...
         aktualności          sakramenty          o parafii          linki          kontakt         

„Gdyby ludzie znali wartość Eucharystii,
służby porządkowe musiałyby kierować ruchem
u wejścia do kościołów.”
- św. Teresa od Dzieciątka Jezus



SERDECZNIE WITAMY NA STRONIE INTERNETOWEJ PARAFII MROKÓW!

ZAPLANUJ SWÓJ CZAS NA MODLITWĘ! - PONIŻEJ ZNAJDZIESZ KOLEJNO:

1 - PRAKTYCZNY KALENDARZ PARAFII MROKÓW, A W NIM:
WYDARZENIA, GODZINY NABOŻEŃSTW, INTENCJE MSZALNE, WOLNE TERMINY MSZY ŚWIĘTYCH
*Aby poznać szczegóły, wystarczy kliknąć opis pod datą danego wydarzenia*
2 - BIEŻĄCE OGŁOSZENIA Z ŻYCIA NASZEJ PARAFII
3 - EWANGELIA NIEDZIELNA do medytacji i słowo o Patronie tygodnia
4 - WAŻNE WYDARZENIA Z ŻYCIA KOŚCIOŁA - wybór artykułów do lektury

ZACHĘCAMY DO REGULARNYCH ODWIEDZIN NASZEJ STRONY i ZAANGAŻOWANIA W ŻYCIE PARAFII!


*KALENDARZ PARAFII MROKÓW*
Stan na 16.06.2019 r.




WSPOMNIENIA LITURGICZNE i LITURGIA SŁOWA NA KAŻDY DZIEŃ:
http://niezbednik.niedziela.pl/liturgia


OGŁOSZENIA PARAFIALNE
na Uroczystość Trójcy Przenajświętszej (16.06.2019)


*NABOŻEŃSTWA do SERCA BOŻEGO są przez cały miesiąc:
(1) w niedziele – po Sumie o 12.oo,
(2) w tygodniu (codziennie, od pon - do sob)
PO MSZY WIECZORNEJ o godz. 18.oo.

*
Porządek mszy świętych w czerwcu
(1) Msze w niedziele: 8.oo, 10.oo, 12.oo i 17.oo.
(2) Msze w tygodniu (od pon - do sob) o 18.oo.

*
Rozpoczęliśmy nowy cykl ABC BIBLII:
Czytaj Biblię, aby wiedzieć, w co wierzysz!
Zachęcamy do lektury w cotygodniowej serii artykułów.

*
W TYM TYGODNIU W LITURGII:

*
W NIEDZIELĘ 16. CZERWCA była
Uroczystość Trójcy Przenajświętszej.
Mieliśmy okazję usłyszeć uroczyste Oratorium
o św. Faustynie Kowalskiej po mszy o 17.oo

*
*BOŻE CIAŁO*, zwane także Uroczystością
Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa
przypada w czwartek 20. czerwca:
(1) TO ŚWIĘTO EUCHARYSTII, a więc pamiętajmy
tego dnia o obecności na mszy świętej:
msze będą jak w niedziele - o 8, 10, 12 i 17 ślubna
(2) ROCZNICA I KOMUNII ŚWIĘTEJ na Sumie o 12.oo
(3) UROCZYSTA PROCESJA DO 4 OŁTARZY
wyruszy po mszy o 12.oo, w czasie Procesji
odśpiewamy Litanię do Serca Pana Jezusa.
(4) O 17.oo - MSZA ŚLUBNA Karoliny i Kamila
*Życzymy Młodej Parze pięknej Uroczystości!
(5) INFORMACJA DLA ZMOTORYZOWANYCH
Procesja wyruszy z kościoła około godziny 13.oo.
Utrudnień na ul. Rejonowej w czasie Uroczystości
i po Jej zakończeniu można spodziewać się do ok. 15.oo
W tym roku PROCESJA podąży ul. Rejonową i Kościelną
Podróżującym w relacji Mroków-Szczaki zalecamy
objazd przez Wolę Mrokowską Aleją Krakowską
do Woli Mrokowskiej i dalej w lewo ulicą Ogrodową.

*
OŁTARZE NA BOŻE CIAŁO przygotują:
I Ołtarz - Koła Żywego Różańca i Apostolat Maryjny
II Ołtarz - mieszkańcy Stefanowa
III Ołtarz - Rodzice i Dzieci I-komunijne
IV Ołtarz - nasi Strażacy z OSP Mroków

*
21 czerwca w piątek
św. Alojzego Gonzagi, zakonnika
O 17.oo MSZA ŚLUBNA Aleksandry i Krystiana
*Życzymy Wam miłości na długie lata
wspólnego życia i pięknej Uroczystości
O 18.oo - 11. Rocznica Ślubu Elżbiety i Dariusza
*Gratulujemy Jubilatom!

*
22 czerwca, w sobotę
wspominamy biskupa Paulina z Noli
oraz męczenników schizmy kościoła anglikańskiego,
Jana Fishera i Tomasza More'a

*
23 CZERWCA - 12. NIEDZIELA ZWYKŁA; Dzień Ojca
(1) MSZE NIEDZIELNE W WAKACJE POZOSTAJĄ BEZ ZMIAN!
a więc o 8.oo, 10.oo, 12.oo i 17.oo.
Zapraszamy na wspólną modlitwę!
(2) Na Sumie będzie CHRZEST Franciszka.
Witamy Cię w naszej Wspólnocie! Na mszy o 12.oo
będziemy także świętować 64. Urodziny Danuty.
*Łączymy moc serdecznych życzeń dla Danuty!
(3) to także DZIEŃ OJCA. Drogim Ojcom
z naszej Wspólnoty życzymy zdrowia, wielu łask Bożych,
a także satysfakcji w życiu rodzinnym i zawodowym.

*
W PRZYSZŁYM TYGODNIU:

*
24 czerwca, w poniedziałek
Uroczystość narodzenia św. Jana Chrzciciela

*
26 czerwca 2019, w środę
wspomnienie św. Zygmunta Gorazdowskiego, kapłana
*Msza z Nowenną do Matki Bożej o 18.oo

*
28 czerwca 2019, w piątek
Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa

*
29 czerwca 2019, sobota
Uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła

*
30 czerwca 2019 - Trzynasta Niedziela zwykła
(1) Msze o godz. 8, 10, 12 i 17
(2) Na mszy o 8.00 - brak intencji
(3) Jak co miesiąc, prosimy Was o dobrowolne ofiary
na prowadzenie naszej parafialnej strony do puszki
pod chórem. Naszym Ofiarodawcom dziękujemy za docenienie
pracy organisty, który od kilku lat redaguje tę stronę.
Zachęcamy Was do regularnych odwiedzin!

*
Porządek mszy świętych w lipcu i w sierpniu
(1) Msze w niedziele oraz 15 sierpnia:
o godz. 8.oo, 10.oo, 12.oo i 17.oo.
(2) Msze w tygodniu:
w poniedziałki, środy, piątki i soboty - o 18.oo
we wtorki i czwartki - o 8.oo rano.

*
*POZOSTAŁE OGŁOSZENIA*

*I KOMUNIA ŚWIĘTA W 2020 r.*
UWAGA! Wychodząc na przeciw Waszym prośbom informujemy,
że W PRZYSZŁYM ROKU Uroczystość I Komunii Świętej
zaplanowano na 30.05.2020 r. o godz. 11.oo.

*
Oglądaj wiadomości o życiu Kościoła online:
https://www.tvp.info/24536819/program-kosciol-z-bliska

KANCELARIA PARAFIALNA
Po Wielkanocy Ks. Proboszcz przyjmuje
w kancelarii w poniedziałki, środy i piątki
od 17.oo i potem bezpośrednio po mszy - do 19.oo.

Czytajmy prasę katolicką.
Zachęcamy do nabywania i lektury.
Aktualne wydanie prasy znajdziecie pod chórem.

*
Naszym Parafianom i Gościom
życzymy, abyście czerpali z Eucharystii
siły na trudy codzienności.
Korzystajmy z Niej jak najczęściej!


TAJEMNICA TRÓJCY ŚWIĘTEJ


Mówienie o Trójcy nie jest rzeczą łatwą. Wyrażenie trójjedyności jest zawsze trudne do zrozumienia, gdyż według naszego naturalnego sposobu myślenia 3 nigdy nie równa się 1, jak i „jeden” nie równa się „trzy”.

W przypadku nauki o Bogu nie chodzi jednak o matematyczno- -logiczny problem, ale o sformułowanie prawdy wiary, której nie sposób zamknąć w granicach ludzkiej logiki. Chrześcijanie wyznają wiarę w jednego Boga w trzech Osobach. Dla wielu jednak to wyznanie nie ma większego znaczenia w życiowej praktyce. W świecie, w którym jest wiele „pomysłów na Boga”, my, chrześcijanie, powinniśmy pamiętać, że to nie my wymyślamy sobie Boga, my Go tylko odkrywamy i poznajemy, gdyż On sam zechciał przyjść do nas i pokazać nam Siebie. Uczynił to zwłaszcza przez fakt Wcielenia Syna Bożego. To dzięki Niemu wiemy, że Bóg jest Wspólnotą Trzech Osób, które żyją ze sobą w doskonałej jedności. „Nie wyznajemy trzech bogów - przypomina Katechizm - ale jednego Boga w trzech Osobach: «Trójcę współistotną». Osoby Boskie nie dzielą między siebie jedynej Boskości, ale każda z nich jest całym Bogiem: «Ojciec jest tym samym, co Syn, Syn tym samym, co Ojciec, Duch Święty tym samym, co Ojciec i Syn, to znaczy jednym Bogiem co do natury” (KKK 253). Człowiek wiary nie wymyśla prawdy, lecz ją przyjmuje. Zastanawia się nad nią, podejmując wielowiekowe doświadczenie Kościoła, który wyjaśniał ją zawsze w świetle Objawienia.

Biblijne opisy objawienia się Trójcy Świętej (teofanie trynitarne) odnajdujemy m.in. w wydarzeniu chrztu Jezusa w Jordanie (Mt 3, 13-17) oraz podczas Jego przemienienia na górze Tabor (Mt 17, 1-8). Teksty te akcentują bóstwo Chrystusa, który pozostaje w jedności z Ojcem i Duchem Świętym. Inne teksty akcentują zaś bóstwo Ducha Świętego, który pozostaje w ścisłej relacji do Ojca i Syna (J 15, 26; 1 Kor 2, 10).

W Tradycji Kościoła odnajdujemy wiele tekstów, które poprzez analogię przybliżają nam prawdę o Trójcy Świętej. Św. Atanazy w IV wieku pisał: „Ojciec jest światłem, słońcem, ogniem; Syn jest blaskiem, łuną od ognia; Duch Święty jest oświeceniem. W Ojcu jest Syn, jak blask w świetle, gdzie jest blask, tam jest i światło”. W ten sposób wyraził on jedność istoty, a równocześnie samoistność Ojca, Syna i Ducha Świętego. Św. Augustyn dostrzegał analogię w strukturze ludzkiego życia duchowego, by wyrazić trójjedyność Boga: Duch - Samopoznanie - Miłość.

Obrazem Trójcy jest także drzewo: korzeń obrazuje Boga Ojca, pień - Syna pochodzącego od Ojca, a kwiaty i owoce - Ducha Świętego. Inne obrazy także wywodzą się z kontemplacji natury: źródło - rzeka - morze; słońce - promień światła - blask. W ikonografii chrześcijańskiej używano licznych symboli i obrazów, by przedstawić tajemnicę Boga w trzech Osobach. Znamy również obrazy, na których Bóg Ojciec przedstawiany jest w postaci starca o siwych włosach, Syn Boży jako młodszy mężczyzna o ciemnych włosach, a Duch Święty w postaci gołębicy. Przedstawienia tego typu, jeśli zostaną potraktowane jako źródło poznania istoty Boga, bez teologicznego wyjaśnienia mogą prowadzić do deformacji prawd wiary. Musi nam towarzyszyć świadomość, że tego typu obrazy są dalekie od wyrażenia całego bogactwa prawdy o Bogu. „Ostatecznie tylko sam Bóg może nam pozwolić poznać się jako Ojciec, Syn i Duch Święty” (KKK 261).

Zapytajmy wreszcie: Jakie to ma dla nas znaczenie? Ogromne, gdyż życie chrześcijanina realizuje się w znaku i obecności Trójcy. Na początku życia przyjęliśmy sakrament chrztu św. „w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”, i u kresu naszego życia będą odmawiane modlitwy w imię Trójcy Przenajświętszej. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego małżonkowie zostają złączeni w małżeństwie, a kapłani są święceni. W imię Trójcy Świętej rozpoczynamy i kończymy dzień. Trójca jest więc „portem”, do którego wszystko zmierza, i „oceanem”, z którego wszystko wypływa, do którego wszystko dąży.

Św. Augustyn na początku V wieku pisał w swoim monumentalnym dziele „O Trójcy Świętej”, a Benedykt XVI na początku XXI wieku przypomniał w encyklice „Deus caritas est”, że wiara, podtrzymywana i ożywiana przez miłość, otwiera dostęp do kontemplacji Trójcy Świętej: „Jeśli widzisz miłość, widzisz Trójcę”.

ŹRÓDŁO:
https://www.niedziela.pl/artykul/106057/nd/O-Trojcy-Swietej---milczec-czy-mowic


EWANGELIA na Uroczystość Bożego Ciała (20.06)


Ewangelia (Łk 9, 11b-17)
Rozmnożenie chleba

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Jezus opowiadał rzeszom o królestwie Bożym, a tych, którzy leczenia potrzebowali, uzdrowił. Dzień począł się chylić ku wieczorowi. Wtedy przystąpiło do Niego Dwunastu mówiąc: „Odpraw tłum; niech idą do okolicznych wsi i zagród, gdzie znajdą schronienie i żywność; bo jesteśmy tu na pustkowiu”. Lecz On rzekł do nich: „Wy dajcie im jeść”. Oni odpowiedzieli: „Mamy tylko pięć chlebów i dwie ryby; chyba że pójdziemy i nakupimy żywności dla wszystkich tych ludzi”.

Było bowiem około pięciu tysięcy mężczyzn. Wtedy rzekł do swych uczniów: „Każcie im rozsiąść się gromadami mniej więcej po pięćdziesięciu”. Uczynili tak i rozmieścili wszystkich.

A On wziął te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo i odmówiwszy nad nimi błogosławieństwo, połamał i dawał uczniom, by podawali ludowi. Jedli i nasycili się wszyscy, i zebrano jeszcze dwanaście koszów ułomków, które im zostały.


CZEMU OBCHODZIMY BOŻE CIAŁO?


Pamiątkę ustanowienia Najświętszego Sakramentu Kościół obchodzi w Wielki Czwartek. Jednak wówczas Chrystus rozpoczyna swoją mękę. Dlatego od XIII wieku Kościół obchodzi osobną uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (zwaną potocznie Bożym Ciałem), aby za ten dar niezwykły Chrystusowi w odpowiednio uroczysty sposób podziękować.

Chrystus Pan ustanowił Najświętszy Sakrament przy Ostatniej Wieczerzy. Opisali to dokładnie wszyscy trzej synoptycy i św. Paweł Apostoł (Mt 26, 26-28; Mk 14, 22-24; Łk 22, 19-20; 1 Kor 11, 17-30). Św. Łukasz przytacza ważne słowa, którymi Chrystus Pan nakazał swoim uczniom sprawować ten Sakrament: "To czyńcie na moją pamiątkę" (Łk 22, 19). Św. Paweł dodaje, że gdyby ktoś odważył się przyjmować Eucharystię niegodnie, sam sobie przez to gotuje sąd Boży (1 Kor 11, 25-30). Apostoł Narodów zaznacza więc, że do przyjęcia Eucharystii należy przystępować z odpowiednim przygotowaniem wewnętrznym; trzeba wypełnić niezbędne warunki, którymi są stan łaski i odpowiednie przygotowanie serca.

Inicjatorką ustanowienia święta Bożego Ciała była św. Julianna z Cornillon (1192-1258). Kiedy była przeoryszą klasztoru augustianek w Mont Cornillon w pobliżu Liege, w roku 1245 została zaszczycona objawieniami, w których Chrystus żądał ustanowienia osobnego święta ku czci Najświętszej Eucharystii. Pan Jezus wyznaczył sobie nawet dzień uroczystości Bożego Ciała - czwartek po niedzieli Świętej Trójcy. Biskup Liege, Robert, po naradzie ze swoją kapitułą i po pilnym zbadaniu objawień, postanowił wypełnić życzenie Pana Jezusa. W roku 1246 odbyła się pierwsza procesja eucharystyczna.

Jednak w tym samym roku biskup Robert zmarł. Wyższe duchowieństwo miasta, za namową teologów, uznało krok zmarłego ordynariusza za przedwczesny, a wprowadzenie święta pod taką nazwą za wysoce niewłaściwe. Co więcej, omalże nie oskarżono św. Julianny o herezję. Karnie została przeniesiona z klasztoru w Mont Cornillon na prowincję (1247 r.). Po interwencji archidiakona katedry w Liege, Jakuba, kardynał Hugo zlecił ponowne zbadanie sprawy i zatwierdził święto. W roku 1251 po raz drugi archidiakon Jakub poprowadził ulicami Liege procesję eucharystyczną. Pan Jezus hojnie wynagrodził za to gorliwego kapłana. Ten syn szewca z Troyes (Szampania) został wkrótce biskupem w Verdun, patriarchą Jerozolimy i ostatecznie papieżem (1261-1264). Panował jako Urban IV. On też w roku 1264 wprowadził w Rzymie uroczystość Bożego Ciała.

Bezpośrednim impulsem do ustanowienia święta miał być cud, jaki wydarzył się w Bolsena. Kiedy kapłan odprawiał Mszę świętą, po Przeistoczeniu kielich trącony ręką przechylił się tak nieszczęśliwie, że wylało się wiele kropel krwi Chrystusa na korporał. Przerażony kapłan ujrzał, że postacie wina zmieniły się w postacie krwi. Zawiadomiony o tym cudzie papież, który przebywał wówczas w pobliskim mieście Orvieto, zabrał ten święty korporał. Do dnia obecnego znajduje się on w bogatym relikwiarzu w katedrze w Orvieto. Dotąd widać na nim plamy. W czasie procesji Bożego Ciała obnosi się ten korporał zamiast monstrancji.

Papież Klemens V odnowił święto (1314), które po śmierci Urbana zaczęło zanikać. Papież Jan XXII (+ 1334) zatwierdził je dla całego Kościoła. Od czasu papieża Urbana VI uroczystość Bożego Ciała należy do głównych świąt w roku liturgicznym Kościoła (1389). Pierwsza wzmianka o procesji w to święto pochodzi z Kolonii z roku 1277. Od wieku XIV spotykamy się z nią w Niemczech, Anglii, Francji, Hiszpanii i w Mediolanie. Od wieku XV przyjął się w Niemczech zwyczaj procesji do czterech ołtarzy. Msze święte przy wystawionym Najświętszym Sakramencie wprowadzono w wieku XV (obecnie wystawia się Najświętszy Sakrament tylko poza Mszą św.).

Do roku 1955 obowiązywała oktawa Bożego Ciała. Na prośbę Episkopatu Polski w Polsce został zachowany zwyczaj obchodzenia oktawy, choć nie ma ona już charakteru liturgicznego.

Po raz pierwszy z procesją Bożego Ciała na terenie Polski spotykamy się już w XIV wieku w Płocku i we Wrocławiu. Od wieku XVI wprowadzono zwyczaj śpiewania Ewangelii przy czterech ołtarzach. Istnieje on do dnia dzisiejszego.

Obecnie pełna nazwa uroczystości Bożego Ciała mówi o Najświętszym Ciele i Krwi Chrystusa. Do czasu reformy soborowej istniało osobne święto ku czci Najdroższej Krwi Chrystusa.

Reforma liturgii z roku 1969 złączyła uroczystość Przenajdroższej Krwi Pana Jezusa z uroczystością Bożego Ciała, automatycznie znosząc dotychczasowe święto z 1 lipca. Eucharystia to bowiem Najświętsze Ciało i Najświętsza Krew Pana Jezusa.

Źródło:
https://brewiarz.pl/czytelnia/boze_cialo.php3


Nie zapominajmy o tych, którzy są w trudnościach!
Papież w Camerino po trzęsieniu ziemi: 16.06.2019 r.


Przyjechałem nie tylko okazać wam bliskość, ale przede wszystkim prosić Boga, który zawsze o nas pamięta, by nikt już nigdy więcej nie zapominał o tych, którzy są w trudnościach. Ojciec Święty mówił o tym w czasie Mszy sprawowanej w Camerino w intencji ofiar trzęsienia ziemi. Odniósł się tym samym do nieobecności instytucji państwa na tym terenie i znacznych opóźnień w podnoszeniu tego regionu z gruzów po przejściu kataklizmu.

Papieskim komentarzem do widoku zniszczonych domów i obróconych w pył budynków były słowa psalmisty: „Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz?”. Franciszek pytał: „Czym jest, jeśli to, co wznosi może zawalić się w mgnieniu oka? Czym jest, jeśli jego nadzieja może obrócić się w pył?”. I przypominał: „Kiedy na ziemi wiele rzeczy zapomina się zbyt szybko, to Bóg nigdy nie puszcza nas w zapomnienie”. Papież wezwał mieszkańców terenów dotkniętych kataklizmem, by w obliczu przeciwności losu nigdy nie poddawali się nawet jeśli trudno im pozbyć się trudnych i bolesnych wspomnień.

“ Aby uwolnić serce z przeszłości, która powraca, z negatywnych wspomnień, które nas zniewalają, z żalu, który paraliżuje, potrzebny jest ktoś, kto pomoże nam dźwigać ciężary, jakie mamy w naszym wnętrzu – mówił Franciszek. – Pan daje nam Ducha Świętego. Jego potrzebujemy, ponieważ jest On Pocieszycielem, Tym, który nie zostawia nas samymi pod ciężarem życia.

To On przemienia naszą zniewoloną pamięć w pamięć wolną, rany przeszłości w pamięć o zbawieniu. Dokonuje w nas tego, co uczynił dla Jezusa: Jego rany, okrutne rany wyrzeźbione przez zło, mocą Ducha Świętego stały się kanałami miłosierdzia, świetlistymi ranami, w których jaśnieje miłość Boga, miłość, która podnosi, która wskrzesza. To właśnie czyni Duch Święty, gdy Go zapraszamy do naszych ran. Namaszcza okrutne wspomnienia balsamem nadziei, ponieważ Duch Święty odbudowuje nadzieję. ”

Papież mówił o znaczeniu pamięci. Nawiązał też do dzisiejszej uroczystości Trójcy Przenajświętszej, która nie jest, jak podkreślił, łamigłówką teologiczną, ale wspaniałą tajemnicą bliskości Boga.

“ Z Bogiem brzemiona życia nie pozostają na naszych barkach: Duch, którego przyzywamy za każdym razem, gdy czynimy znak krzyża, kiedy dotykamy naszych ramion, przychodzi, aby dać nam siłę, aby dodać nam otuchy, abyśmy unieśli ciężary. Istotnie jest specjalistą od wskrzeszania, podnoszenia, przebudowy – mówił Franciszek. – Potrzeba więcej siły, aby naprawić, niż zbudować; by zacząć na nowo niż rozpocząć; pojednać się niż zgodnie iść. To jest siła, którą daje nam Bóg. Dlatego ten, kto zbliża się do Boga, nie upada, idzie dalej: zaczyna od nowa, próbuje ponownie, odbudowuje. ”

Franciszek zachęcał mieszkańców Camerino, by mimo trudności nie tracili nadziei. Podkreślił, że przybył na tę zranioną ziemię, by przypomnieć o tych, którzy wciąż są w trudnościach.

Źródło:
https://www.vaticannews.va/pl/papiez/news/2019-06/papiez-franciszek-camerino-msza.html


Spotkanie nuncjuszy z Papieżem
Papież Franciszek, Watykan, 15.06.2019


Bilans zakończonego już spotkania nuncjuszy apostolskich z całego świta jest bardzo pozytywny – uważa kard. Pietro Parolin. Spotkanie z Papieżem było okazją do szczerego dialogu również o sprawach bardzo delikatnych.

Dzieląc się z Radiem Watykańskim wrażeniami po tym spotkaniu, sekretarz stanu zapewnia, że również przemówienie przekazane przez Papieża nuncjuszom zostało przyjęte przez nich pozytywnie. Franciszek wytyka w nim postawy i zachowania, które powinny być obce watykańskiemu dyplomacie. Kard. Parolin uważa, że nie chodzi tu o naganę, lecz o pewną korektę, napomnienie. To samo odnosi się również do słów, które w sposób ewidentny odnoszą się do przypadku byłego nuncjusza w Stanach Zjednoczonych abp. Carla Marii Vigano. Franciszek przypomniał bowiem, że nuncjusze nie powinni krytykować Papieża.

“ Myślę, że jest to słuszne przypomnienie. Nie można oczekiwać jednomyślności. Są sprawy, o których można dyskutować, zgodnie z maksymą: in necessariis unitas, in dubiis libertas, in omnibus caritas – w rzeczach koniecznych jedność, w wątpliwych wolność, we wszystkim miłość. Ale skoro jesteśmy przedstawicielami Papieża, to jemu bezpośrednio możemy powiedzieć to, co czujemy, że powinniśmy powiedzieć, z wielką wolnością. Myślę, że Ojciec Święty jest otwarty, gotowy wysłuchać komentarzy, obserwacji, refleksji na różne tematy.

Ale jednocześnie powinniśmy dążyć do zachowania jedności, od której zależy skuteczność naszego działania w świecie. Tym bardziej będziemy skuteczni, im bardziej będziemy zjednoczeni w sprawach podstawowych. Dlatego my jako przedstawiciele Papieża musimy trwać z nim w jedności, zgadzać się z jego nauczaniem. A to musi się przekładać konkretnie na szerzenie jego myśli i przesłania. ”

Źródło:
https://www.vaticannews.va/pl/papiez/news/2019-06/parolin-spotkanie-nucjusze-jednosc-papiez-krytyka.html


Brazylia: rozwija się ruch modlących się matek


W Brazylii rozwija się ruch modlących się matek. Powstał on w 2011 r. jako reakcja na coraz większe problemy wychowawcze. Należą do niego kobiety z różnych warstw społecznych. Aktualnie istnieje już tysiąc grup oficjalnie zarejestrowanych i pięćset w trakcie legalizacji. Na terenie tego kraju modli się w nich ponad 70 tys. kobiet. Ruch ten przekroczył już granice Brazylii. Istnieją 23 grupy modlących się matek w USA, 2 w Japonii i po jednej w Hongkongu, Dubaju oraz Francji.

Ruch matek modlących się za swoje dzieci przyczynił się do zmiany stylu myślenia i życia samych matek. Jak podkreśla Angela Abdo, założycielka tego ruchu, pedagogika Boga jest piękna, ponieważ posługuje się dziećmi jako przynętą, bo matka ze względu na miłość do dziecka potrafi zmienić wiele w swoim życiu. Modląc się z innymi matkami, kobieta przynosi ze sobą do rodziny wartości, o których nawet nie myślała. Kiedy kobieta uzewnętrznia w rodzinie autorytet duchowy, wówczas jej życie wpływa na dzieci, ale także na męża, który zaczyna powracać do praktyk religijnych. Po wielu latach, po raz pierwszy małżonek idzie na Mszę św. i później już w domu małżonka staje się katechetką współmałżonka, wyjaśniając mu znaczenie Mszy św. w życiu chrześcijanina.

Dzięki wspólnej modlitwie matek powstają nowe wspólnoty w parafiach, gdzie duszpasterze poprzez katechizację przybliżają kobiety do podjęcia przez nie misji ewangelizacyjnej w rodzinie. Kiedy powiedziałyśmy Bogu nasze „tak”, to nie wiedziałyśmy jeszcze, co będzie. Więc dla mnie – mówi założycielka ruchu wspólnej modlitwy matek – stało się to, co w życiu Maryi „Oto jestem, niech się dzieje wola Twoja”. A Pan Bóg dokonuje w rodzinach wspaniałych rzeczy.

ŹRÓDŁO:
https://www.vaticannews.va/pl/swiat/news/2019-06/brazylia-ruch-modlacych-sie-matek.html


Rośnie przemoc wobec chrześcijan w Afryce


„Rośnie przemoc wobec chrześcijan w Afryce” – stwierdził kard. Dieudonné Nzapalainga i dodał, że ataki wymierzane są w kapłanów przy ołtarzu, w katechistów oraz w zwykłych wierzących. Zdaniem arcybiskupa Bangi wzrost agresji spowodowany jest brakiem stabilności politycznej.

Chociaż większość ataków skierowana jest przeciwko katolikom, dotykają one również przedstawicieli innych wyznań. W Nigerii porwano niedawno ewangelickiego pastora z córkami i parafianami. W Republice Środkowoafrykańskiej 77-letniej hiszpańskiej zakonnicy poderżnięto gardło. W Mozambiku jeden z misjonarzy zmarł po zaatakowaniu go nożem. Uważa się, że obecnie najbardziej niebezpiecznym krajem na kontynencie afrykańskim jest Burkina Faso. Na pólnocy kraju pięć osób zginęło pod koniec kwietnia w ataku na kościół protestancki, w tym pastor i dwaj jego synowie. W połowie maja napastnicy zabili kilku wiernych podczas Mszy i procesji maryjnej. Kapłan zginął przy ołtarzu.

Jeden z imamów Ismael Tiendrebeogo, angażujący się w dialog międzyreligijny wskazuje, że obok chrześcijańskiego duchowieństwa i wierzących, również muzułmańscy imamowie zostali celowo zabici kilka miesięcy temu.

Zdaniem konsultanta ds. Afryki katolickiej organizacji Missio na pograniczu Burkina Faso i Mali dochodzi nie tyle do wojny religijnej, co bardziej do konfliktu pomiędzy różnymi nurtami islamu. Wahabizm, surowa tradycjonalistyczna interpretacja islamu sunnickiego, który jest najpotężniejszy w Arabii Saudyjskiej, odgrywa tutaj szczególną rolę i nadal chce się rozprzestrzeniać.

W Republice Środkowoafrykańskiej główną rolę odgrywają z kolei ogromne interesy geostrategiczne. Rosja, Chiny i Francja chcą eksploatować ogromne zasoby naturalne kraju. Próbują to czynić pozbawiając miejscową ludność wymiernych korzyści z posiadanych dóbr. W tej sytuacji religia może sprzyjać budowaniu pokoju, ale traktowana instrumentalnie zostanie wykorzystana jako siła prowadząca do wojny.

Wspomniany już kard. Nzapalainga bardzo angażuje się w dialog międzyreligijny, często wraz z przewodniczącym Rady Islamskiej w swoim kraju imamem Kobine Layamą. Uważają oni, że religia ma misję jednoczenia ludzi i powinna w konkretny sposób ją spełniać.

Źródło:
https://www.vaticannews.va/pl/swiat/news/2019-06/przesladowanie-chrzescijan-w-afryce.html


BYĆ WIERNYM BOGU, A NIE SWOIM PRAGNIENIOM
Beatyfikacja mistyczki i stygmatyczki Edwige Carbon (15.06)


Prefekt Kongregacji spraw Kanonizacyjnych podkreślił, że życie nowej błogosławionej cechowało nieograniczone miłosierdzie, wielka pokora oraz nieustanna modlitwa. Zauważył, że jej świętość nie polega na tym, iż Jezus przemówił do niej z krzyża czy że miała stygmaty. „Swym życiem pokazała, że najważniejsze dla niej było podążanie za wolą Bożą, a nie swymi nawet najbardziej świętymi pragnieniami. Ona nie mówiła wiele, tylko po prostu żyła Ewangelią, oddaniem dla innych i intensywną relacją z Bogiem” – mówi Radiu Watykańskiemu kard. Becciu.

“ Wielkość tej kobiety polega na tym, że zrozumiała, iż to co się liczy to nie piękne czy nawet święte pragnienia, ale odkrycie i przyjęcie woli Bożej. Bo świętość nie jest podążaniem za najświętszymi nawet pragnieniami, tylko polega na odkryciu woli Boga wobec nas i pójściem za nią, jak Maryja – mówi papieskiej rozgłośni kard. Becciu. – Ona całe życie pełniła najbardziej pokorne posługi, to było odbiciem jej całkowitego oddania Bogu i ludziom. Pomagała chorym, odwiedzała potrzebujących, niosła wsparcie materialne ubogim. Nie była w stanie usiedzieć bezczynnie, czuła w sobie impuls Ducha Świętego popychający ją do służby innym. Ofiarowała też swe życie za nawrócenie Rosji. Często mawiała, że naszym celem powinno być niebo. To ważne przypomnienie w dzisiejszym świecie, gdzie nawet w kazaniach uciekamy od mówienia o raju. Ona uczy, że nasze życie musi być ukierunkowane na zdobycie nieba. ”

Bł. Edwige Carboni żyła w latach 1880-1952. Jako 5-latka oddała swe życie Bogu. Marzyła o byciu zakonnicą, ale choroba matki, którą się opiekowała pokrzyżowała jej plany. Odczytała w tym nowy plan Boga na swoje życie i z pokorą służyła rodzinie angażując się przy tym mocno w życie Kościoła. Zasłynęła jako mistyczka, doświadczała bilokacji (jednoczesnego przebywania w dwóch różnych miejscach) i ekstaz połączonych z unoszeniem się w powietrzu. Pozostała przy tym skromną, cichą kobietą, pomagającą chorym i ubogim, a zarazem osobą o głębokiej i prostej wierze.

ŹRÓDŁO:
https://www.vaticannews.va/pl/watykan/news/2019-06/beatyfikacja-edwige-carboni.html


WSPOMNIENIE TYGODNIA:
Św. Tomasz Morus - męczennik sumienia (22.06)


Tomasz Morus był uznanym w całej Europie wybitnym humanistą. Zaprzyjaźnił się z Erazmem z Rotterdamu, którego poglądy nie do końca podzielał. Zrobił bardzo szybką i błyskotliwą karierę. Przez trzy lata był kanclerzem, ale zrzekł się tego urzędu, gdy król Henryk VIII pojął za żonę swoją kochankę, Annę Boleyn. Pomimo gróźb ze strony króla Tomasz nie zgodził się na podpisanie tzw. aktu supremacji, co równałoby się z uznaniem króla za głowę Kościoła katolickiego w Anglii. Do końca pozostał wierny Bogu, uznając, że sprzeciwiłby się swojemu sumieniu, gdyby wbrew sobie podpisał dokument. Oskarżony o zdradę stanu został skazany na śmierć przez ścięcie. W październiku w 2000 roku Jan Paweł II napisał list apostolski, w którym ogłosił go "patronem mężów stanu i polityków".

Po aresztowaniu 1 lipca 1535 roku, został osądzony i uwięziony w Tower. Stamtąd pisał listy do swoich krewnych, zwłaszcza do córki Małgorzaty. Świadczą one o jego wielkim pokoju serca, który był darem Boga, a także o jego niezwykłym męstwie. Tuż przed wykonaniem wyroku, 6 lipca 1535 roku, wstępując na szafot, powiedział: “Kiedy obejmowałem urząd kanclerza, prosiłeś mnie królu, bym wpierw słuchał Boga, a potem Ciebie, a dziś ginę za to, że wpierw słuchałem Boga, a potem Ciebie…".

Tomasz Morus został kanonizowany przez papieża Piusa XI w 1935 roku, niedługo przed rozpoczęciem II wojny światowej, która dla całego świata była wielką próbą ludzkich sumień. Dzisiaj prawość życia świętego i wierność własnemu sumieniu, ukształtowanemu według Bożego Prawa, może być inspiracją dla współczesnych polityków i mężów stanu, dla których tak kusząca jest postawa "politycznej poprawności", która nie liczy się z Głosem Boga rozbrzmiewającym w sercu każdego człowieka, polityka też.

Oto fragment modlitwy napisanej przez Tomasza Morusa po ogłoszeniu wyroku śmierci:

Wszechmogący Boże, zabierz ode mnie wszelkie pyszne myśli, wszelkie pragnienia mojej własnej chwały, wszelką zazdrość, wszelką chciwość, obżarstwo, lenistwo i lubieżność, wszelkie uczucia gniewu, wszelką żądzę zemsty, wszelkie pragnienie albo radość z nieszczęścia innych, wszelką przyjemność z doprowadzania ich do złości i gniewu, wszelkie zadowolenie z zarzutów lub ze znieważania kogokolwiek będącego w nieszczęściu i niedoli.

A we wszystkich moich czynach i we wszystkich moich słowach, i we wszystkich moich myślach obdarz mnie, dobry Boże, sercem pokornym, skromnym, cichym, zgodnym, cierpliwym, miłosiernym, łaskawym, czułym i litościwym, tak abym zakosztował Ducha Świętego.

Daj mi, dobry Boże, prawdziwą wiarę, mocną nadzieję i żarliwą miłość; taką miłość do Ciebie, dobry Boże, która przewyższałaby nieporównanie miłość siebie samego, abym nie kochał niczego co mogłoby Ci się nie podobać, lecz wszystko co kocham, abym kochał w Tobie.

Źródło:
https://m.deon.pl/215/art,63,sw-tomasz-morus-meczennik-sumienia.html


ABC BIBLII (odc. 3)
Czytaj Biblię, aby wiedzieć, w co wierzysz!


JAK POWSTAŁA BIBLIA

16.Tłumaczenie Biblii Hebrajskiej na grecki dialekt koine, dokonane za czasów Ptolemeuszy, stanowiło nie lada wyczyn literacki.Przekład ten nazwano Septuagintą. Sponsorem owego przedsięwzięcia miał być Ptolemeusz II Filadelfus, mniej więcej w III wieku przed Chrystusem. Tradycja podaje, że powołano w tym celu siedemdziesięciu dwóch żydowskich uczonych (po sześciu z każdego z plemion Izraela), którzy ukończyli dzieło w ciągu siedemdziesięciu dwóch dni. Po jego sfinalizowaniu żydowskich tłumaczy obsypano licznymi prezentami i odesłano do domów.

17. Septuaginta stanowi most pomiędzy koncepcjami i słownictwem Starego i Nowego Testamentu. Językiem Nowego Testamentu nie jest koine codziennego życia Greków, lecz koine Żydów żyjących w świecie greckim. Septuagintą była początkowo jedyną Biblią greckojęzycznych chrześcijan. Jest ona także zazwyczaj cytowana w Nowym Testamencie.

18. Większość Żydów żyjących w czasach Jezusa mówiła po aramejsku, czyli w podobnym do hebrajskiego języku semickim bardzo popularnym w tamtej epoce. Jezus na pewno uczył się języka hebrajskiego, w którym spisano Prawo, Pisma i Proroków. Nie wiadomo natomiast, czy znał grekę. Jezus nie pozostawił po sobie żadnych pism, które sam napisał.

19. Pięcioksiąg, czyli pierwsze pięć ksiąg Starego Testamentu, jest najważniejszą częścią Biblii Hebrajskiej. Był on uznawany za autorytatywny już w czasach Ezdrasza, to jest w V wieku przed Chrystusem. Pozostałe księgi zostały uznane za część Biblii Hebrajskiej w późniejszych wiekach.

20. Samarytanie. Nazwa „Samarytanie" pochodzi od stolicy królestwa północnego, Samarii. Określono nią ludy, które król asyryjski, Salmanassar, osiedlił w miastach Samarii po 721 r. przed Chrystusem zamiast uprowadzonych do niewoli Izraelitów. Samarytanie czcili Pana, ale poza Jerozolimą, a w czasach Aleksandra Wielkiego wznieśli nawet swoją własną świątynię na górze Garizim. Z tych powodów od zawsze trwały spory, wzajemna niechęć, a nawet nienawiść między Żydami a Samarytanami, a ich ślady widzimy także za czasów Jezusa, czego dowody można znaleźć w Ewangeliach.

21.Tylko Pięcioksiąg. Samarytanie za swój kanon uznają tylko pierwszych pięć ksiąg Biblii (Rodzaju, Wyjścia, Kapłańską, Liczb i Powtórzonego Prawa).

22. Najstarszymi określeniami używanymi w odniesieniu do Starego Testamentu były wyrażenia: „Prawo Mojżeszowe", „Prawo Pańskie" albo po prostu „Mojżesz". Ponieważ pozostałe pisma były uważane za dzieło proroków, przyjęło się częste użycie określenia „Mojżesz i Prorocy" (Uwaga! Termin „Tora" dla Żydów oznacza „Prawo"). W czasach Nowego Testamentu często posługiwano się określeniami „Pismo" albo „Pisma". Najogólniejszą nazwą na ten zbiór ksiąg było właśnie „Pisma", do której często dodawano przymiotnik „święte"

Źródło:
http://portal.tezeusz.pl/cms/tz/fileadmin/user_upload/Mysza/1001_Rzeczy__kt_re_warto_wiedzie__o_Biblii.pdf


Archidiecezja warszawska ma 19 nowych księży
Kim są? Jaka była ich droga do święceń? (24.05)


Archidiecezja warszawska ma nowych księży. Dziewiętnastu diakonów przyjęło w sobotę 25 maja o godz. 10.00 w Archikatedrze Warszawskiej święcenia kapłańskie z rąk kard. Kazimierza Nycza.

Piętnastu z nich przygotowywało się do kapłaństwa w Wyższym Metropolitalnym Seminarium Duchownym w Warszawie, czterech w Archidiecezjalnym Seminarium Duchownym „Redemptoris Mater”. Również oni przez najbliższe 4 lata będą posługiwać w archidiecezji warszawskiej.

Święcenia kapłańskie przyjęli m.in. diakoni:

1. Tomasz Jan Barański z parafii Ofiarowania Pańskiego w Warszawie, 28 lat. Przed rozpoczęciem formacji seminaryjnej studiował m.in. ratownictwo medyczne.

2. Artur Wawrzyniec Kaczyński z parafii NMP Królowej Pokoju w Banioszcze, 28 lat. Przed wstąpieniem do seminarium ukończył studia licencjackie z matematyki na Uniwersytecie Warszawskim.

3. Michał Tomasz Kisiel z parafii św. Kazimierza w Warszawie, 30 lat. W 2013 roku uzyskał tytuł magistra ochrony środowiska na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

4. Maciej Kulesza, 26 lat. Przed seminarium studiował na Wydziale Jazzu Państwowej Szkoły Muzycznej II stopnia im. Fryderyka Chopina w Warszawie, stypendysta m.in. wydziału muzyki elektronicznej w Oure w Danii.

5. Grzegorz Lech Pakowski z parafii św. Józefa Oblubieńca NMP w Pruszkowie, 31 lat. W toku międzywydziałowych indywidualnych studiów humanistycznych na Uniwersytecie Warszawskim uzyskał tytuł licencjata ze stosunków międzynarodowych, magistra prawa oraz filologii węgierskiej.

6. Markos Płoński z parafii św. Judy Tadeusza Apostoła w Warszawie, 25 lat. W czasie formacji seminaryjnej odbywał praktyki w parafiach na Żoliborzu, Ursynowie, Ochocie oraz w Piasecznie.

7. Łukasz Marek Ręczek z parafii Matki Odkupiciela w Ostrowcu Świętokrzyskim, 31 lat. Po maturze wstąpił do Zgromadzenia Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Po pierwszych ślubach zakonnych rozpoczął formację w seminarium w Obrze. W 2016 roku przeniósł się do seminarium warszawskiego.

8. Tomasz Remigiusz Różacki z parafii św. Pawła Apostoła w Elblągu, 25 lat. Formację rozpoczął w Wyższym Seminarium Duchownym Diecezji Elbląskiej. Na czwartym roku przeniósł się do Warszawy, aby w przyszłości związać swoją posługę kapłańską z Ordynariatem Polowym Wojska Polskiego

9. Marek Jacek Ruciński z parafii Niepokalanego Serca NMP w Woli Piskulinej, 27 lat. Przed wstąpieniem do seminarium ukończył diecezjalne studium organistowskie w Tarnowie.

10. Augustyn Stanisław Sękowski z parafii św. Wincentego Ferreriusza w Borzęcinie Dużym, 61 lat. Do seminarium wstąpił po śmierci żony. Święcenia kapłańskie przyjął w tej samej archikatedrze, w której 38 lat temu zawarł sakramentalne małżeństwo.

11. Łukasz Starczewski z parafii Najświętszego Zbawiciela we Włocławku, 31 lat. Przed rozpoczęciem formacji seminaryjnej ukończył studia historyczne na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz współpracował z włocławską edycją „Przewodnika Katolickiego”.

12. Marcin Wiśniewski z parafii św. Cyryla i Metodego w Żyrardowie, 43 lata. Studiował w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, którą ukończył z tytułem magistra inżyniera biotechnologii, a następnie obronił doktorat i habilitację z nauk weterynaryjnych.

13. Radosław Wołkowycki z parafii św. Marii Magdaleny w Warszawie, 25 lat. W 2010 roku ukończył kurs lektorski prowadzony przez Wyższe Metropolitalne Seminarium Duchowne w Warszawie.

14. Michał Wszeborowski z parafii Świętego Krzyża w Łomży, 32 lata. Przed wstąpieniem do seminarium ukończył studia magisterskie na Wydziale Elektroniki i Technik Informacyjnych Politechniki Warszawskiej.

15. Andrzej Piotr Kunicki z parafii Wniebowstąpienia Pańskiego w Warszawie, 40 lat. Ukończył studia licencjackie i magisterskie z pedagogiki specjalnej na Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie. Przez kilka lat pracował, jako kierowca w Miejskich Zakładach Autobusowych.

Źródło:
http://ksieza.archwwa.pl/aktualnosci/dziewietnastu-diakonow-przyjmie-w-sobote-swiecenia-kaplanskie-kim-sa-przyszli-ksieza/


LICZNIK ODWIEDZIN
dzięki uprzejmości stat.4u.pl

(KLIKNIJ LOGO)

stat4u