokalnych.

- Nie jest łatwo mówić przed tak liczną publicznością o swoim życiu, o trudnościach czy o wspaniałych, ale intymnych i osobistych darach, które otrzymaliście od Pana. Wasze świadectwa zadziałały jak „wzmacniacze”: ubraliście w słowa doświadczenia wielu innych rodzin na świecie, które przeżywają te same radości, niepokoje, cierpienia i nadzieje, co wy - mówił papież do rodzin, które na początku spotkania podzieliły się swoim świadectwem życia.

Wskazówki dla rodzin - pięć kroków do wykonania:

Pierwszy krok to krok ku małżeństwu.

- Można powiedzieć, że kiedy mężczyzna i kobieta zakochują się w sobie, Bóg ofiarowuje im dar: małżeństwo. Wspaniały dar, który ma w sobie moc Bożej miłości: silnej, trwałej, wiernej, zdolnej do odrodzenia się po każdej porażce czy słabości. Małżeństwo nie jest formalnością, którą trzeba wypełnić. Nie zawiera się związku małżeńskiego, żeby być katolikiem „z etykietą”, aby przestrzegać jakiejś reguły lub dlatego, że tak mówi Kościół, czy aby wyprawić wesele. Związek małżeński zawiera się dlatego, ponieważ pragnie się oprzeć małżeństwo na miłości Chrystusa, która jest mocna jak skała - mówił papież.

Drugi krok to krok ku krzyżowi.

Wiele rodzin niesie ciężki krzyż choroby i śmierci dziecka. Nie musi on niszczyć rodziny i nie usuwać z serc pogody ducha i pokoju. Rodzina, która niesie krzyż, nie musi być przygnębiona, zrozpaczona, rozgniewana na życie. Wręcz przeciwnie! Może w niej być wielka pogoda ducha i wiara. Zawsze jest coś, co pomaga wznieść wzrok ku górze i nie pozostać więźniami cierpienia, ale otworzyć się na coś większego, to znaczy na tajemnicze plany Boga, na wieczność, na Niebo.

Trzeci krok to krok ku przebaczeniu.

W każdym małżeństwie występują kryzysy, musimy sobie o nich powiedzieć, odkryć je i zmierzać do ich rozwiązania. Nie koloryzujcie tej rzeczywistości odrobiną cukru! Nazywajcie po imieniu wszystkie przyczyny kryzysu: brak szczerości, niewierność, niewłaściwe używanie pieniędzy, bożki władzy i kariery, narastającą urazę i zatwardziałość serca. Przebaczajcie sobie - przebaczenie leczy każdą ranę, jest darem, który wypływa z łaski, jaką Chrystus napełnia małżonków i całą rodzinę, gdy pozwolicie Mu działać, gdy zwrócicie się do Niego.

Czwarty krok to krok ku gościnności.

- Gościnność jest „charyzmatem” rodzin, zwłaszcza wielodzietnych! Można by pomyśleć, że w domu, w którym jest już wiele osób, trudniej będzie przyjąć innych, ale w rzeczywistości tak nie jest, ponieważ rodziny wielodzietne są przyzwyczajone do czynienia miejsca dla innych. I taka jest przecież dynamika właściwa rodzinie. W rodzinie żyjemy dynamiką gościnności, ponieważ po pierwsze małżonkowie przyjęli siebie nawzajem, mówiąc sobie nawzajem w dniu ślubu: „biorę ciebie”. A potem, wydając na świat dzieci, przyjęli życie nowych stworzeń. I o ile w okolicznościach anonimowych osoby słabsze są często odrzucane, o tyle w rodzinach jest rzeczą naturalną, że się je przyjmuje: dziecko niepełnosprawne, osobę starszą wymagającą opieki, krewnego w trudnej sytuacji, który nie ma nikogo... To daje nadzieję. Rodziny to miejsca gościnności, i biada, gdyby ich zabrakło! Bez gościnnych rodzin społeczeństwo stałoby się zimne i nie nadawałoby się do życia. Te rodziny gościnne i szczodre są entuzjazmem społeczeństwa - mówił papież.

Piąty krok to krok ku braterstwu

- Także i to jest lekcją, którą otrzymujemy w rodzinie. W rodzinie, żyjąc wspólnie z tymi, którzy są inni niż ja, uczymy się być braćmi i siostrami. Uczymy się pokonywać podziały, uprzedzenia, zamknięcia i budować razem coś wielkiego i pięknego, zaczynając od tego, co nas łączy - powiedział papież

Źródło:
https://deon.pl/kosciol/papiez-te-5-krokow-powinna-wykonac-kazda-rodzina,2126312


Dlaczego Jezus pozwolił
przebić swoje Serce? (24/06)


Dlaczego Jezus pozwolił przebić swoje serce podczas ukrzyżowania? Objawił tę tajemnicę św. Katarzynie ze Sieny.

Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa to dzień, w którym Kościół skupia się na tajemnicy Jego otwartego dla wszystkich serca. Scenę przebicia włócznią serca Jezusa znamy z Ewangelii św. Jana, ale sam Jezus na prośbę włoskiej mistyczki i stygmatyczki, Katarzyny ze Sieny, wyjaśnił jej, dlaczego pozwolił przebić swoje serce włócznią.

"Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda. (...) Stało się to bowiem, aby się wypełniło Pismo: Kość jego nie będzie złamana. I znowu na innym miejscu mówi Pismo: Będą patrzeć na Tego, którego przebili" - czytamy w 19 rozdziale Ewangelii (J 19, 32-37)

Według zapisków, którymi dysponuje Kościół, św. Katarzyna poprosiła Jezusa, by wyjaśnił, dlaczego Jego bok został otwarty, a serce przebite, gdy był już martwy na krzyżu. "Dlaczego pozwoliłeś, aby Twoje Serce zostało tak zranione i zmuszone do otwarcia?" - pytała mistyczka, która w wizjach regularnie spotykała się z Jezusem i prowadziła z Nim rozmowy.

Jezus, który darzył Katarzynę wielką miłością i nazywał swoją córką, nie odmówił jej odpowiedzi. Nie wyjaśnił jej jednak wszystkich powodów, ale podał jeden, najważniejszy.

"Moja miłość jest nieskończona, a z powodu cierpienia nie mogłem pokazać ci, jak bardzo cię kocham. Dlatego chciałem odsłonić tajemnicę mojego serca, aby wszyscy ludzie mogli zobaczyć je otwarte, abyście zrozumieli, że kocham was o wiele bardziej, niż możecie w to wierzyć, patrząc na moje cierpienie na krzyżu, które przecież miało swój koniec" - miał wyjaśnić Jezus świętej mistyczce.

Źródło:
https://deon.pl/wiara/dlaczego-jezus-pozwolil-przebic-swoje-serce-podczas-ukrzyzowania,2128868


X Światowe Spotkanie
Rodzin w Rzymie (25/06)


W dniach 22-26 czerwca w Rzymie odbyło się z udziałem ponad 2 tys. delegatów X Światowe Spotkanie Rodzin. Tematem spotkania były słowa: „Miłość rodzinna: powołanie i droga do świętości”. Wydarzenie miało niespotykaną dotąd formułę, charakteryzująca się „wieloośrodkowym i powszechnym” wymiarem. Choć głównym miejscem spotkania był Rzym, ale w tych samych dniach niektóre diecezje starały się zorganizować lokalne spotkania dla swoich rodzin i wspólnot. Wśród uczestników była 100 osobowa grupa Polaków i Polonii. Patronami całego spotkania byli bł. Ludwik i Maria Beltrame Quattrocchi. Przez całe spotkanie w Auli Pawła VI wystawiony był relikwiarz, zawierający relikwie oraz pamiątki błogosławionych małżonków, m.in. ich egzemplarz Pisma Świętego, pierścionek zaręczynowy i obrazek MB Pompejańskiej, podarowany Ludwikowi przez żonę.

Festiwal Rodzin - Kościół towarzyszący w różnorodnych trudnościach

Świadectwa rodzin, przeżywających różne trudności, telemost z parafią katolicką w Kijowie i pełne zachęty słowa Ojca Świętego złożyły się na Festiwal Rodzin. Wydarzenie, które zgromadziło w Auli Pawła VI ponad 4 tys. wiernych, rozpoczęło 22 czerwca popołudniu X Światowe Spotkanie Rodzin. Spotkanie z udziałem papieża Franciszka podczas którego, razem z delegatami, biorącymi udział w całym wydarzeniu, obecni byli także mieszkańcy Rzymu i pielgrzymi(...)

Uczestnicy połączyli się z jedną z rodzin ukraińskich z Kijowa Anny i Bohdana, wraz z dziećmi – którzy opowiadali o tym, w jaki sposób wiara i przynależność do wspólnoty Drogi Neokatechumenalnej pomogły im przezwyciężyć strach w związku z trwającą rosyjską inwazją.(...)

Pierwsze świadectwo złożyła rzymska rodzina nieformalna, z trojgiem dzieci opowiedziała o swoim doświadczeniu trudności w znalezieniu wspólnoty kościelnej, która przyjęłaby ich z otwartymi ramionami. Pomocą była dla nich grupa przyjaciół i innych rodzin. „Opatrzność w tajemniczy sposób postawiła na naszej drodze ludzi, którym jesteśmy wdzięczni za to, że się z nami związali. To nas ocaliło, pozwoliło nam na nowo połączyć się z Kościołem i rozpalić naszą uśpioną wiarę. Ojcze Święty! To jest nasza dotychczasowa męcząca droga. Mamy nadzieję i ufamy, że wszystko doprowadzi do ukoronowania naszego pragnienia małżeństwa, które nie jest punktem dotarcia, ale dalszym ciągiem” – powiedzieli.

Kolejne świadectwo złożyli starsi już włoscy małżonkowie, rodzice kandydatki na ołtarze Chiary Corbella Petrillo, która, pochowawszy po niespełna jednym dniu życia dwoje niepełnosprawnych dzieci, sama poświęciła swe zdrowie i życie, aby mógł się urodzić syn, który dzisiaj ma 11 lat. Państwo Corbello mówili o sile jej wiary i szacunku dla innych, a także promieniowaniu jej świadectwa życia chrześcijańskiego. „Jej cierpienie ofiarowane za syna przyniosło obfity owoc i dało nam świadomość, że nie można naśladować Chrystusa, nie przyjmując krzyża. Z wielką radością w 2018 r. byliśmy świadkami rozpoczęcia diecezjalnej fazy procesu beatyfikacyjnego” – powiedzieli Roberto i Maria Anselma Corbella.

Następnie o problemach związanych z kryzysem małżeńskim powiedzieli małżonkowie z 27-letnim stażem z Demokratycznej Republiki Konga. Wyrażał się on między innymi niewiernością męża, brakiem szczerości, apodyktycznością. Dlatego żona postanowiła opuścić dom i zamieszkać u siostry, a nawet naszła jął myśl, by „zacząć życie od nowa”. Natomiast mąż, który pozostał z trzema dorosłymi synami, poczuł się upokorzony. Na szczęście dzięki stowarzyszeniu katolików świeckich „Wspólnoty Rodzin Chrześcijańskich” udało się im powiedzieć nawzajem prawdę, uwolnić od nienawiści i innych uczuć negatywnych. Odbyli rekolekcje pod kierunkiem starszej pary małżeńskiej. „Na koniec rekolekcji szczerze sobie przebaczyliśmy i postanowiliśmy wznowić nasze wspólne życie. …W obecności naszych dwóch rodzin poprosiliśmy nasze dzieci o przebaczenie. Towarzyszący nam kapłan pobłogosławił nasz nowy dom i pomógł nam publicznie odnowić nasze przyrzeczenia małżeńskie podczas celebracji eucharystycznej. Od tego czasu mieszkamy razem z trójką naszych dzieci, powróciła zgoda i szczęście. W ten sposób przebaczenie połączone z modlitwą przyniosło owoce w naszym życiu” – wyznali małżonkowie z Demokratycznej Republiki Konga.

Czwarte świadectwo, poświęcone gościnności należało do dwóch kobiet, które stanęły przed papieżem wraz ze swymi rodzinami: Ukrainki Iriny Kozuszko, która wraz z córką, uciekła po 10 dniach wojny z Kijowa, pozostawiając w ojczyźnie męża i rodziców, i Eriki Chiriaco, która wraz z mężem przyjęła ją pod rodzinny dach. „Dziś dziękuję Bogu za to, że posłał na naszą drogę tak wielu dobrych ludzi, którzy nam pomogli i okazali wielkie serce, dając nam pomoc i nadzieję. Obecnie jesteśmy goszczeni przez rodzinę Pietro i Eriki, którzy zaoferowali nam nowo wykończone mieszkanie pod swoim domem, gdzie sami mieszkają. Mimo że mają bardzo liczną rodzinę, bo aż sześcioro dzieci, przyjęli nas z miłością” – mówiła Ukrainka, nie kryjąc bólu i niepewności, jakie początkowo rodziła w niej wizja ucieczki z rodzinnego kraju. Podkreśliła, że włoscy małżonkowie, przy Bożej pomocy, ocalili także jej zdrowie, dopomagając jej w pilnym leczeniu, które na Ukrainie uniemożliwił wybuch wojny.

Także włoscy małżonkowie podkreślali, że przyjęcie pod swój dach Iriny i jej córki Sofii, pomimo początkowych obaw, stało się dla nich doświadczeniem duchowym. „W czasie modlitwy rodzinnej podzieliliśmy się z dziećmi pomysłem przyjęcia rodziny uciekającej przed wojną, wyjaśniając im, że przyjęcie drugiego człowieka jest jak przyjęcie Jezusa” – mówili - Gościmy je z wdzięczności Bogu, ponieważ możemy dawać darmo tylko tę miłość, którą darmo otrzymaliśmy od Pana i Jego Kościoła. Bez pomocy i siły wiary nie bylibyśmy w stanie przyjąć nikogo.

Ostatnie świadectwo należało do muzułmanki pochodzącej z Maroka, Zakii Seddiki Attanasio, wdowy po włoskim ambasadorze Luce Attanasio, który został zamordowany podczas pełnienia misji dyplomatycznej w Republice Demokratycznej Konga. „To dla mnie zaszczyt, że mogę się podzielić i opowiedzieć tę wielką historię miłości w obecności papieża Franciszka: nasze trzy małe dziewczynki, które nie znały postaci papieża, myślały, że jest lekarzem, gdy spotkały go po raz pierwszy, widząc go ubranego na biało. I nie mylili się: ponieważ Papież jest lekarzem, który troszczy się o dusze wszystkich chrześcijan, który zawsze otacza opieką tych, którzy potrzebują pocieszenia” – mówiła kobieta. W dalszej części swojego świadectwa mówiła o tym, że to miłość, pochodząca od Boga stała się spoiwem, które pozwoliło jej wspólnie z mężem zbudować silną rodzinę, której więzi przewyższają nawet śmierć. „Życzę sobie i wszystkim, aby wasze rodziny były, nawet w obliczu różnic kulturowych i cierpienia, miejscem, gdzie zawsze możemy znaleźć światło i pewność, że Bóg nigdy nie zostawi nas samych” – powiedziała na koniec.

Następnie do wysłuchanych świadectw odniósł się papież Franciszek. Nawiązując do świadectwa pary, której decyzja o zawarciu ślubu kościelnego dojrzewała dzięki pomocy grupy rodzinnej, podkreślił, że sakrament małżeństwa zawiera się dlatego, że pragnie się oprzeć małżeństwo na miłości Chrystusa, która jest mocna jak skała. „Dzięki łasce sakramentu Bóg sprawia, że jest ono wspaniałą drogą, którą trzeba podążać razem z Nim, nigdy samotnie. Rodzina nie jest pięknym ideałem nieosiągalnym w rzeczywistości. Bóg zapewnia swoją obecność w małżeństwie i rodzinie, nie tylko w dniu ślubu, ale przez całe życie. I On was wspiera każdego dnia na waszej drodze” – mówił.(...)

Źródło i cały artykuł:
https://www.niedziela.pl/artykul/82157


W lipcu papież odwiedzi
aż trzy kraje (3/06)


Dwie wymagające pielgrzymki zagraniczne, X Światowe Spotkanie i Rodzin i tradycyjne błogosławieństwo paliuszy dla nowo mianowanych metropolitów - tak zapowiadają się papieskie aktywności w pierwszej połowie lata, które opublikowała dziś Stolica Apostolska.

Kalendarz celebracji liturgicznych, którym przewodniczyć będzie papież Franciszek pod koniec czerwca i w lipcu, otwiera Msza św. wieńcząca X Światowe Spotkanie Rodzin, które odbywa się w tym roku równolegle w diecezjach całego świata, a jednocześnie w Rzymie. Z tej okazji na Placu św. Piotra Ojciec Święty odprawi Eucharystię w sobotę 25 czerwca o godz. 17.15, a wezmą w niej udział delegacje rodzin z całego świata, przybyłe do Wiecznego Miasta.

Następnie papież Franciszek będzie przewodniczył Mszy św. w Bazylice Watykańskiej w uroczystość świętych Piotra i Pawła (29 czerwca) kiedy to, zgodnie z tradycją, poświęci paliusze dla nowo mianowanych arcybiskupów metropolitów. Eucharystia ta rozpocznie się o godz. 9.30 w tzw. Kaplicy Papieskiej.

W lipcu dwie pielgrzymki zagraniczne

Z kolei w lipcu papieskie celebracje związane będą z zaplanowanymi przez niego podróżami apostolskimi: w dn. 2-7 lipca do Republiki Demokratycznej Konga oraz Sudanu Południowego, natomiast w dn. 24-30 lipca – do Kanady.

W najbliższą niedzielę, 5 czerwca Ojciec Święty powinien też przewodniczyć Mszy św. w Bazylice Watykańskiej w uroczystość Zesłania Ducha Świętego. Nie jest jednak wykluczone, że, ze względu na stan zdrowia i trudności w poruszaniu się, wyznaczy na głównego celebransa jednego ze swoich współpracowników. Watykan nie opublikował jak dotąd w tej sprawie jakiejkolwiek aktualizacji.

Źródło:
https://archwwa.pl/wiadomosci/w-lipcu-papiez-odwiedzi-az-trzy-kraje-opublikowano-kalendarz-papieskich-celebracji-na-poczatek-lata/


ŚWIĘTE ZNAKI
towarzyszące mszy świętej, cz. 1


Zanurzanie palców w wodzie pobłogosławionej

Gdy wchodzimy do kościoła, co robimy najpierw? Czy nie zanurzamy palców w wodzie pobłogosławionej i nie robimy znaku krzyża? A czemu to robimy? Otóż robimy to z trzech powodów:

a) by okazać żal za grzechy;

b) by zyskać ochronę przed Złym;

c) by przypomnieć sobie własny chrzest.

a) Woda pobłogosławiona przypomina nam o żalu za grzechy. Podczas obrzędu pokropienia w trakcie liturgii zawsze śpiewamy Asperges, co oznacza ‘Pokrop mnie’ lub ‘Obmyj’. Asperges me hysoppo et mundabor; lavabis me et super nivem dealbabor. Słowa te pochodzą ze wspaniałego psalmu pokutnego, Psalmu 50: Pokrop mnie hizopem, abym stał się czysty, obmyj mnie, bym nad śnieg był bielszy (Ps 51[50],9)[4].

b) Woda pobłogosławiona jest jednym z sakramentaliów stanowiących ochronę przeciw zakusom diabła.

c) Woda święcona przypomina nam o naszym chrzcie; o tym wielkim dniu, gdy osobiście lub ustami naszych rodziców czy chrzestnych wyrzekliśmy się Szatana, wyznaliśmy wiarę w Chrystusa i zostaliśmy włączeni w tajemnicę Trójcy Świętej. W tamtej chwili darowane zostały nam wszystkie grzechy – grzech pierworodny i grzechy uczynkowe, a my staliśmy się dziećmi Bożymi, filii in Filio, dziedzicami obietnicy, mogącymi zwracać się do Boga Ojcze nasz.

Gdy sięgacie dłonią do wody święconej, miejcie to wszystko przed oczami i jak Maryja zachowujcie to w swoim sercu.

Źródło:
https://christianitas.org/news/swiete-znaki-i-aktywne-uczestnictwo-we-mszy-sw/


Zakończenie diecezjalnej
fazy synodu (24/06)


Dziś w Archidiecezji Warszawskiej uroczyste zakończenie diecezjalnej fazy synodu o synodalności • "To jest specyficzny koniec, który powinien być nowym początkiem. Jeżeli byśmy powiedzieli, że kończymy wraz z opracowaniem dokumentu syntetycznego to synod nie miałby większego sensu - mówi w wywiadzie bp Piotr Jarecki

Dziś w Archidiecezji Warszawskiej zakończenie etapu diecezjalnego synodu. Kiedy startowaliśmy, Archidiecezja zapowiadała: “chcemy cię wysłuchać, zachęcamy, wypowiedz się”. Co Kościół warszawski usłyszał?

– Jednym z głównych problemów zasygnalizowanych podczas konsultacji synodalnych jest relacja duchownych ze świeckimi i świeckich z duchownymi. To są nieraz dwa światy, za mało jest kontaktu między księdzem, biskupem a świeckim. Jeżeli nie ma tych głębokich relacji, to – jak to ktoś powiedział i to mnie bardzo przekonuje – biskup i prezbiter są bardziej funkcjonariuszami niż pasterzami. My w naszym gronie też często nie rozumiemy tej rzeczywistości komunii, autentycznej wspólnoty i że tę podstawową godność mamy taką samą – chrzcielną, wypływającą z chrztu świętego. Drugi problem, żebyśmy my, duchowni, kapłaństwo “hierarchiczne”, czyli służebne, rzeczywiście traktowali jako służbę kapłaństwu królewskiemu i kapłaństwu powszechnemu.

Kolejny problem, podjęty zresztą przez synod, to kwestia podejmowania decyzji: one dość rzadko są podejmowane w duchu synodalnym. Tylko jedna osoba czy grupa osób podejmuje decyzje, nie konsultując ich, także na poziomie parafii i diecezji. To duże wyzwanie dla biskupów i prezbiterów, żeby się otworzyć a dla świeckich, by się zaangażować.(...)

Wróćmy do kolejnych problemów, które ujawniły konsultacje synodalne w archidiecezji.

Jak widać, bardzo dużo problemów dotyczy relacji między duchownymi a świeckimi. Duchowny z jednej strony niechętny, zamknięty w sobie, nieraz bojący się kontaktu z ludźmi świeckimi z różnych powodów, a z drugiej strony świecki: pasywny czy zalękniony, albo obojętny. Musimy się uczyć autentyzmu w relacjach między nami. Widzę, że niestety stworzyliśmy trochę taki Kościół “klasowy”, czyli pierwsza klasa – duchowni, a druga klasa to większość, czyli świeccy. I ludzie mają tego świadomość, pytają co z tego wyniknie? Ważna jest też kwestia, były takie głosy wątpliwości, że porozmawiamy sobie, podyskutujemy, a i tak się nic nie zmieni. To miało by żałosne konsekwencje. Przede wszystkim zniechęcenia aktywnych wiernych, albo – co jeszcze gorsze – tworzenia kościoła paralelnego.

Na kanwie tego synodu trzeba podjąć także refleksję na temat młodzieży. Zamierzamy stworzyć rady duszpasterskie młodych ludzi. Młodzi najlepiej znają problemy swojego środowiska. Najbardziej przekonującym apostołem młodego człowieka jest drugi młody człowiek.

Chcemy też urealnić to, co jest fasadowe, ciała synodalne, które dzisiaj istnieją, ale tak jakby na papierze: rady kapłańskie, rady duszpasterskie, ekonomiczne, kapituły, żeby one rzeczywiście się włączyły w proces podejmowania decyzji. Widzę, że my także w Kościele, poszczególne środowiska, ograniczamy się do własnych baniek, także zrzeszenia. Kiedy byłem w wydziale duszpasterskim to ze współpracownikami zaproponowaliśmy, żeby przynajmniej raz, dwa razy w roku wszystkie stowarzyszenia, grupy duszpasterskie spotkały się na wspólnej mszy świętej, gdzie będzie widać także w śpiewie różne style i żebyśmy się otworzyli na charyzmaty poszczególnych środowisk i się nimi ubogacali. Nie, nie wyszło, bo wiele tych środowisk myśli – my jesteśmy najlepsi, my najbliżsi ewangelii. A nie ma tej logiki otwarcia, komplementarności, której też musimy się uczyć.

Jeżeli synod ma wydać jakieś konkretne owoce to musi dojść także to pewnych zmian także na poziomie struktury i mentalności, która się wolniej zmienia. Dam przykład. Wedle prawa kanonicznego rada ekonomiczna jest obowiązkowa a rada duszpasterska jest fakultatywna. Przepraszam bardzo, ale to sprawy materialne są ważniejsze od duszpasterskich? Zróbmy tak, że jest konieczna także rada duszpasterska, żeby świeccy, którzy chcą i których zapraszamy uaktywnili się w rozeznawaniu wyzwań duszpasterskich konkretnej parafii czy konkretnej diecezji bo my jako duchowni jesteśmy trochę odseparowani od tych realnych problemów, którymi żyje wspólnota. Wprowadźmy to! Czyli konieczne są też pewne zmiany prawne i one muszą zajść, i też strukturalne, bo synodalność to nie tylko kwestia mentalności, chociaż na tę mentalność kard. Grech bardzo zwracał uwagę, że to jest ważne, choć to praca na wiele pokoleń.

Instytucja synodu jest starożytna. Tzw. Synod biskupów, zwołany przez papieża, to XX-wieczne novum wprowadzone przez Pawła VI. A jednak obecny synod ma dwa nowe elementy – po raz pierwszy są tak szerokie konsultacje na poziomie diecezjalnym, a poza tym – jego tematyka odbiega od wcześniejszych tematów synodów rzymskich. Co według księdza biskupa jest nowością synodu “Ku Kościołowi synodalnemu: komunii, uczestnictwu i misji?

To powrót do logiki Kościoła z Dziejów Apostolskich, do Kościoła pierwotnego i Kościoła pierwszego tysiąclecia, który był synodalny. Nie wiem czy organizowano takie synody, jak ten zwołany przez Ojca Świętego Franciszka, ale wtedy cały Kościół był synodalny. Jak powoływano prezbiterów czy biskupów? Wspólnota miała decydujący głos. Nieraz ten kandydat nawet się nie godził, ale wspólnota powiedziała: my rozeznajemy, że ty powinieneś być naszym prezbiterem, naszym biskupem.

Instytucję synodu biskupów powołał do istnienia Paweł VI i była to konsekwencja II Soboru Watykańskiego. Jednak dotychczasowe synody, oprócz synodu dotyczącego rodziny, były organizowane odgórnie. Sekretariat generalny synodu przygotowywał bez konsultacji w diecezjach czy parafiach, Instrumentum laboris, nad którym później delegaci poszczególnych Kościołów partykularnych dyskutowali, a Ojciec Święty na podstawie ich sugestii przygotowywał adhortację apostolską.

Natomiast teraz, już przy synodzie na temat rodziny i synodzie o synodalności zaproponował zupełnie inną metodę, metodę indukcyjną. Wszystko zaczyna się od wsłuchiwania się w głos Ludu Bożego

Najbardziej przeżyłem to w wymiarze diecezjalnym, ale także wtedy, gdy jako biskupi odwiedzaliśmy poszczególne dekanaty. Nie ocenialiśmy jeden drugiego, były różne głosy, głosy krytyczne, wyrażające lęki, nawiązujące do drogi synodalnej niemieckiej, ale każdy mógł się wypowiedzieć. Także środowiska homoseksualne, czy grupy tradycjonalistyczne mogły się wypowiedzieć. Wszystko musi zacząć się od wsłuchiwania się w głos Ludu Bożego, bo wierzymy, choć to jest trudne do zrealizowania, że cały Kościół nie może się mylić i przez niego przemawia Duch Święty, okazuje swoją wolę.(...)

Źródło i cały wywiad:
https://archwwa.pl/aktualnosci/synod-jest-laboratorium-chrzescijanskiego-rozeznawania-rozmowa-z-bp-piotrem-jareckim-2/


Biskupi USA o wyroku
Sądu Najwyższego ws. aborcji:
to sukces, ale i wyzwanie (25/06)


„To historyczny dzień w życiu naszego kraju. […] Dziękujemy Bogu i modlimy się, by wybrani przez nas urzędnicy uchwalali teraz prawa, które będą promować i chronić życie najbardziej bezbronnych” – napisali amerykańscy biskupi w oświadczeniu po wczorajszym wyroku Sądu Najwyższego, który obalił powszechne prawo do zabijania nienarodzonych w Stanach Zjednoczonych. Od tej pory władze federalne nie mogą nakazywać poszczególnym stanom liberalizacji prawa aborcyjnego.

Orzeczenie jest odpowiedzą na precedensową sprawę Roe przeciwko Wade z 1973 r., której wyrok zakładał, że amerykańska konstytucja gwarantuje prawo do aborcji na życzenie do momentu przeżywalności płodu poza ciałem matki. „Tamta decyzja była rażąco błędna od początku. Jej uzasadnienie było wyjątkowo słabe, a konsekwencje szkodliwe. Zamiast narodowego rozstrzygnięcia kwestii aborcji zaogniła tylko debatę i pogłębiła podziały” – napisał sędzia Samuel Alito. Od teraz poszczególne stany samodzielnie mogą wprowadzać restrykcje wobec aborcji.

Jak zaznaczyli biskupi, dotychczasowa polityka była sprzeczna z amerykańskimi ideałami równości i prawdy i kosztowała życie miliony nienarodzonych dzieci, a także spowodowała traumę ich rodziców. „Myślimy przede wszystkim o tych najmłodszych, którym od 1973 r. odebrano życie. Opłakujemy ich stratę i powierzamy ich dusze Bogu […]. Nasze serca są także z każdą kobietą i mężczyzną, którzy boleśnie doświadczyli aborcji; modlimy się o ich uzdrowienie i zobowiązujemy się do nieustannego współczucia i wsparcia. Jako Kościół musimy służyć tym, którzy zmagają się z trudnościami związanymi z ciążą i otaczać ich miłością” – czytamy w oświadczeniu.

Wczorajsze orzeczenie jest według duchownych owocem wieloletniej, pokojowej pracy na rzecz ochrony życia. „Przez te długie lata miliony naszych współobywateli pokojowo współpracowały, aby edukować i przekonywać swoich sąsiadów o niesprawiedliwości aborcji, aby oferować kobietom opiekę i doradztwo oraz aby pracować na rzecz alternatywy dla aborcji, w tym adopcji, opieki zastępczej i polityki publicznej, która naprawdę wspiera rodziny”.

Jak podkreślono, obecnie należy budować Amerykę „post-Roe”: leczyć rany i podziały społeczne, budować dialog obywatelski oraz gospodarkę według modelu, który wspiera małżeństwa i rodziny, oferując zasoby potrzebne, by z miłością wydać dziecko na świat.

Orzeczenie wymaga teraz zdecydowanych działań, by sprostać wyzwaniu troski o życie nienarodzone – zaznaczył bp William Lori, odpowiedzialny za komisję działań prolife w episkopacie USA.

Należy uszanować świętość życia

„Teraz, jako katolicy i wszyscy ludzie dobrej woli powinniśmy podwoić nasze wysiłki by otoczyć kobiety, których ciąża jest zagrożona, miłością i troską. To zarazem zwycięstwo ale i wielkie wyzwanie. Musimy też wciąż przekonywać ludzi, że należy uszanować świętość życia, zarówno matki jak i dziecka.“

Do oświadczenia amerykańskich biskupów przyłączyli się członkowie Papieskiej Akademii Życia. „Ochrona i obrona życia ludzkiego nie jest kwestią, która może pozostać ograniczona do wykonywania praw jednostki, lecz jest sprawą o szerokim znaczeniu społecznym. Po 50 latach ważne jest ponowne otwarcie nieideologicznej debaty na temat miejsca ochrony życia w społeczeństwie obywatelskim, aby zadać sobie pytanie, jaki rodzaj współistnienia i społeczeństwa chcemy budować”. Jak podkreślił abp Vincenzo Paglia, przewodniczący Akademii: „w obliczu zachodniego społeczeństwa, które traci pasję życia, ten akt jest zdecydowanym zaproszeniem do wspólnej refleksji nad poważną i pilną kwestią ludzkiej rozrodczości i warunków, które ją umożliwiają; w grę wchodzi nasza odpowiedzialność za przyszłość ludzkości”.

ŹRÓDŁO:
https://www.vaticannews.va/pl/kosciol/news/2022-06/biskupi-usa-o-wyroku-sn-ws-aborcji-to-sukces-ale-i-wyzwanie.html


Z historii Kościoła:
BULLE Episcoporum Poloniae coetus
i Vratislaviensis-Berolinensis
et aliarium - 28 czerwca 1972 r.


Są to bulle wydane przez papieża Pawła VI 28 czerwca 1972 roku. Były następstwem prowadzonych w kwietniu i listopadzie 1971 r. rozmów pomiędzy władzami PRL a przedstawicielami Stolicy Apostolskiej (których skutkiem było również wycofanie uznania dla Kazimierza Papée jako ambasadora Rządu londyńskiego oraz normalizacja stosunków roboczych między PRL a Watykanem, jednak bez przywrócenia oficjalnych stosunków dyplomatycznych).

Ustalały nowy kościelny stały podział administracyjny na Ziemiach Odzyskanych i tym samym kończyły stan tymczasowości Kościoła na Ziemiach Zachodnich. Erygowano 4 nowe diecezje, istniejące zaś włączono do polskiej administracji kościelnej (diecezję warmińską przyłączono do metropolii warszawskiej, a diecezję gdańską – do gnieźnieńskiej), odnowiono też metropolię wrocławską i rozwiązano prałaturę pilską.

Ustalony w 1972 roku podział administracyjny Kościoła w Polsce zmieniono jeszcze w 1978 roku, odłączając pozostałą po stronie czechosłowackiej część terytorium archidiecezji wrocławskiej i przekazując ją do archidiecezji ołomunieckiej, po czym trwał aż do 1992, kiedy to papież Jan Paweł II ogłosił bullę Totus Tuus Poloniae populus.

Nowe diecezje

W miejsce rozwiązanej administracji apostolskiej kamieńskiej, lubuskiej i prałatury pilskiej w Gorzowie Wielkopolskim:

diecezja gorzowska, wyłączona z terenów diecezji berlińskiej i prałatury pilskiej; ordynariusz bp Wilhelm Pluta;

diecezja szczecińsko-kamieńska, wyłączona z terenów diecezji berlińskiej; ordynariusz – bp Jerzy Stroba;

diecezja koszalińsko-kołobrzeska, wyłączona z terenów diecezji berlińskiej i prałatury pilskiej; ordynariusz – bp Ignacy Jeż;

W miejsce rozwiązanej administracji apostolskiej opolskiej:

diecezja opolska, powstała z górnośląskich terenów archidiecezji wrocławskiej i z wikariatu generalnego Branic archidiecezji ołomunieckiej; ordynariusz – bp Franciszek Jop.

Źródło:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Episcoporum_Poloniae_coetus_i_Vratislaviensis-Berolinensis_et_aliarium


Nowe święto państwowe
było 20 czerwca


Nowe święto państwowe 20 czerwca 2022 - Narodowy Dzień Powstań Śląskich będziemy obchodzić 20 czerwca. Nowe święto państwowe powstało z inicjatywy prezydenta Andrzej Dudy, który uroczyście podpisał ustawę w tej sprawie. Nie jest to dzien wolny od pracy.

Narodowy Dzień Powstań Śląskich to święto państwowe, które ma upamiętniać trzy zrywy z lat 1919–1921 i czcić ich bohaterskich uczestników, którzy "wywalczyli przyłączenie części Górnego Śląska do odrodzonej Rzeczypospolitej".

– To był bardzo ważny moment w historii Rzeczypospolitej. Ten historyczny dzień 20 czerwca 1922 r., kiedy wojska polskie wreszcie wkroczyły na Górny Śląsk po to, by dzięki wielkiemu czynowi zbrojnemu trzech powstań śląskich, Polska mogła objąć tę ziemię w posiadanie – powiedział Andrzej Duda podczas spotkania z przedstawicielami instytucji i podmiotów wnioskujących o ustanowienie święta.

- Cieszę się, że Śląsk i Ślązacy będą mieli upamiętnione te wydarzenia. To także hołd dla tych, którzy w powstaniach walczyli za Polskę - powiedział prezydent.

Źródło:
https://pomorska.pl/nowe-swieto-panstwowe-20-czerwca-co-to-za-swieto-czy-bedzie-to-dzien-wolny-od-pracy-sprawdz/ar/c3-16422805


Duchowieństwo wobec
powstań śląskich i plebiscytu


Drogi polskich i niemieckich księży rozeszły się ostatecznie w czasie plebiscytu i powstań śląskich. Ten proces rozpoczął się już o wiele wcześniej, a mianowicie w chwili, gdy w głosach liderów partii Centrum można było usłyszeć zdania o niebezpieczeństwie ze strony wybujałego nacjonalizmu polskiego oraz o groźbie, jaką stanowiła tzw. agitacja wielkopolska czyli inspirowanie przez działaczy z Poznańskiego ruchu narodowego na Śląsku. Ks. Paweł Pośpiech, poseł do parlamentu niemieckiego i sejmu polskiego, pierwszy polityczny herold zmartwychwstałej Polski - jak go określił ks. Emil Szramek - na wiecach organizowanych po rewolucji listopadowej w Niemczech mówił: „Przestrzegają nas, że popełniamy głupstwa, dążąc do Polski, która będzie niezaradną jak nowo narodzone dziecko; a ja wam powiadam: jeżeli mam do wyboru starą Germanię a młodą Polonię, to wolę, sto razy wolę, niezaradne tymczasem ale hoże polskie dziecię, bo jest z naszego pokrewieństwa i ma przed sobą wielką przyszłość”.

Przed i w trakcie plebiscytu obydwie zainteresowane strony, to jest polska i niemiecka, traktowały duchowieństwo jako jeden z głównych uczestników gry politycznej, której stawką była przynależność państwowa Górnego Śląska. Wynikało to z przekonania, że duchowieństwo katolickie, najczęściej wywodzące się z tego terenu, posiadało od czasów Kulturkampfu wśród polskojęzycznej części społeczeństwa duży kredyt zaufania. Dotychczasowy sojusznik ludności polskiej o prawa językowe, jakim była partia Centrum, wraz z końcem Kulturkampfu zmienił front i przechodził na pozycje wielkoniemieckie.

Linia podziału duchowieństwa po zakończeniu I wojny światowej była zróżnicowana. Jeden podział miał charakter czysto polityczny i jednocześnie narodowy. Jedna grupa księży opowiedziała się zdecydowanie po stronie niemieckiej. Na jej czele stał ks. Josef Kubis z Opola . Druga grupa księży opowiedziała się zdecydowanie po polskiej stronie i zaliczamy do niej tych, którzy wzięli czynny udział w akcji plebiscytowej, a na jej czele można postawić ks. Michała Lewka. Wreszcie do trzeciej grupy należy zaliczyć tych wszystkich - niezależnie od tego jak biegle posługiwali się językiem polskim względnie niemieckim - którzy chcieli pozostać wyłącznie duszpasterzami, bez względu na przynależność parafii do Polski, względnie Niemiec. Nie byli do końca apolityczni, ale starali się ukryć swoje przekonania narodowe. Druga linia podziału duchowieństwa diecezji wrocławskiej tego okresu miała charakter pokoleniowy. Młodsi księża, pochodzący zwłaszcza z terenów tradycyjnie polskich, byli bardziej radykalnie nastawieni i oni też częściej występowali politycznie na rzecz przyłączenia Górnego Śląska do Polski niż starsze pokolenie – proboszczów. Ci drudzy bowiem częściej byli opcji niemieckiej, co bez wątpienia było pochodną polityki personalnej wikariatu generalnego we Wrocławiu.

Jednym z głównych haseł duchowieństwa śląskiego, zainteresowanego po I wojnie światowej włączeniem Górnego Śląska do Polski, był katolicki charakter odrodzonego państwa. To miało być gwarancją zmiany na lepsze. W Prusach, bez względu na deklaracje i faktyczną sytuację prawną, katolicy czuli się zawsze obco. W okresie napoleońskim byli oskarżani o brak miłości do ojczyzny, będącej w potrzebie, zaś w czasie rewolucji lutowej oskarżano ich o brak patriotyzmu i skłonności ultramontańskie, w okresie kulturkampfu byli z kolei podejrzewani o zdradę interesów państwa na rzecz związku ze Stolicą Apostolską. Polska katolicka miała stać się ich prawdziwa ojczyzną. (...)

Źródło i cały artykuł:
https://silesia.edu.pl/index.php/Duchowie%C5%84stwo_wobec_powsta%C5%84_i_plebiscytu


Święte matki,
które wychowały świętych, cz. IV


Służebnica Boża
Małgorzata Occhiena
i św. Jan Bosko

Margarita Occhiena - matka św. Jana Bosko, założyciela salezjanów, została ogłoszona Służebnicą Bożą przez papieża Benedykta XVI kilka dni po jej 150. urodzinach. Była matką świętego kochanego przez miliony ludzi. Wspólnie ze swoim synem Małgorzata wspierała dzieci ulicy, którymi opiekował się ks. Bosko - nazywany „ojcem i nauczycielem młodzieży”.

Urodziła się 1 kwietnia 1788 roku w Capriglio na północy Włoch. Wyszła za mąż jako 24-latka za wdowca Franciszka Bosko, któremu urodziła syna Józefa. W 1815 r. na świat przyszedł Jan. Niedługo potem mąż Małgorzaty zmarł na zapalenie płuc.

Niespełna trzydziestoletnia wdowa sama zaopiekowała się chorą teściową, pasierbem i dwójką synów. Małgorzata przygotowywała synów do pierwszej spowiedzi i Komunii św. Była osobą głębokiej wiary. Kiedy w 1846 r. ks. Bosko ciężko zachorował, przyjeżdżała do Turynu. Pozostała tam przy synu i do końca życia wspierała go w jego dziele pomocy zagubionej młodzieży.

Źródło:
https://deon.pl/wiara/swiete-matki-ktore-wychowaly-swietych,2063378


Z CZYTELNI TATO NET:
Tata na dobranoc - 5 dobrych nawyków


„Wieczorem przed snem rozmawiamy o naszym dniu. I jeśli jestem smutna lub przestraszona, on zawsze poprawia mi humor przed zaśnięciem, ponieważ przypomina mi o dobrych rzeczach, które wydarzyły się tego dnia” – napisała o swoim tacie pewna pierwszoklasistka. Tato, czy angażujesz się w budowanie dobrej atmosfery w domu w porze udawania się dzieci na spoczynek? Jeśli nie, to tracisz jedną z największych radości i szans ojcostwa. Jako ojcowie możemy w tych ostatnich chwilach dnia ogromnie wpływać na stan umysłu naszych pociech. To w nas, gdy odpływają w sen, szukają siły, stabilności i bezpieczeństwa.

Pora kładzenia spać to czas, kiedy dzieciom przypomina się wszystko, co zapomniały powiedzieć lub zrobić, więc starają się przeciągać moment pójścia spać, ile tylko się da. Być może niektóre dni kończą się pospiesznymi kąpielami, bitwą o odrobienie zadania domowego lub powraca jakiś inny problem. Wtedy zamiast słów pocieszenia, ciepłego „kocham cię” czy „spokojnych snów” pojawia się niemiła atmosfera a wszyscy kładą się spać pełni napięcia i frustracji. Pora kładzenia dzieci spać może więc być jednym z najlepszych, najbardziej ojcowskich momentów dnia lub też pełną napięcia emocjonalną walką.

Oto kilka pomysłów, które pomogą Ci być bardziej skutecznym "tatą na dobranoc". Plan dnia i nawyki każdej rodziny są inne, więc może nie wszystkie z poniższych propozycji sprawdzą się w Twoim przypadku. Zastosuj to, co możesz albo wprowadź własne poprawki do dotychczasowych nawyków, aby moment zasypiania Twoich dzieci był bardzo pozytywnym czasem.

Jeśli to tylko możliwe, bądź przy dzieciach w porze zasypiania

Może to oczywiste, ale chyba warto o tym przypomnieć. Spędzenie tych paru minut z dziećmi powinno być priorytetem. Znajdź sposób, aby tam być. Postaraj się zobaczyć w tym wspaniałą okazję, a nie ciężki obowiązek. Możesz zapewnić swoim dzieciom poczucie głębokiego bezpieczeństwa i bezcenne chwile budowania więzi.

Poświęć każdemu dziecku kwadrans Twojej skupionej uwagi

Jeśli masz troje lub więcej dzieci, piętnaście minut może się okazać ponad to, co możesz poświęcić. Miej jednak na uwadze, że dla każdego dziecka ten czas 1 na 1 tylko z Tobą będzie niezwykle budujący. Dzieci potrzebują w poczuciu bezpieczeństwa opowiedzieć Ci o swoich przeżyciach, zdać relację z tego, czego się nauczyły, co zrobiły, zadać pytania. Te wszystkie sprawy często wydają się umykać w natłoku zajęć. Służy im za to spokojna aura pory zasypiania.

Przed zaśnięciem dzieci – zwłaszcza młodsze – mogą być najbardziej otwarte na kontakt z Tobą, nawet jeśli ich jedyną motywacją jest niezasypianie jeszcze przez kilka minut. Mogą mówić o śmiesznych rzeczach, które się wydarzyły danego dnia, a także bolesnych doświadczeniach. Opowiedzą Ci zatem o sprawach, których nie byłbyś świadomy, gdyby nie te regularne pogaduszki przed snem. Jako tata możesz pomóc swym dzieciom zyskać zdrową perspektywę na pozytywy i negatywy, i dać nadzieję.

Unikaj wszelkich rozpraszaczy (np. wyłącz telefon), abyś mógł skoncentrować się na dzieciach. Słuchaj, rozmawiaj, czytaj, śmiej się, łaskocz, masuj. Takie zachowania mogą przytrzymać dzieci na nogach trochę dłużej, ale jest to o wiele lepsze niż pozwolić, aby ich ostatnie myśli i uczucia tego dnia były pełne obaw lub niepokoju.

Pamiętaj, że także dzieci mają swoje gusta i guściki

Mogą oczekiwać specyficznej, wyszukanej rutyny każdego wieczoru lub też przechodzić fazę, w której chcą, aby tylko mama utuliła je do snu. Bądź cierpliwy i wyrozumiały. I pamiętaj, że Twoja obecność jest nadal niezbędna. Bądź zaangażowany w każdy możliwy sposób.

Uważaj, aby nie wykorzystać tego czasu na karcenie

Postaraj się zarezerwować ten czas na wyrażenie afirmacji i zachęty. Zapewnij, że winy zostały wybaczone a konflikty załagodzone. Wszelkie nieporozumienia lub inne napięte dyskusje przesuń na inny czas.

Udziel błogosławieństwa

Wypowiadaj słowa zachęty i akceptacji, aby na koniec dnia podnieść dzieci na duchu i dać im do zrozumienia, jak bardzo są kochane. Dla wielu osób modlitwa na dobranoc jest częścią tej rutyny. Modlitwa może być dobrym sposobem wypowiadania błogosławieństw nad dziećmi. Są to słowa, które wszystkie dzieci rozpaczliwie potrzebują usłyszeć.

Nicholas, też pierwszoklasista, tak napisał o swoim tacie: „Wraca do domu późno, gdy już zasypiam lub śpię. Ale i tak czuję, jak jego wielkie silne ręce robią znak krzyża na moim czole. I słyszę, jak mówi: ‘Niech Bóg Cię błogosławi’. Potem pochyla się do mojego ucha i szepcze: ‘Śpij z aniołkami, synku. Tatuś cię kocha’."

Wszyscy codziennie podejmujemy decyzje i ustalamy priorytety, ale czy można sobie wyobrazić lepszą inwestycję niż czas z dziećmi w momencie ich największej otwartości? A każde dziecko – nawet nastolatek – powinno dostać całusa w czoło na dobranoc.

Jaką zmianę chciałbyś wprowadzić w rutynie zasypiania Twoich dzieci? Podziel się swoimi pomysłami i uzyskaj wskazówki od innych tatusiów na grupie Ojcowie Tato.Net.

Artykuł jest adaptacją tekstu ze strony fathers.com i został przygotowany dzięki współpracy serwisu tato.net z National Center For Fathering w USA.

Pytania do indywidualnego Tato-Planu lub dyskusji w Ojcowskim Klubie:

Jakie macie rutyny przed snem w Twoim domu? Jakich wyzwań doświadczasz w tym czasie? Gdzie widzisz obszary do poprawy?

Jakie zwykle masz nastawienie do kładzenia dzieci spać?

Czy któreś z Twoich dzieci ma lęki przed snem lub domaga się, by spać z rodzicami? Jakie masz pozytywne sposoby radzenia sobie z tym?

Wymyśl kilka dobrych pytań, które możesz zadać swoim dzieciom na dobranoc – pytań, które wymagają odpowiedzi dłuższej niż słowo czy dwa.

Wyrób sobie nawyk opowiadania dzieciom dowcipów lub zabawnych historyjek na dobranoc.

Źródło:
https://tato.net/czytelnia/artykul/tata-na-dobranoc-5-dobrych-nawykow


LICZNIK ODWIEDZIN
dzięki uprzejmości stat.4u.pl

(KLIKNIJ LOGO)

stat4u